Apteka powinna być placówką ochrony zdrowia, a nie sklepem z lekami

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2016-12-09 12:01:16 /

W związku ze zwiększeniem się w drastyczny sposób ilości aptek sieciowych, tradycyjne, polskie apteki musiały podjąć trudną i nierówną walkę o przetrwanie i godne wykonywanie zawodu farmaceuty. W 2014 r. aż 78% wszystkich zamkniętych aptek w Polsce to apteki indywidualne, a tzw. „sieciówki” są potężnym i silnym konkurentem.

Nasuwa się pytanie o ochronę pacjentów, którzy w obliczu wielkiego wzrostu liczby aptek sieciowych, stają się jedynie klientami, którym dodatkowo „wciśnie” się jak największą liczbę niepotrzebnych leków. Dlatego Parlamentarny Zespół ds. Regulacji Rynku Farmaceutycznego stworzył projekt ustawy, aby nie dopuścić do kolejnych nadużyć. Stworzona regulacja to przemyślany i potrzebny krok, o którym mówi się od długiego czasu. Ma ona na celu zahamowanie wzrostu dużych, zazwyczaj zachodnich sieci aptek, które już niedługo mogą wyprzeć tradycyjne, polskie apteki z rynku.

Proponowana regulacja zakłada m.in. powrót do tradycyjnej roli apteki, traktowanej jako placówki ochrony zdrowia, a nie sklepu oferującego sprzedaż leków. Beneficjentami tych zmian będą przede wszystkim pacjenci. Zaproponowane zmiany mają na celu zahamowanie funkcjonujących dziś na rynku licznych patologii, w tym postrzegania pacjenta przede wszystkim jako narzędzia do zarabiania ogromnych pieniędzy.

- Zmiany w prawie nie dotykają tych, którzy obecnie prowadzą apteki, a nie są farmaceutami. Ci, co nie mają uprawnień i nie spełniają kryterium zawodowego, dalej będą mogli w sposób nieograniczony prowadzić apteki – podkreśla poseł Waldemar Buda, przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. regulacji rynku farmaceutycznego.

Ceny leków pozostaną korzystne dla pacjenta

- Ceny leków w aptekach nie mają prawa wzrosnąć. Na rynku jest 14,5 tys. aptek konkurujących ze sobą. Proponowane rozwiązania dotyczą nowych aptek i mają ukształtować rynek na kolejne dziesięciolecia. Liczba aptek nie spadnie, bo nie ma takiej fizycznej możliwości. To dobra informacja dla polskich pacjentów – mówi Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Zysk ważniejszy niż pacjent?

Niektóre duże sieci apteczne zarabiają często kosztem pacjentów, stosując sprawdzone techniki sprzedaży oraz zabiegi cenowe (2 w cenie 1-ego, promocje, rabaty, karty lojalnościowe). Pacjent tak naprawdę w tym procesie nie oszczędza pieniędzy, ponieważ często z zakupów wychodzi ze znacznie większą i niepotrzebną ilością leków oraz suplementów. No przecież, farmaceuta w aptece, nie może nam doradzić źle! A jednak. W „sieciówkach” aptekarze często zmuszani są przez koordynatorów do działań nieetycznych.


Według popierających projekt, aptekarz nie powinien stawać się maszynką do zarabiania pieniędzy, bo pacjenci chcą na niego liczyć, muszą i chcą mieć do niego pełne zaufanie. Tym bardziej, że wydatki na leki to ogromna część domowego budżetu, zwłaszcza w przypadku emerytów i rencistów.

Warto zauważyć, że 4 z 6 największych sieci aptecznych to sieci zagraniczne, jest wśród nich fundusze zagraniczne zarejestrowane m.in w Holandii, czy na Cyprze. Już 2 z 3 największych sieci aptek mają powiązania z hurtem, co jest od kilku lat niezgodne z prawem. Należy zadać sobie pytanie, co będzie jeśli sieci apteczne dalej będą się konsolidować? Co z cenami lekarstw? Czy będzie jeszcze możliwość negocjacji i okazja do dobrych cen?

Świetnie pokazuje to efekt monopolizacji rynku w przeciągu ostatnich 14 lat w Norwegii. Efektem tego było podzielnie rynku aptek pomiędzy 3 sieci. Skutki były niestety łatwe do przewidzenia: wzrost cen leków, wzrost wydatków Państwa na leki, spadek dostępności leków, upadki aptek wiejskich, monopolizacja.

Dodatkowo zgodnie z zasadą „zysk ponad wszystko” coraz więcej leków sprzedawanych jest za granicę. W związku z tym, pacjenci już nieraz odczuli na własnej skórze, brak niezbędnych leków – przysłowiowa pielgrzymka po aptekach, jest nieobca wielu potrzebującym. Trudno uwierzyć, że to dopiero początek. W dobie koncentracji usług aptecznych, sytuacja może stać się jeszcze bardziej dramatyczna. Dla wielu potrzebujących może zabraknąć leków.

Rynek apteczny wymaga uporządkowania

Wprowadzenie projektu nowelizacji prawa farmaceutycznego w życie ma także na celu ucywilizowanie rynku aptecznego, który jest obecnie w 60 proc. zdominowany przez sieci apteczne (w 2004 r. w Polsce było ich 45, dzisiaj jest ich 390). To groźne zjawisko, tym bardziej, że agresywna ekspansja sieci odbywa się kosztem polskich aptek indywidualnych - dziennie upadają 2 małe apteki, w to miejsce powstają 3 apteki sieciowe.
- Jeżeli nie powstrzymamy tego procesu to za 5 lat apteki indywidualne znikną z rynku - konsekwencje tego zjawiska są nieodwracalne. Celem tych regulacji jest więc ochrona ponad 4,5 tysiąca polskich drobnych przedsiębiorców prowadzących apteki, którzy już dziś balansują na granicy bankructwa oraz zabezpieczenie wielu tysięcy miejsc pracy – mówi Marek Tomków.
Zgodność z prawem UE

Podobne rozwiązania prawne od dawna funkcjonują w Europie – obecnie około 60 proc. obywateli UE żyje w krajach, w których własność aptek zastrzeżona jest dla farmaceutów, a blisko 70 proc. europejskich aptek objętych jest szczegółowymi regulacjami (np. Niemcy, Francja, Austria, Hiszpania, Włochy).

Założenia projektu są zgodne także z linią orzeczniczą Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, który wprost wskazywał, że wszelkie zasady dotyczące zarówno struktury właścicielskiej, jak i kryteriów geograficznych i demograficznych są nie tylko zgodne z prawem UE, jak również pożądanym kierunkiem zmian w krajach członkowskich.

Źródło: NIA

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj