Apteczny feudalizm pana Z.

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2016-12-14 12:09:15 /

Ostatnio dowiedziałem się z wypowiedzi właściciela pewnej sieci aptecznej, że farmaceuci nie powinni zajmować się prowadzeniem apteki tylko opieką farmaceutyczną i pacjentem. Z pozoru nie ma w tej wypowiedzi nic zdrożnego ani obraźliwego. Poza tym, że wieje z nią aptecznym feudalizmem i pychą…

Najwidoczniej zdaniem tego właściciela sieci aptek naród pracujący dzieli się na wyrobników i prezesów. Jedyni zajmują się tym czego się wyuczyli, a drudzy ich zatrudniają i nimi zarządzają. Ten układ jest tak przejrzysty, że aż mam ochotę w niego uwierzyć. I uwierzyłbym, gdyby nie kojarzył mi się tak bardzo z feudalizmem. Ksiądz, pan i chłop. Każdy zna swoje miejsce i nie aspiruje do awansu.

Kiedy ostatnio sprawdzałem, w Polsce jednak już feudalizmu nie było. Mamy wręcz konstytucję, która wszystkim gwarantuje równe szanse i prawa. Każdy może studiować to co chce, może pracować tam gdzie chce i może otwierać takie przedsiębiorstwa jak chce. Nawet jeśli się na tym nie zna. Górnik może być właścicielem restauracji, kolejarz może otworzyć sklep z bielizną, a rzeźnik może prowadzić aptekę. Dlaczego zatem farmaceuta nie może zajmować się prowadzeniem apteki? Bo nie uczył się tego na studiach? A czy uczy się tego piekarzy, mechaników, fryzjerów, lekarzy i fizjoterapeutów? Jakim cudem oni zatem prowadzą swoją działalność? Czekają na „pana”, który łaskawie ich zatrudni i pozwoli dla siebie pracować?

Otóż drogi panie prezesie… nie ma osoby lepiej przygotowanej do prowadzenia apteki niż farmaceuta. A to dla tego, że w aptece to właśnie umiejętności farmaceuty są najważniejsze i to jego wiedza powinna być istotą jej funkcjonowania. Prowadzić księgi rachunkowe mogą księgowe – i robią to w większości polskich aptek. Płacenie podatków i ZUS-ów to też nie jest żadna filozofia. Czego więc pana zdaniem nie potrafią robić farmaceuci co pan umie? Otóż panu powiem. Nie umieją zmuszać siebie i swoich pracowników do wciskania pacjentom niepotrzebnych suplementów diety. Nie umieją tak kombinować, by łamać zakaz reklamy aptek i nie ponosić tego żadnych konsekwencji. Nie umieją zatrudniać menadżerów i koordynatorów, którzy będą ważniejsi od kierownika aptek….

I mógłbym tak wymieniać bez końca. Bo tak się składa szanowny prezesie, że wszystko to co umie pan i co pan wniósł do aptek, przerodziło się w patologie, którymi teraz tętni cały rynek. Farmaceuci tych rzeczy nie umieli i nie musieli się uczyć. To tacy jak pan sprawili, że farmaceuci oprócz tego co nauczyli się na studiach, musieli ogarnąć marketing, zarządzanie, merchandising i inne techniki czyniące z apteki sklep, a z farmaceutów sklepikarzy.

I jeszcze na koniec taka konkluzja mi się nasuwa. Twierdzi pan, że farmaceuci nie powinni się zajmować prowadzeniem aptek. Bardzo jestem ciekaw jak na te słowa zareagowałaby pana żona, gdyby powiedział jej to pan prosto w oczy. Bo czy czasem pana żona – co początkowo pan podkreślał – nie jest farmaceutką? Jak rozumiem pracuje w swojej roli w jednej z pana aptek? W końcu nie powinna aspirować wyżej w pana feudalnym świecie…

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj