REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 15 maja 2019

Apteki powinny udzielać pacjentom informacji gdzie mogą kupić dany lek?

Artykuł pochodzi z serwisu

„Każda apteka ma informacje, gdzie dany lek można kupić. Powinna je pacjentowi udostępniać. To zadanie dla ministra zdrowia, by farmaceutów zachęcić, aby pomagali klientom „namierzyć” takie lekarstwo” – mówi Faktowi Ewa Borek szefowa Fundacji My Pacjenci. Czy ma rację?

Ministerstwo Zdrowia opublikowało niedawno kolejny wykaz leków zagrożonych brakiem dostępności na terenie Polski. Znajdują się na nim m.in. antybiotyki, insuliny, preparaty mlekozastępcze dla niemowląt, leki na astmę, ale też szczepionki przeciwko odrze.

Fakt tłumaczy, że jednym z powodów braków leków jest nielegalny ich wywóz za granicę.

REKLAMA

– Mechanizm wygląda tak: hurtownie farmaceutyczne skupują niektóre leki z aptek, a następnie odsprzedają je zagranicą, bo tam mogą dostać za nie wyższą cenę. Np. za preparat mlekozastępczy w Polsce trzeba zapłacić 40 zł, w Niemczech taki sam kosztuje cztery razy tyle, podobnie jest z lekami na astmę oskrzelową czy insulinami – czytamy w Fakcie.

REKLAMA

Redakcja przypomina, że prezydent Andrzej Duda kilka dni temu podpisał ustawę, która zakłada srogie kary za taki proceder (czytaj więcej: Prezydent podpisał nowelizację Prawa farmaceutycznego). Póki co pacjenci zdani są sami na siebie jeśli chodzi o poszukiwanie brakujących leków. Jednak zdaniem Ewa Borek szefowa Fundacji My Pacjenci nie powinno tak być.

– Każda apteka ma informacje, gdzie dany lek można kupić. Powinna je pacjentowi udostępniać. To zadanie dla ministra zdrowia, by farmaceutów zachęcić, aby pomagali klientom „namierzyć” takie lekarstwo – mówi Faktowi Ewa Borek.

Na tę wypowiedź szefowej fundacji My Pacjenci zareagował szef Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek.

– Zwracam się do pani Prezes z uprzejmą prośbą o wskazanie systemu informacji, o którym Pani wspomniała w Fakcie, bo nie znam, niestety. Zastanawiam się też czy, zgodnie z treścią, fundacja nie powinna się raczej nazywać My Klienci, a nie My Pacjenci – napisał na Twitterze Wiśniewski (czytaj również: Leków ciągle brakuje. Aptekarze zdani na siebie…).

Przypomnijmy, że zgodnie z brzmieniem art. 95 ustawy Prawo farmaceutyczne „jeżeli w aptece ogólnodostępnej brak poszukiwanego produktu leczniczego, w tym również leku recepturowego, farmaceuta, o którym mowa w art. 88 ust. 1, powinien zapewnić jego nabycie w tej aptece w terminie uzgodnionym z pacjentem”.

Źródło: ŁW/Fakt/Twitter

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych