REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 14 sierpnia 2018

Afera walsartanowa: powoli wszystko wraca do normy

Artykuł pochodzi z serwisu

Minął już ponad miesiąc odkąd z aptek wycofano kilkadziesiąt leków zawierających zanieczyszczony walsartan z Chin. Farmaceuci sygnalizują, że sytuacja powoli wraca do normy, a pacjenci bez większych problemów wykupują zamienniki, które nie zostały wycofane. Niepokojące jednak okazują się praktyki niektórych lekarzy…

Farmaceuci polecają pacjentom niewycofane zamienniki walsartanu. Lekarze zmieniają walsartan na inne leki z tej grupy (fot. Shutterstock)

Niedawno eksperci Europejskiej Agencji Leków (EMA) oszacowali ryzyko zachorowania na nowotwory wśród pacjentów, którzy przyjmowali leki z zanieczyszczonym walsartanem. Okazuje się, że wśród osób zażywających skażone leki w maksymalnej dziennej dopuszczalnej dawce przez siedem lat istotny czynnik rakotwórczy może wystąpić u jednego na 5 tys. pacjentów. W rezultacie pojawiły się głosy, że większe zagrożenie dla pacjentów może stanowić odstawienie leku, niż toksyczne działanie zawartego w nim zanieczyszczenia (czytaj więcej: Co zaszkodziło pacjentom bardziej? Zanieczyszczony walsartan czy jego odstawienie?).

REKLAMA

Farmaceuci sygnalizują jednak, że pacjenci bez większych problemów słuchają ich sugestii i decydują się na przyjmowanie niewycofanych zamienników leków z walsartanem.

REKLAMA

– „Moja żona leży od miesiąca z wysokim ciśnieniem, bo nie mogę dostać nigdzie leku”, „Od dwóch tygodni poszukuję tego leku”, „Dlaczego lekarz przepisuje wycofane leki?” – przytacza komentarze pacjentów farmaceutka Maria Magdalena Kowalczuk, w dyskusji na branżowym portalu Farmacja.net. – Nieśmiało zaproponowałam zamienniki, bojąc się zdecydowanego sprzeciwu. Nie przyszło mi nawet do głowy, że nikt wcześniej nie zaproponował odpowiednika… Ale nie, pacjenci nie tylko nie protestowali, ale z zadowoleniem i ulgą przyjęli moją propozycję.

Potwierdza to również Barbara Rembak.

– To samo u mnie w aptece. Pacjenci bardzo chętnie kupują zamienniki po wytłumaczeniu, że ten producent używa substancji valsartan z innego źródła niż ta zanieczyszczona i opisaniu zamiany na opakowaniu – opisuje farmaceutka, ale zwraca też uwagę na pewien problem. – Natomiast lekarze często zamieniają valsartan na telmisartan, z różnym skutkiem.

Takie zachowanie lekarzy może mieć związek z oświadczeniem krajowego konsultanta w dziedzinie kardiologii, które zostało udostępnione na początku lipca przez Ministerstwo Zdrowia.

– W wypadku wstrzymania w obrocie valsartanu, pacjenci dotychczas leczeni produktami zawierającymi tę substancję czynną, powinni zgłosić się do swojego lekarza prowadzącego, który zastąpi valsartan innym lekiem z tej samej grupy sartanów (np. losartan, kandesartan, telmisartan, irbesartan, eprosartan) lub zastosuje lek/grupę leków o podobnym działaniu leczniczym, tj. inhibitory konwertazy angiotensyny czy inne leki hipotensyjne – według indywidualnych wskazań – wyjaśniał krajowy konsultant, prof. Jarosław Kaźmierczak.

– Początkowo szum był duży wokół tego problemu, teraz powoli wszystko wraca do normy – przekonuje Mateusz Jabłoński, w dyskusji na Farmacja.net. – Ale faktycznie są pacjenci, którzy nadal nie wiedzą co mają zrobić… czy oprócz nas lekarze nie mają świadomości, że istnieją alternatywne leki? Albo po prostu niech zadzwonią do aptek i zapytają, co w zamian mogą zaproponować z preparatów niewycofanych…

Źródło: Farmacja.net

Tagi:
Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych