REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 16 sierpnia 2018

Apteki nie sprzedają w nocy leków ratujących życie. Po co więc dyżury?

Artykuł pochodzi z serwisu

W Międzyrzecu po godz. 22 nie da się zrealizować recepty. Jedyna apteka, która do tej pory prowadziła działalność całodobową, skróciła godziny swojej pracy. Wojewoda Lubelski uchylił ostatnio uchwałę Rady Powiatu, która zakładała, że między godz. 22. a 7. rano nie jest czynna żadna apteka. Sami aptekarze twierdzą z kolei, że podczas pracy w nocy nie sprzedawali leków ratujących życie.

Do końca maja jedna z aptek w Międzyrzecu pełniła dyżury również w porze nocnej. Zrezygnowała, z uwagi na brak potencjalnych klientów (fot. Shutterstock)

– To jakaś kpina, żeby w siedemnastotysięcznym mieście, nie licząc ludności z okolicznych wsi nie było żadnej apteki dyżurnej – komentuje czytelnik lokalnego tygodnika Wspólnota Międzyrzecka, któremu zdarzyło się ostatnio w sytuacji silnego bólu zastać zamknięte drzwi apteki. – O godzinie 5. rano potrzebowałem „na już” silnego leku, którego ani Ibuprom ani Ketonal nie zastąpią, a musiałem czekać do 7. To tylko 2 godziny, ale gdybym miał atak o 23-24? – przedstawia swój problem mężczyzna.

REKLAMA

Do niedawna w Międzyrzecu funkcjonowała apteka całodobowa. W ostatnim czasie ograniczyła ona godziny pracy do 22. Mimo prób kontaktu nie udało się redakcji tygodnika skontaktować z regionalnym dyrektorem sieci, a miejscowa szefowa apteki odmawia komentarza.

REKLAMA

– Do końca maja jedna z aptek w Międzyrzecu pełniła dyżury również w porze nocnej. Zrezygnowała, z uwagi na brak potencjalnych klientów. W tej sytuacji Rada Powiatu zmuszona była do znowelizowania harmonogramu pracy aptek. Zakłada on po zmianach, że między godz. 22. a 7. rano w Międzyrzecu nie jest czynna żadna apteka – potwierdza Marianna Tumiłowicz, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych Starostwa Powiatowego w Białej Podlaskiej.

Przedstawiciele Starostwa spotkali się z właścicielami aptek i prosili o to, by objęli oni dyżury w porze nocnej. Aptekarze podkreślali jednak, że dyżury nocne są dla nich nieopłacalne. Dowodzili, że podczas pracy w nocy nie sprzedawali leków ratujących życie.

W ostatnich dniach uchwałę Rady Starostwa uchylił jednak Wojewoda Lubelski motywując tym, że praca w godzinach nocnych i dniach wolnych od pracy jest wpisana w ustawowe zadania każdej apteki.

– Nie wiem, czy któraś apteka w Międzyrzecu będzie w stanie podjąć się dyżuru nocnego – obawia się jednak Zbigniew Kot, burmistrz Międzyrzeca. – Starosta informował nas, że jako Miasto możemy sfinansować dyżury aptek z budżetu, ale nie jest to przypisane nam zadanie, choć realizujemy inne, z zakresu ochrony zdrowia jak np. szczepienia. Apteki nie obsługują przecież wyłącznie mieszkańców miasta. Korzystają z nich również mieszkańcy gm. Trzebieszów, gm. Kąkolewnica, Drelów czy z gm. Międzyrzec.

Zdaniem Burmistrza to być może dobry moment, by Starostwo zastanowiło się nad tym, czy Szpital w Międzyrzecu nie mógłby podjąć się prowadzenia apteki, która pełniłaby dyżur nocny. Swego czasu istniał taki podmiot w przychodni przy ul. Wiejskiej, który wspierały działania inwestycyjne Szpitala.

– Choć prawo farmaceutyczne nakłada na Radę Powiatu obowiązek ustalenia rozkładu godzin pracy aptek ogólnodostępnych, to nie daje żadnych uprawnień zarówno do kontroli aptek z obowiązku pełnienia dyżurów, jak też wyciągnięcia ewentualnych konsekwencji w tym zakresie – zauważa Marianna Tumiłowicz.

Źródło: Wspólnota Międzyrzecka

Tagi:
Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych