Absurdy aktu samoregulacji reklamy

Autor: Marcin Piątek / Opublikowano: 2017-02-07 12:36:25 /

Od prawie roku powtarzam jak mantrę, że nie wierzę w samoregulację farmaceutycznej branży reklamowej. Dziś, gdy znam już pełną i ostateczną treść Kodeksu Dobrej Praktyki Reklamy Suplementów Diety wiem, że intuicja mnie nie okłamała. Producenci i dystrybutorzy mydląc oczy farmaceutom i ustawodawcom, stworzyli Kodeks, który… nic nie zmieni!

10 stycznia 2017 podczas oficjalnej konferencji prasowej ogłoszono wypracowane, wspólne stanowisko czterech organizacji w sprawie regulacji zasad prowadzenia reklamy suplementów diety. Przedstawiono to jako ogromny sukces i zarazem wyraz dojrzałości branży. Osobiście nie potrafię zgodzić się z ta narracją i uważam, że ustanowiony Kodeks Dobrej Praktyki Reklamy Suplementów Diety powinien być jasnym sygnałem dla ustawodawcy, że należy jak najszybciej, na drodze rozporządzenia zaostrzyć przepisy dotyczące reklamy wszystkich grup produktów dostępnych w aptekach.

Art. 2. 1. Postanowienia Kodeksu znajdują zastosowanie wyłącznie do reklamy suplementów diety kierowanej do konsumenta, w każdej formie, w szczególności do działań podejmowanych za pośrednictwem telewizji, radia, prasy, Internetu oraz reklamy zewnętrznej.

Pierwszym i podstawowym zarzutem jaki można mieć do branży, jest fakt, że samoregulacja dotyczy tylko i wyłącznie reklamy suplementów diety. Literalnie – SUPLEMENTÓW DIETY. Oznacza to nie tylko, że nie wprowadzono dodatkowych, nadprogramowych regulacji reklamy produktów leczniczych, ale wyłączono spod niej nawet środki spożywcze specjalnego przeznaczenia (należące – mocno uogólniając - do tej samej grupy parafarmaceutyków, co suplementy diety). Warto zaznaczyć, że pominięto też rozszerzający się (z powodu zdecydowanie najbardziej liberalnych i anachronicznych przepisów) segment wyrobów medycznych. W związku z tym samoregulacja, dotyczyć będzie tylko jednej grupy reklam produktów dostępnych m.in. w asortymencie aptecznym, przy utrzymaniu tych samych standardów reklamy pozostałych grup produktów.

Oznacza to, że pozostaną takie reklamy:

Art. 3. 1. Postanowienia Kodeksu są wiążące dla Sygnatariuszy Kodeksu oraz podmiotów, które wyraziły taką chęć i podpisały oświadczenie o stosowaniu przez nie postanowień Kodeksu, o którym mowa w art. 15 ust. 2 i 3.

2. Podmioty niebędące Sygnatariuszami Kodeksu mogą stosować postanowienia Kodeksu dobrowolnie.

Warto także zaznaczyć, że zgodnie z artykułem 3 Kodeks jest wiążący tylko dla sygnatariuszy, a pozostałe podmioty mogą stosować jego zapisy na zasadzie totalnej dobrowolności. Sygnatariuszem porozumienia zostaje się także dobrowolnie.

Każdy, kto śledzi orzeczenia Komisji Etyki Reklamy, która także zajmuje się nieformalnym regulowaniem etycznym branży reklamowej w ujęciu ogólnym, z pewnością kojarzy rewelacyjny case związany z branżą farmaceutyczną. Po zgłoszeniu naruszenia etyki reklamy przez firmę BOIRON, rozpoczęto postępowanie wyjaśniające. Przedstawiciel firmy oświadczył:

Skarżony złożył pisemną odpowiedź na skargę i uczestniczył w posiedzeniu. Podczas posiedzenia Skarżony zaznaczył, że jego obecność na posiedzeniu nie oznacza, że uznaje on uchwały Komisji Etyki Reklamy.

Skarżony podniósł, iż wszelkie działania podejmowane przez Związek Stowarzyszeń Rada Reklamy względem Boiron Sp. zo.o. nie są uprawnione, gdyż nie jest on sygnatariuszem Kodeksu Etyki Reklamy [„Kodeks"] i nie wyraził zgody na podjęcie względem niego postępowania na zasadach określonych w Regulaminie Rozpatrywania Skarg. Powyżej wskazane okoliczności powodują, iż Skarżonego nie dotyczą w żadnej mierze nie tylko unormowania Kodeksu, ale i zasady postępowania przed Zespołem Orzekającym Komisji Etyki Reklamy [„Komisja"] określone w Regulaminie Rozpatrywania Skarg. W szczególności Skarżony nie jest biernie legitymowany do występowania jako strona takiego postępowania i nie jest w żadnym zakresie zobowiązany do jakiegokolwiek odnoszenia się do stawianych mu przez Komisję zarzutów.

Art. 5 1.W przypadku reklamy wizualnej i audiowizualnej tekst „suplement diety” powinien być umieszczony w prawym, dolnym rogu pola powierzchni reklamy, na odróżnialnym, prostokątnym polu (dalej: „prostokąt”).

Wprowadzono obowiązek klarownego poinformowania odbiorcy, ze reklama dotyczy suplementu diety, z tym, że nie nałożono obowiązku wyjaśnienia czym ten suplement diety jest i z czym wiąże się taka rejestracja produktu. W związku z tym dalej nikt nie wyjaśni pacjentowi jaka jest różnica miedzy leczeniem niestrawności a wspieraniem prawidłowych procesów trawiennych czy leczeniem zaparć a utrzymaniem prawidłowej pracy jelit.

Art. 6. Reklama suplementu diety nie może wykorzystywać wizerunku lub rekomendacji rzeczywistego lub fikcyjnego lekarza, farmaceuty, pielęgniarki, położnej lub rzeczywistej lub fikcyjnej osoby posiadającej wykształcenie lekarskie, farmaceutyczne, pielęgniarskie, położnicze.

Oznacza to reklamie dalej będziemy widywać fizjoterapeutów, felczerów, recepcjonistki, pracownice przychodni, masażystów, optyków, biologów, chemików czy dietetyków, gdyż regulator dość precyzyjnie wskazał zakazane zawody medyczne. Co ciekawe – farmaceutów w reklamie suplementów mieliśmy zaledwie czterech czy pięciu. Pielęgniarki nie pamiętam. Lekarze pojawiają się głównie w reklamach kosmetyków i wyrobów medycznych, nie widujemy ich w reklamie suplementów. W związku z tym, kodeks nie wyeliminuje takich reklam jak te:


Art. 8. 3. Możliwość zapoznania się konsumentów z wynikiem nieopublikowanego badania w zakresie prezentowanego stwierdzenia polega co najmniej na udostępnieniu konsumentom danych z badań przygotowanych w sposób umożliwiający konsumentowi weryfikację prezentowanego w reklamie stwierdzenia.

Powodzenia w uzyskiwaniu danych! Już w chwili obecnej producenci suplementów oferują mi wgląd do wyników badań i analiz „w siedzibie firmy” – celem obejrzenia dwóch tabel i wykresu proponuje mi się wycieczkę z Bydgoszczy w różne zakątki kraju.

Nie przewiduję, że ten zapis kodeksu poprawi dostęp do danych, na jakie powołują się producenci w swoich materiałach reklamowych.

Art. 9. 3. Dla potrzeb niniejszego przepisu rekomendacja oznacza pozytywną opinię o suplemencie diety.

Jeśli fundacja, stowarzyszenie, towarzystwo naukowe lub inny podmiot zarejestrowany w KRS wyda POZYTYWNĄ OPINIĘ o suplemencie diety, można automatycznie wykorzystać taka opinię jako REKOMENDACJĘ wystawioną przez dany podmiot.

W związku z tym wciąż będziemy spotykać się np. z godzącymi w zdrowy rozsądek rekomendacjami towarzystw lekarskich dotyczącymi suplementów diety, niczym nie odbiegających od swojej konkurencji.

Art. 10 1. Zakazuje się kierowania reklam suplementów diety do dzieci.

2. Reklamą skierowaną do dzieci jest reklama zawierająca bezpośrednie wezwania dzieci do: (i) nabycia reklamowanych suplementów diety lub (ii) nakłonienia rodziców lub innych osób dorosłych do kupienia dzieciom reklamowanych suplementów diety.

Warto zauważyć, że dzięki odpowiednim zapisom w dalszym ciągu możliwe będzie produkowanie reklam takich jak te:

Art. 11. 3. Uprawnienie do skierowania sprawy pod rozstrzygnięcie Sądu posiada wyłącznie każdy z Sygnatariuszy Kodeksu. Sąd jest związany zakresem skargi.

Oznacza to, że w chwili obecnej konsument nie będzie mógł złożyć skargi w przypadku podejrzenia złamania założeń Kodeksu!

Art. 13. 1. W przypadku stwierdzenia naruszenia zasad zawartych w Kodeksie, Sąd, biorąc pod uwagę zasadę domniemania niewinności, stopień szkodliwości naruszenia dla konsumenta, stopień zawinienia, zakres naruszenia, dotychczasową działalność podmiotu odpowiedzialnego za naruszenie (np.: ilość naruszeń Kodeksu stwierdzonych przez Sąd, stosowanie się do nałożonych przez Sąd sankcji), może zastosować następujące sankcje:

(a) upomnienie wraz z zaleceniem zmiany lub usunięcia reklamy,

(b) przekazanie orzeczenia do wiadomości innych Sygnatariuszy Kodeksu wraz z danymi podmiotu, który dopuścił się naruszenia.

2. Sankcje mogą być stosowane łącznie.

Ustalono bardzo dotkliwe sankcje, które mogą być stosowane uznaniowo i nie niosą za sobą żadnych konsekwencji, a co więcej – nie muszą oznaczać automatycznie wycofania, wstrzymania czy zmiany reklamy.

Myślę, że ten wyciąg z treści Kodeksu udowadnia, że nie należy liczyć na zauważalną poprawę sposobu komunikacji, szczególnie w przypadkach, które już dziś budzą merytoryczny i etyczny sprzeciw środowiska farmaceutycznego.

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj