Apteka nie ma prawa udostępniać recept hurtowni

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-01-04 09:11:54 /

Ministerstwo Zdrowia przestrzega: to niedopuszczalna praktyka, nawet gdy zostaną zasłonięte dane pacjenta lub tylko podany numer. Grozi za to utrata zezwolenia na prowadzenie placówki - pisze w Gazecie Prawnej Jakub Styczyński.

Tajemnicą poliszynela jest, że producenci i współpracujące z nimi hurtownie, reglamentując sprzedaż, chcą zapobiegać zjawisku reeksportu leków i odwróconego łańcucha dystrybucji. Chodzi zazwyczaj o rzadkie, drogie leki, których ceny są w Polsce niższe niż w innych krajach. W rezultacie część z nich przed wysłaniem leku do apteki wymaga od prowadzących placówkę przesłania skanów recept bądź podania ich unikalnego numeru.

- Nie ma prawnej możliwości, aby apteki przekazywały recepty lub ich kserokopie do hurtowni farmaceutycznych z danymi identyfikującymi pacjenta – takie kategoryczne stanowisko przedstawiło ministerstwo w odpowiedzi na wątpliwości aptekarzy dotyczące procederu stosowanego przez niektóre hurtownie.

Mimo to aptekarze wysyłali hurtowniom skany recept z zakrytymi danymi pacjenta i lekarza, po to by otrzymać lek. Jednocześnie mieli wątpliwości co do narzucanego im wymogu.

Tymczasem przekazanie przez aptekarza jakichkolwiek danych pacjenta jest niezgodne z art. 103 ust. 2 pkt 4a ustawy z 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 2142 ze zm.). Zgodnie z nim wojewódzki inspektor farmaceutyczny może cofnąć zezwolenie, jeżeli apteka przekazuje dane umożliwiające identyfikację indywidualnego pacjenta, lekarza lub świadczeniodawcy komukolwiek innemu niż Inspekcji Farmaceutycznej, Narodowemu Funduszowi Zdrowia bądź systemowi informacji medycznej, o którym mowa w ustawie z 28 kwietnia 2011 r. o systemie informacji w ochronie zdrowia (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1535 ze zm.). Hurtownie uspokajały apteki i przekonywały, że przekazywanie recept ze zanonimizowanymi danymi (np. zasłoniętym imieniem i nazwiskiem pacjenta czy danymi lekarza) nie narusza przepisu.

Mariusz Politowicz, kierownik apteki Pod Wagą w Pleszewie oraz członek Naczelnej Rady Aptekarskiej, postanowił zapytać o tę kwestię Ministerstwo Zdrowia. – Pytanie wydało mi się uzasadnione, wszak po samym numerze identyfikacyjnym recepty istnieje możliwość zidentyfikowania zarówno świadczeniodawcy, a czasami też lekarza – tłumaczy Politowicz.

W odpowiedzi resort kategorycznie stwierdził, że prawo nie pozwala na przekazywanie recept. – Tej czynności nie przewiduje prawo farmaceutyczne – podkreśla Ewa Warmińska, zastępca dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji MZ. Resort przyznaje, że zanonimizowanie druku nie uchroni aptekarza przed utratą zezwolenia.

Więcej na ten temat pod tym adresem

Źródło: Gazeta Prawna

PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj