REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 21 grudnia 2018

Apteki gotowe na e-recepty. Ale kto będzie je wystawiać?

Artykuł pochodzi z serwisu

Zdecydowana większość aptek ma dostęp do platformy P1 i może realizować e-recepty, lecz w praktyce wystawia je bardzo mało placówek leczniczych. MZ obiecuje pomoc finansową dla aptek w przygotowaniach do wdrożeniu systemu.

Obecnie minimum jedną e-receptę wystawiono w wybranych lecznicach m.in.: w Skierniewicach, Siedlcach, Warszawie, Łomży, Siemiatyczach, Białymstoku, Katowicach, Kielcach i Lublinie. Naczelna Izba Aptekarska jest dobrej myśli. Jej rzecznik Tomasz Leleno twierdzi, że zdecydowana większość placówek w kraju będzie przygotowana na wystawianie e-recept po 1 stycznia 2019 r. Apteki mają natomiast czas do końca grudnia, by przygotować się do wdrożenia elektronicznych recept (czytaj więcej: Już 10 000 aptek gotowych na e-receptę).

Resort pomoże finansowo

Jednak, by apteka była gotowa do zrealizowania recepty w wersji elektronicznej, musi mieć niezbędny sprzęt komputerowy i oprogramowanie (czytaj więcej: E-recepta: niepokoi ryzyko pojawienia się dodatkowych kosztów dla aptek). To duży koszt dla aptek. Ministerstwo Zdrowia wychodząc, zaproponowało aptekarzom możliwość podwójnego uznania jako koszt konkretnej kwoty w związku z poniesionymi inwestycjami na sprzęt informatyczny. Wsparcie finansowe dotyczyć będzie sprzętu potrzebnego do obsługi e-recepty, czyli komputerów, monitorów, ale również oprogramowania. Na ten cel przeznaczono 15 mln zł (czytaj więcej: WAŻNE! Odliczenie podatku dla aptek w związku z e-receptą? Znamy szczegóły!).

REKLAMA

Zgodnie z założeniami jeden przedsiębiorca będzie mógł odliczyć dodatkowe 19% podatku. Ulga będzie dotyczyć faktur na zakup sprzętu komputerowego do kwoty 3500 zł na jedno stanowisko komputerowe. Tego odliczenia może dokonać na 4 stanowiska w jednej aptece i maksymalnie na 4 apteki. Jak to ma wyglądać w praktyce? Zakładając, że jedna apteka dysponuje czterema stanowiskami komputerowymi, a jeden komputer kosztuje 3500 zł, aptekarz inwestuje 4 * 3500 zł, czyli 14000 zł, więc może uzyskać z tego tytułu zwrot w wysokości ok. 2700 zł.

REKLAMA

Przy założeniu, że właściciel jednej apteki dysponuje jednym stanowiskiem komputerowym, inwestuje w sprzęt 3500 zł, dodatkowy zwrot wyniesie ok. 700 zł. Przy maksymalnym poziomie rocznych zakupów dla jednego przedsiębiorcy (56000 zł) dodatkowy zwrot wyniesie ok. 11000 zł (czytaj więcej: Wsparcie finansowe na informatyzację nie dla sieci aptek?).

Dalsze szkolenia konieczne

Wiceminister Cieszyński podał, że do tej pory zostało wystawionych ok. 90 tys. e-recept i 70% z nich została zrealizowana w całości lub częściowo. Te wszystkie elektroniczne dokumenty wystawiono zaledwie w 31 placówkach, bo tylko tyle na razie je wystawia. Dla szpitali system wdrożenia e-recepty to także duże wydatki. Jak mówi Wiktor Masłowski, prezes Zarządu Centrum ATTIS, wyposażenie jednego stanowiska w gabinecie lekarskim kosztuje ok. 4500 zł netto, a żeby sprawnie wystawiać e-zwolnienia czy e-recepty, komputer powinien być w każdym gabinecie.

Wiceminister zapewnia, że w przyszłym roku resort zdrowia będzie dalej szkolić farmaceutów z wystawiania e-recept. Zacznie też organizować szkolenia dla lekarzy. Oni będą mieć obowiązek wystawiania recept w wersji elektronicznej od 1 stycznia 2020 r. (czytaj więcej: VIDEO: E-recepta w praktyce. Zapis wykładu…). 

E-recepta wydawana jest w postaci kodu kreskowego. Może trafić do pacjenta w trzech wersjach: wydruku papierowego tzw. informacyjnego, który zawiera także informacje o dawkowaniu, SMS-a lub e-maila. Jeśli pacjent ma profil zaufany, wtedy na jego telefon trafi 4- cyfrowy kod w postaci SMS-a lub przesyłany jest na adres mailowy (czytaj więcej: E-recepta: miało być świetnie, a wyszło jak zwykle?).

Źródło: IK/prawo.pl

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych