REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 29 grudnia 2020

Aptekarze z Czechowic-Dziedzic protestują. Nie akceptują harmonogramu dyżurów

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

– Wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec faktu, że z całego powiatu do harmonogramu dyżurów włączono tylko apteki z Czechowic-Dziedzic. W Czechowicach-Dziedzicach, tak jak w innych miastach i wsiach naszego powiatu, gdzie znajdują się apteki, np. w Bestwinie, Jasienicy, Kozach, Pisarzowicach, itd., też nie ma całodobowej opieki medycznej, pełnoprofilowego pogotowia ratunkowego, szpitala, SOR-u, izby przyjęć, a pacjenci tych placówek realizują recepty w aptekach tam, gdzie placówki te się znajdują, tj. w Bielsku-Białej i w Pszczynie – piszą aptekarze do władz powiatu bielskiego.

Ich list publikują lokalne media (beskidzka24.pl). Właściciela aptek wskazują, że zgodnie z prawem przedsiębiorców, przedstawiciele władz powiatu powinni prowadzić postępowanie w sposób budzący zaufanie przedsiębiorców do władzy publicznej, kierując się zasadami proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania (czytaj również: Co Rzecznik MŚP zrobił w sprawie dyżurów aptek? Ostra dyskusja…).

– Trudno mówić o równym traktowaniu, jeżeli obowiązek dyżurowania narzucili 14 aptekom z Czechowic-Dziedzic, a zwolnili z tego obowiązku 33 apteki z terenu powiatu. W związku z tym rozważamy zgłoszenie skargi do Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw lub pozwu do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego – czytamy w liście.

REKLAMA

Nie było żadnych uwag?

Jego autorzy wskazują, że Beskidzka Okręgowa Izba Aptekarska zaopiniowała projekt uchwały negatywnie. Wiele z aptek wysłało też do Powiatu pisma z negatywną oceną uchwały. Zrobiło to też wspólnie 9 aptek. Na żadne z tych pism władze powiatu nie odpowiedziały i ostatecznie nie wzięły ich pod uwagę. Dodatkowo w protokole z konsultacji publicznych napisano, że „w toku przeprowadzonych konsultacji społecznych nie zgłoszono żadnych uwag i opinii”. Aptekarze są zbulwersowani takim postępowaniem władz powiatu.

REKLAMA

– Przypominamy, że pomiędzy aptekami, a Starostwem nie ma żadnego stosunku zależności lub podległości. Nie jesteśmy służbami państwowymi, jak policja, wojsko, straż pożarna, pogotowie ratunkowe, które są utrzymywane z podatków lub składek np. zdrowotnych, z które za odpowiednim wynagrodzeniem świadczą usługę dyżurowania w nocy, weekendy i dni świąteczne. Aptekom, które są prywatnymi firmami, próbuje się narzucić nakazowy wolontariat we własnych zakładach pracy, zrzucając całe koszty dyżurowania na barki właścicieli – czytamy w liście.

Zdaniem jego autorów Rada Powiatu nie przeprowadziła żadnych badań dotyczących realnego zapotrzebowania na dyżury aptek (czytaj również: Podlaski WIF zaniepokojony sytuacją związaną nocnymi dyżurami aptek).

– Przyzwyczajenie lub odczucie radnych nie są miarodajnymi przesłankami. Z kolei aptekarze doskonale znają problemy aptek, w tym znikome zapotrzebowanie na niewykonalne i kosztowne dyżury – dodają.

Właściciele aptek oczekują zmiany treści uchwały na 2021 rok i zapowiadają, że nie podejmą pracy w godzinach nocnych od 1 stycznia.

Źródło: ŁW/beskidzka24.pl



Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych