Autor: Adrian Bryla

REKLAMA

Jeden z najważniejszych problemów współczesnej farmakoterapii to niekorzystne interakcje między jednocześnie stosowanymi lekami oraz wynikające z nich skutki kliniczne. Dane statystyczne wskazują, że 10-15% hospitalizacji jest związanych z występowaniem działań niepożądanych towarzyszących monoterapii lub niekorzystnych reakcji pojawiających się w czasie stosowania politerapii.

Kompleksowe podejście do potrzeb pacjenta onkologicznego wymaga zaangażowania specjalistów różnych dziedzin. Bez względu na rodzaj terapii, rozwiązywanego problemu ważna jest efektywna komunikacja, przekazywanie informacji w sposób zrozumiały dla odbiorcy, podmiotowe traktowanie pacjenta jako strony biorącej aktywny udział w terapii. Postępowanie takie określane jest pojęciem "adherence". Współpraca pomiędzy personelem medycznym a pacjentem i jego opiekunami powinna mieć charakter ciągły i dynamiczny, dostosowany do zmieniających się, w zależności od etapu leczenia, rodzaju i zaawansowania choroby potrzeb.

Inhibitory pompy protonowej (IPP), które bezpośrednio hamują wydzielanie jonów wodorowych do światła żołądka, są najskuteczniejszymi lekami stosowanymi w celu zmniejszenia pH soku żołądkowego.

Pacjenci, a także personel szpitalny (pielęgniarki) z różnych powodów dzielą lub kruszą zlecone leki w postaci tabletek. Dopuszczalne jest to w przypadku tabletek z zaznaczoną kreską do podziału. Jednak czy taka praktyka zapewnia właściwą kontrolę i bezpieczeństwo wybranej farmakoterapii?