REKLAMA
Autor: Wojtek Chudziński Opublikowano: 7 czerwca 2018

ARV, PrEP i mundial, czyli o HIV na czasie

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Jak się okazuje, nierzadko życie codzienne nakłada się na życie zawodowe w większym stopniu niż nam się wydaje. Dla tych, którzy mniej śledzą doniesienia prasowe, sanepid wydał listę zaleceń przed mundialem w Rosji. Z informacji posiadanych przez Państwową Inspekcję Sanitarną wynika iż Rosja jest krajem, w którym notuje się najwięcej przypadków HIV w regionie europejskim. Czy jest się czego bać? Teoretycznie nie, ale…

Od 1985r. w naszym kraju odnotowano nieco ponad 22 tysiące zakażonych, w tym ponad 6 tysięcy z nich zostało zakażonych w związku z używaniem narkotyków. (fot. Shutterstock)

REKLAMA

REKLAMA

Rosja podała aktualne dane o liczbie zakażonych. Jest ich ponad 1,5 miliona. Przynajmniej 50 proc. osób jest jeszcze niezdiagnozowanych – czyli możemy mówić prawdopodobnie o ok. 3 milionach zakażonych. Co najgroźniejsze – liczba nowych zakażonych rośnie. Niestety leczonych jest w tej chwil jedynie ok 200 tysięcy osób. Co ważne to nie jest kwestia pieniędzy, ale organizacji systemu opieki nad chorymi. Mamy też naszego sąsiada Ukrainę. Tu jest inny kłopot. Jeśli przyjąć, że jest tam zakażonych także ok 1 proc. społeczeństwa oznacza to, że wśród przebywającego w Polsce miliona Ukraińców jest 10 tysięcy osób zakażonych HIV. To już widać w naszych przychodniach.

Gdy odniesiemy to do polskich statystyk, sprawa się już komplikuje. Od 1985r. w naszym kraju odnotowano nieco ponad 22 tysiące zakażonych, w tym ponad 6 tysięcy z nich zostało zakażonych w związku z używaniem narkotyków. Stwierdzono około 3500 zachorowań na AIDS i niemalże 1400 zgonów z tego powodu. Dokładając do tego choćby domniemany pierwiastek ukraiński, powiększamy pulę chorych o połowę.

Zostając w kręgu najnowszych doniesień z obszaru zakażeń wirusem HIV, warto zwrócić uwagę na doniesienia z dwudniowego spotkania ekspertów z kilkunastu Państw Europy Środkowo – Wschodniej zajmujących się HIV i wirusowymi zapaleniami wątroby z maja 2018r. Warszawskie spotkanie odbyło się m.in. z inicjatywy Krajowego Konsultanta d/s Chorób Zakaźnych prof. Andrzeja Horbana. W czasie spotkania sporo mówiono o nowym kierunku przerywania ciągu epidemii HIV/ AIDS w środowiskach homoseksualnych. Chodzi o tak zwany PreP – czyli profilaktykę przedekspozycyjną za pomocą dostępnych leków. W licznych badaniach klinicznych wykazano skuteczność tenofowiru i emtrycytabiny połączonych w jednej tabletce. Leki te blokują ważne etapy w cyklu kopiowania się wirusa i utrudniają zakażenie. Przyjmowane zgodnie z zaleceniami, poprzez obecność we krwi i w innych tkankach, dość skutecznie zapobiegają wniknięciu wirusa do organizmu i rozwojowi zakażenia przewlekłego. Obecnie w Polsce nie istnieje ustawa refundacyjna ani program profilaktyczny gwarantujący bezpłatny dostęp do PrEP. Koszty leku, koszty badań, koszty wizyt opłacić musi pacjent. Jednakże dzięki pojawieniu się leków generycznych, miesięczny koszty takiej terapii potrafią spaść do poziomu 200-300zł.

Co to wszystko przynosi w rezultacie? Ustalenia pokazują, że epidemia HIV zmieniła kierunek, na co wskazuje Europejskie Centrum do spraw Zapobiegania i Kontroli Chorób. Okazuje się, że główną ścieżką rozprzestrzeniania się wirusa w ostatnich latach były ryzykowne kontakty heteroseksualne. Ponadto, od 2004 do 2015 roku liczba zdiagnozowanych z HIV po pięćdziesiątce wzrosła z 2,1% do 17,3%. Eksperci zwracają uwagę, że programy zdrowotne skierowane do walki z tym wirusem do tej pory były kierowane do młodszej części populacji i właśnie teraz zbieramy tego żniwo. I tym samym, profilaktyka i akcje społeczne trafiły do młodszej części społeczeństwa i mężczyzn mających kontakty seksualne z mężczyznami (MSM). Problem mamy z seniorami i parami heteroseksualnymi.

Nauka nie stoi w miejscu i stara się dać pacjentom HIV-pozytywnym szanse na normalne życie. VViiV Healthcare, globalna spółka specjalizująca się w leczeniu infekcji HIV, ogłosiła, że Komisja Europejska wydała w dniu 21 maja 2018 r. pozwolenie na dopuszczenie do obrotu leku Juluca (dolutegrawir 50 mg/rylpiwiryna 25 mg). Preparat ten jest wskazany w leczeniu zakażenia ludzkim wirusem upośledzenia odporności typu 1 u dorosłych pacjentów z supresją wirologiczną, stosujących stały schemat leczenia antyretrowirusowego (ARV) przez co najmniej sześć miesięcy, bez niepowodzenia wirusologicznego w wywiadzie i bez rozpoznanej lub podejrzewanej oporności na jakiekolwiek leki z grupy NNRTI lub INI (nienukleozydowego inhibitora odwrotnej transkryptazy / inhibitora integrazy).

Jednocześnie w trwającym kontrolnym badaniu Tsepamo, dotyczącym rejestru urodzeń prowadzonego w Botswanie, zidentyfikowano 4 przypadki wad cewy nerwowej (NTD) wśród 426 noworodków, urodzonych przez kobiety przyjmujące dolutegrawir w okresie zapłodnienia, w ramach skojarzonego leczenia przeciwretrowirusowego. Stanowi to wystąpienie wady u około 0.9% w porównaniu z oczekiwanym wskaźnikiem podstawowym wynoszącym około 0,1% u noworodków urodzonych przez kobiety przyjmujące w momencie zapłodnienia inne leki przeciwretrowirusowe. Świat obiegła informacja o wadach cewy nerwowej u noworodków urodzonych przez kobiety, które w momencie zapłodnienia stosowały terapie zawierające dolutegrawir.

Świat się zmienia na naszych oczach i warto przyjrzeć mu się bardziej, by na bieżąco móc ocenić rozwój sytuacji. Każda zmiana przynosi określone skutki, warto więc, by farmaceuta zdawał sobie sprawę z aktualnych trendów, był na bieżąco w kwestii edukacji pacjenta i był gotów udzielić fachowych informacji w kwestii leczenia antyretrowirusowego czy profilaktyki przedekspozycyjnej.

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych