Apteka w wynajętym lokalu to duże ryzyko

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-08-02 08:56:22 /

Wypowiedzenie właścicielowi apteki umowy najmu jest równoznaczne z utratą zezwolenia na prowadzenie apteki w danym lokalu. Nowe przepisy sprawiają, że wielu przedsiębiorców utraconych w ten sposób aptek, już nie odzyska.

Dla aptekarza niefarmaceuty, któremu właściciel wynajmowanego lokalu wypowie umowę, oznacza to w praktyce, że nie będzie już mieć możliwości otwarcia nowej placówki w sąsiednim miejscu. Jeśli więc nie posiada innych aptek, musi poszukać sobie nowego zajęcia. O sytuacji tej alarmuje Konfederacja Lewiatan, która niedawno sugerowała nawet, że pierwszą ofiarą tych regulacji została jedna z poznańskich aptekarek - ta jednak stanowczo zaprzeczyła.

- Nie zmienia to faktu, że problem jest: potencjalny kłopot straty lokalu i braku możliwości założenia kolejnej placówki faktycznie może dotknąć nawet właścicieli aptek z wieloletnią tradycją - pisze Jakub Styczyński w Dzienniku Gazecie Prawnej.

W nieco lepszej sytuacji są farmaceuci, którzy mogą próbować otworzyć nową aptekę w innym miejscu. Muszą jednak uzyskać na nią nowe zezwolenie, co wiąże się z koniecznością przestrzegania kryterium demograficznego i geograficznego. W dużych, a nawet w średnich miastach znalezienie miejsca spełniającego te kryteria może być bardzo trudne.

– Dostępne lokalizacje dla nowych aptek mogą wydawać się nieatrakcyjne. W przypadku większych i mniejszych miast będą to ich obrzeża i przedmieścia. Jednak taka inwestycja, przy obecnym zabezpieczeniu geograficznym i intensywnym rozwoju infrastruktury (nowe osiedla, drogi), w przyszłości może się okazać strzałem w dziesiątkę – przekonuje Łukasz Waligórski, redaktor naczelny Mgr.Farm oraz członek Naczelnej Izby Aptekarskiej (NIA).


Jednak dr Dobrawa Biadun krytycznie ocenia taki pogląd.

– Biznesy wielu polskich przedsiębiorców upadają już po pierwszym roku. Trudno więc oczekiwać, by farmaceuta był w stanie czekać 3–4 lata aż jego apteka przestanie przynosić straty – podkreśla dr Biadun.

Farmaceuci mogą też kupić już funkcjonującą aptekę. Zdaniem Marka Tomkowa, wiceprezesa NIA, placówek wystawionych na sprzedaż nie brakuje. Oferty można znaleźć na stronach izb aptekarskich. W przypadku zakupu istniejącej apteki nie obowiązują kryteria demograficzne i geograficzne.

Pojawiają się głosy, że właściciele lokali, wiedząc, iż dla ich najemców niefarmaceutów wypowiedzenie umowy najmu oznaczałoby upadek biznesu, a dla farmaceutów duży problem związany z koniecznością szukania nowego miejsca na aptekę, mogą celowo windować im ceny czynszów. Niektórzy zauważają, że nieuczciwa konkurencja może próbować przekupić właściciela lokalu, by ten wypowiedział umowę swojemu najemcy. Eksperci jednak studzą emocje. – Właścicielom nie będzie się to opłacać. Comiesięczny czynsz płacony przez aptekarzy w perspektywie najbliższych wielu lat będzie bardziej atrakcyjny niż jednorazowa łapówka od nieuczciwej konkurencji – uważa Łukasz Waligórski.

Więcej na ten temat na stronach Gazety Prawnej.

Źródło: gazetaprawna.pl

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj