Autor: Sebastian Bort Opublikowano: 8 lutego 2018

AdA jako skutek chciwości sieci aptek – część 3

Ten felieton jest kontynuacją wcześniejszych wpisów pt.: AdA jako skutek […]

Otwieranie aptek drzwi w drzwi wyeliminowało z rynku wielu aptekarzy. Jeśli źródłem finansowania agresywnych aptek jest „turbodopalacz”, „oscylator”, itp. patologiczne zjawiska, a jako sieć tworzone („pompowane”) były do dalszej odsprzedaży potężnym graczom międzynarodowym (czytaj więcej: Konstanty Radziwiłł: W Polsce nie potrzeba więcej aptek), miejsca ich powstawania i funkcjonowania nie miały większego znaczenia. Jednakże lepiej dla nich, gdy są zlokalizowane przy traktach handlowych lub w pobliżu przychodni i szpitali. Przecież muszą się pozbyć pakietów z hurtowni (znów ten „oscylator”…). Lek lub suplement za 4,99 w detalu, gdy dla innych aptek jego cena hurtowa wynosi 19,99; tak w realu wygląda efekt „oscylatora” lub „turbodopalacza”. Czy przy takiej różnicy cenowej sieci nie pozbędą się zapasów? Kto w oczach pacjentów jest wtedy chciwym krwiopijcą? Jak brzmi komentarz sieci? Zamykać się będą ci, co mają gorszą ofertę dla pacjenta. Tyle i tylko tyle…

To jak z Tobą będzie, młody magistrze chcący otworzyć aptekę, znacząco przebijesz oferty oscylatorowe? Studia kończyłeś, by swą wiedzą pomagać chorym czy żeby recytować cennik? (Wiceprezes NRA mgr farm. Marek Tomków, do magistra farmacji chwalącego dominację sieci podczas obrad komisji sejmowej ws. AdA.)

Gdyby nie wprowadzono zasad geograficznych (demograficzne są z nimi powiązane – gęstość zaludnienia wieś vs. miasto ma znaczenie, prawda?), tzw. młody farmaceuta powinien rozważać lokalizację właśnie w pobliżu ww. aptek. I co, naprawdę ktoś przypuszcza, że wyeliminowałby z rynku kilka (!) sąsiadujących z nim sieciówek? Czym, zapasami finansowymi rodziców, w konfrontacji z zasobami międzynarodowych funduszy inwestycyjnych lub wartką rzeką pieniędzy z nielegalnego reeksportu?

Ktoś mógłby powiedzieć, że przecież jest wolny rynek i każdemu wolno robić, na co ma ochotę. Nie, nie można. Nie można również z granatami lub butelkami z benzyną wejść do konkurencji, żeby ją wyeliminować z rynku.

Właśnie taki efekt osiągały sieci przy pomocy swoich metod. Państwo zastopowało ten niszczycielski żywioł, co trudno im zaakceptować. Ich problem. Pobudka może być bolesna, a ręka w nocniku będzie najmniej cuchnącym kłopotem (czytaj więcej: Antyjednoprocentowcy). Na ich miejscu cieszyłbym się, że polski projekt poselski nie przewidywał rozwiązań znanych z Węgier lub Estonii. Prywatnie akurat nad tym ubolewam, ale przyjmuję z dobrodziejstwem inwentarza.

Jednocześnie niezrozumiałym jest dla mnie roztrząsanie rzekomych dziur w AdA, które niby powstały po to, by spółki prowadzące apteki mogły się konsolidować (czytaj więcej: Zmiana osobowa w spółce ma wpływ na zezwolenie na prowadzenie apteki?) dla dalszego zawłaszczania rynku. Od samego początku procedowania AdA było wiadome, że w Polsce nie ma woli politycznej dla wywłaszczeń jak na Węgrzech lub w Estonii. Politycy nie chcieli wprowadzenia przymusowego pozbywania się udziałów przez niefarmaceutów (w tym różnorakich spółek) na rzecz farmaceutów. Jeśli ktoś nadal chce drążyć to zagadnienie, powinien się wybrać do posłów ze swojego okręgu i tam zadawać pytania. Myślę jednak, że szkoda na to czasu.

Bicie piany o tym, że AdA bez geo/demo byłaby lepsza, jest podwójnie bezproduktywne. Raz, że świadczy o niezrozumiałej woli takiego tworzenia prawa, by drobiazgowo ograniczało wszystko i wszystkim – byle nie mnie. Dwa, że AdA bez geo/demo byłaby bez sensu, a agresywne otwieranie aptek drzwi w drzwi doprowadziłoby do walki pomiędzy farmaceutami. Dla naszego zawodu wizerunkowo byłoby to strasznym ciosem. Ustawodawca wtedy słusznie mógłby zauważyć, że wskazywaliście sieci jako chciwe i bezwzględne, a teraz robicie dokładnie tak samo. Chcecie, byśmy was spacyfikowali lub znacjonalizowali?

Ustawodawca dał farmaceutom najzupełniej naturalny przywilej (AdA), ale w wersji uregulowanej (geo/demo). Pamiętajmy, że jedną z ważnych przyczyn wprowadzenia AdA jest doprowadzenie w przyszłości do bardziej równomiernego rozmieszczenia aptek (czytaj więcej: Zdecydowane stanowisko Ministerstwa Zdrowia w sprawie aptek łamiących przepisy antykoncentracyjne).

Czyli zamiast ich zagęszczenia w zabetonowanych przez chciwe sieci miastach, zwłaszcza w ich centrach, ustawa zachęca do lokalizacji na ich obrzeżach lub poza nimi. Liczę na to, że m.in. ograniczenia z tytułu jednego procenta wreszcie zaczną porządkować rynek, czyli robić na nim miejsce dla normalności. Prawidłowa obsada magisterska jest wartością samą w sobie, więc pomimo trudności także będzie musiała być wyegzekwowana. (czytaj więcej: Sprawdziliśmy gdzie WIF kontroluje apteki poza godzinami urzędowania. Te dane niepokoją…).

Dalsze istnienie aptek rażąco łamiących przepisy jest obrazą dla Państwa i prawa. Jeśli ktoś myśli, że nie widzę tu związku przyczynowo-skutkowego z obecnym systemem marżowo-cenowym, to jest w błędzie. Jeśli jednak tak uważa, zachęcam do ponownego przeczytania mojej opinii na ten temat. Opisałem to wcześniej (czytaj więcej: AdA jako skutek chciwości sieci aptek – część 2).

Blokadą w otwieraniu nowych nie są obecnie istniejące małe apteki indywidualne, które zatrudniają 1-2 magistrów. Problemem są i długo będą te sieciówki, gdzie pracuje kilka(naście) techniczek, przeważnie jeszcze na stażu, oraz też 1-2 magistrów, ale często wirtualnych. Ech, gdybyż Inspekcja Farmaceutyczna pracowała także na dyżurach nocnych lub świątecznych, problem obsady szybko by się rozwiązał. Państwa lub moje telefony do tych aptek lub niewinne wizyty z pytaniem o magistra, niestety, nie będą dowodem w sprawie. Wiemy jednak, jak nieliczna i niedofinansowana jest Inspekcja. To tłumaczy, ale nie usprawiedliwia organów Państwa, które dopuściło do powstania i utrwalenia takiej sytuacji. W pierwszej części niniejszego felietonu cytowałem uzasadnienie do projektu refustawy, w którym Państwo wykazało, że ma świadomość przyczyn i zakresu utraconego wpływu na obrót i ceny leków.

Powoli do umysłów ludzkich przebija się oczywista prawda, że w Polsce jest za dużo aptek (czytaj więcej: Farmaceutów nie jest za mało. Jest za dużo aptek). Powstały przed AdA, prawda? Agresorami były wielkie sieciówki czy małe indywidualne? Tym zjawiskom Państwo powiedziało twarde: STOP!

Ciekawe, co jest bardziej prawdopodobne, złagodzenie – przez zdeterminowanych rządzących – zasad z nowelizacji o AdA, czy zaostrzenie przez nich kursu z powodu dalszego bezczelnego postępowania bezgranicznie chciwych sieci? Poseł Waldemar Buda wiele razy zademonstrował swą wiedzę o nieprawidłowościach w polskiej farmacji i determinację do jej naprawy
(czytaj więcej: Poseł pyta co z ponad 1500 aptekami naruszającymi prawo farmaceutyczne?).

Jeśli Państwo wprowadziło twarde ograniczenia transakcji (recepty), fachowe (farmaceuci i technicy farmaceutyczni), odpłatności (zniżki), ceny i marży oraz reklamy, to wprowadzone w pakiecie urzędowe ograniczenia geo- i demograficzne, z „apteką dla aptekarza” na czele, są logiczną i nieuchronną konsekwencją tych pierwszych. Czyli urzędowe (państwowe) ograniczenia dotyczące obrotu lekiem, skutkują równie urzędowymi (państwowymi) ograniczeniami dotyczącymi liczby i rozmieszczenia aptek. Tertium non datur.

Alternatywą wolnorynkową byłoby odejście od AdA oraz zasad geo- i demograficznych, czyli powrót do czasów bezhołowia w obrocie lekiem. Jednocześnie należałoby zlikwidować recepty jako ograniczniki transakcji (= wolnego rynku, czyli handlu). Leki z grupy N i PS powinny być dla każdego chętnego, w tym dla dzieci. A zresztą, po co wtedy farmaceuci i apteki? Ceny i marże wolnorynkowe, czyli pacjent (ups, wtedy już klient) onkologiczny wyda ostatnie pieniądze i sprzeda dom, żeby kupić leki. Jeśli nie znajdzie funduszy – nie szkodzi. Następny w kolejce portfel na nogach już będzie rozumiał, że musi je znaleźć. Na dodatek nie jest powiedziane, że te leki w ogóle by leczyły. Kto i po co by pilnował ich autentyczności i jakości?

Zniżki też musiałyby zniknąć, bo po co wtedy one? NFZ byłby więc w połowie niepotrzebny – oszczędność dla struktur państwowych. Tak więc niektórzy diabetycy najpierw by się musieli przestawić na najtańsze insuliny (polski przemysł wiwatuje), a przy kiepskiej tolerancji ewentualnie zaczęliby stosować zagraniczne. Zakładam, że już by nie były dobrem deficytowym.

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz