REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 7 czerwca 2018

Apteka sprzedała 73 opakowania Ketonalu Forte bez recepty. Przyczyna była zaskakująca…

Artykuł pochodzi z serwisu

Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny odkrył, że w jednej z aptek, dokonano sprzedaży 73 opakowań leku Ketonal Forte bez wymaganej recepty. W trakcie kontroli pracownik tłumaczył, że w aptece nie są wystawiane recepty farmaceutyczne, a większość sprzedanego leku była przeznaczona dla właściciela, cierpiącego na przewlekły ból po operacji kręgosłupa. W rzeczywistości było nieco inaczej…

Podejmując decyzję o wyroku Sąd Aptekarski uznał, że przypadku tym doszło do swoistego uwikłania kierownika apteki w układ „właścicielski” panujący w aptece. (fot. Shutterstock)

REKLAMA

REKLAMA

Podczas kontroli w jednej ze śląskich aptek, Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny na podstawie komputerowego zestawienia sprzedaży ustalił, że w aptece dokonano 73 sprzedaży produktu leczniczego Ketonal Forte, 30 tabl. powl. bez wymaganej recepty. W toku inspekcji pracownica apteki upoważniona przez zezwoleniobiorcę do jego reprezentowana w jej trakcie, wyjaśniła, że „odręczna sprzedaż wynika z tego, że nie są w aptece wykonywane recepty farmaceutyczne. Większość sprzedaży odręcznej wynika z powodu przewlekłego bólu po operacji kręgosłupa właściciela apteki”.

O wynikach tej kontroli został powiadomiony Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej. W rezultacie zdecydował on o przedstawieniu zarzutów farmaceutce, która w aptece pełniła funkcję kierownika. OROZ trzykrotnie wzywał ją do siedziby Śląskiej Izby Aptekarskiej celem złożenia wyjaśnień. Dopiero za trzecim razem farmaceutka przesłała mailem prośbę o wyznaczenie odległego terminu spotkania, z powodu trudnej sytuacji rodzinnej. W rezultacie Rzecznik zamknął postępowanie wyjaśniające, a po zapoznaniu się z całokształtem sprawy stwierdził, że zgromadzony materiał dowodowy uzasadnia skierowanie wniosku o ukaranie farmaceutki do Okręgowego Sądu Aptekarskiego.

Na rozprawie sądowej farmaceutka stawiła się osobiście wraz z obrońcą – również farmaceutą, będącym obecnym właścicielem kierowanej przez nią apteki.

Kobieta wyjaśniła okoliczności sprawy przyznając, że doszło do opisanej przez WIF sytuacji. Tłumaczyła jednak, że lek Ketonal Forte nie był wydawany przypadkowym pacjentom, ponieważ kupował go na własne potrzeby poprzedni właściciel apteki – a właściwie jego żona, będąca wtedy technikiem farmaceutycznym zatrudnionym w tej aptece. Z racji tej sytuacji rodzinnej miała ona możliwość dokonywania transakcji sprzedaży Ketonalu na potrzeby własne i reszty rodziny – co potwierdziła zresztą w trakcie kontroli Śląskiego WIF.

Farmaceutka wyjaśniła, że jako kierownik apteki nie zauważyła zwiększonej ilości zamówień Ketonalu, zaznaczając że sprzedawało się go wtedy stosunkowo dużo. W 2017 roku apteka zmieniła właściciela, a wspomniana techniczka farmaceutyczna przestała być jej pracownikiem.

– Obwiniona podkreślała, że w całej karierze zawodowej nie dopuściła się żadnego uchybienia i to był jedyny przypadek stwierdzonych kiedykolwiek w kierowanej przez nią aptece niezgodność, dodając, że wynikało to właściwie z samowoli pracownicy będącej żoną Prezesa Zarządu Spółki, będącej zezwoleniobiorcą, która niejednokrotnie zapewniała, że dopełni wszelkie formalności w związku z wydawanie na własną rękę Ketonalu Forte – czytamy w treści orzeczenia sądu.

Podejmując decyzję o wyroku Sąd Aptekarski uznał, że przypadku tym doszło do swoistego uwikłania kierownika apteki w układ „właścicielski” panujący w aptece.

To ograniczało farmaceutce możliwości zapobiegania procederowi uprawianemu przez pracownicę poczuwającą się de facto do roli właścicielki apteki. Sąd zważył także na postawę kierowniczki na rozprawie, która nie zaprzeczyła całej sytuacji i przyznała, żę ubolewa nad nią. Pod uwagę wzięto też fakt, że Ketonal Forte rozchodowany w aptece bez recepty nie stanowił potencjalnego zagrożenia dla zdrowia pacjentów apteki, a jedynie mógł przynieść negatywne skutki zdrowotne osobie, która samowolnie podejmowała decyzje o jego wydawaniu z apteki na własne potrzeby.

Sąd uznając, że sam fakt przeprowadzenia postępowania dyscyplinarnego spełni funkcję prewencji szczególnej, uniewinnił farmaceutkę od zarzutu stawianego we wniosku o jej ukaranie.

Do pobrania:

Tagi: 
Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych