REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 13 lipca 2018

22-latka zmarła w męczarniach. Leczyła się na własną rękę paracetamolem

Artykuł pochodzi z serwisu

Francuskie media opisują historię 22-letniej Naomi Musengi, która skonała w męczarniach kilka godzin po przyjęciu do szpitala. Śledczy ujawnili, że kobieta zmarła w wyniku przedawkowania paracetamolu…

Postępujące zniszczenie komórek wątroby spowodowało niewydolność wszystkich pozostałych narządów, które szybko doprowadziły do śmierci pacjentki (fot. Shutterstock)

REKLAMA

REKLAMA

Sprawą żyła cała Francja, głównie z powodu okoliczności w jakich doszło do śmierci kobiety. 22-latka zmarła kilka godzin po tym, jak dyspozytorka pogotowia przy Szpitalu Uniwersyteckim w Strasburgu zamiast udzielić jej pomocy, wyśmiała ją. Kiedy kobieta powiedziała do słuchawki, że zaraz umrze, w odpowiedzi usłyszała: „Oczywiście, że pewnego dnia pani umrze, jak każdy, to pewne”.

Sześć godzin później Naomi już nie żyła. Sekcja zwłok wykazała, że Naomi Musenga zmarła z powodu „zawału i niewydolności wielonarządowej wywołanej wstrząsem krwotocznym”. Według biegłych, zgon młodej kobiety „nastąpił w wyniku zatrucia paracetamolem przyjmowanym przez kilka dni podczas leczenia na własną rękę. Postępujące zniszczenie komórek wątroby spowodowało niewydolność wszystkich pozostałych narządów, które szybko doprowadziły do śmierci pacjentki”.

– Jak to możliwe, że popularny lek przeciwgorączkowy i przeciwbólowy, sprzedawany bez recepty doprowadził do śmierci 22-letniej kobiety? Eksperci nie mają złudzeń. W dzisiejszych czasach ludzie łykają paracetamol niczym cukierki. W apteczce, w biurze lub w torbie, mała tabletka paracetamolu jest „na wszelki wypadek” zawsze pod ręką – pisze serwis Fakt24.

Źródło: Fakt24.pl

Tagi: 
Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych