Apteki nie dla dermokonsultantek, pielęgniarek i hydraulików | farmacja.pl

Apteki nie dla dermokonsultantek, pielęgniarek i hydraulików

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-10-17 07:50:00 /

Zdaniem prawników żaden przepis nie zakazuje prowadzenia przez aptekę reklamy produktów lub wynajmowania powierzchni producentowi w celu prowadzenia takiej reklamy. Farmaceuci uważają jednak, że nie może ona jednak polegać na polecaniu kosmetyków przez dermokonsultantki bez wykształcenia farmaceutycznego.

O decyzji Lubuskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego, który nałożył karę na aptekę za prowadzenie dermokonsultacji przez osoby nieposiadające wykształcenia farmaceutycznego, pisaliśmy tydzień temu (czytaj więcej: Dermokonsultantka w aptece? To nielegalne!). Temat postanowiła podjąć również Rzeczpospolita, która w poniedziałkowym wydaniu zapytała o tę kwestię ekspertów.

Lubuski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny stanął na stanowisku, że w placówkach ochrony zdrowia porad mogą udzielać jedynie osoby legitymujące się fachowym wykształceniem medycznym, w tym przypadku farmaceutycznym. W jego opinii „funkcja dermokonsultanta w aptece została powołana wyłącznie na potrzeby wytworzenia zapotrzebowania u pacjenta na produkty, których nie potrzebuje".

Według Magdaleny Bąkowskiej, adwokat z kancelarii KRK Kieszkowska Rutkowska Kolasiński, reklama produktów nie może być automatycznie utożsamiana z reklamą apteki.

– Żaden przepis nie zakazuje prowadzenia przez aptekę reklamy produktów bądź wynajmowania powierzchni reklamowej producentowi produktów w celu prowadzenia ich reklamy – tłumaczy Magdalena Bąkowska. I dodaje, że prowadzenie reklamy produktów nie powinno być oceniane w kontekście katalogu usług farmaceutycznych w aptece.


Jej zdaniem, choć katalog nie wymienia również reklamy leków, apteka może reklamować leki na zlecenie producenta, o czym świadczy rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie reklamy produktów leczniczych, określające szczegółowe zasady prowadzenia takiej reklamy.

- To wyważona, rozsądna i uzasadniona decyzja wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego - uważa z kolei Mariusz Politowicz, farmaceuta i członek Naczelnej Rady Aptekarskiej. - Dermokonsultacja rzeczywiście służy tylko i wyłącznie przyciągnięciu do apteki pacjenta, który kupi dodatkowo inny produkt.

Podkreśla on, że prawo farmaceutyczne enumeratywnie wyszczególnia, kto i co może robić w aptece.

- Nie ma tam mowy o dermokonsultantkach, pielęgniarkach czy hydraulikach - mówi Politowicz.

Źródło: rp.pl

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj