Adam Abramowicz krytykuje projekt nowelizacji Prawa farmaceutycznego

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-01-25 09:36:10 /

Poseł PiS, Adam Abramowicz, będący jednocześnie przewodniczącym parlamentarnego zespołu na rzecz wspierania przedsiębiorczości i patriotyzmu ekonomicznego, nie zgadza się z projektem zmian w Prawie farmaceutycznym, autorstwa jego partyjnych kolegów.

- Dzisiaj sektor apteczny w Polsce składa się z ok. 40 proc. aptek sieciowych oraz 60 proc. indywidualnych. To dobry podział dla pacjenta i dla rynku i w takich proporcjach należy go utrzymać. Niestety metody proponowane w poselskim projekcie ustawy są szkodliwe, szczególnie dla konsumenta ale także dla tych których ustawa w teorii ma chronić czyli indywidualnych aptekarzy - mówi poseł Abramowicz w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.

Jego zastrzeżenie budzi przede wszystkim wprowadzana zasada, że właścicielem apteki będzie mógł być tylko farmaceuta, chęć regulacji ilości aptek oraz przypisanie ich do konkretnego adresu. Zdaniem posła taka sytuacja może sprawić, że właściciel budynku celowo podniesie czynsz wiedząc, że farmaceuta bbędzie musiał go zapłacić bo nie będzie mógł przenieść działalności nigdzie indziej.

- Poza tym proszę sobie wyobrazić, że indywidualny farmaceuta z własną firmą umiera, albo ginie w tragicznych okolicznościach. Jeśli nie ma w rodzinie dziecka farmaceuty, które przejmie po nim schedę, nikt nie będzie mógł przejąć prowadzenia apteki. Co wtedy zrobi rodzina w sytuacji kiedy do spłacenia będzie milionowy kredyt? Projekt może spowodować jeszcze inne komplikacje, wynikające z rygoru konkretnej lokalizacji i oddalenia od siebie poszczególnych aptek - mówi Abramowicz.

Zdaniem posła nowe przepisy będą sprzyjały lokalnym monopolom: - Załóżmy, że jakieś miasteczko ma 18 tys. mieszkańców, a w nim wg projektu ustawy może się znajdować sześć aptek oddalonych od siebie o minimum kilometr. Dodając do tego rygor, który zakłada, że jeden aptekarz może mieć tylko cztery punkty sprzedaży, nie trudno sobie wyobrazić sytuację, w której dwóch właścicieli monopolizuje lokalny rynek, siada wspólnie na kawie i ustala wysokość cen za leki. To scenariusz fatalny dla pacjentów.


Abramowicz proponuje aby znaleźć inne rozwiązanie na uregulowanie tego rynku:

- Wszyscy mają świadomość, że musimy uniknąć sytuacji, w której hurtownicy i monopoliści z ogromnym kapitałem będą narzucać ceny małym aptekom. „Sieciówki” nie mogą się rozwijać poza kontrolą państwa, ponieważ to zagraża konkurencyjności rynku.

Poseł jest przekonany, że ostatecznie dojdzie do zmian w projekcie lub po prostu zostanie napisany nowy przy współudziale wszystkich uczestników rynku: sieci, indywidualnych aptek oraz konsumentów.

- Liczy się cel, którym jest utrzymanie korzystnych dla rynku i pacjenta proporcji 40/60 w przypadku aptek sieciowych i indywidualnych. Tutaj wszyscy są zgodni, kwestia wyboru metod - twierdzi poseł.

Źródło: opinie.wp.pl

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj