Autor: Paulina Górniak

REKLAMA

Po okresie początkowej euforii glutaminą, zaczęło pojawiać się więcej badań z już mniej jednoznacznymi wynikami, zwłaszcza jeśli chodzi o pacjentów w stanie krytycznym...

Glutamina jest aminokwasem, który dostarcza substratów do wątrobowej glukoneogenezy i syntezy nukleotydów komórek nabłonka układu pokarmowego, neutrofili i limfocytów. Wraz z glukozą jest niezbędna do aktywacji komórek odpornościowych w wątrobie i śledzionie, wspiera prawidłowe funkcjonowanie i przepuszczalność błony śluzowej jelit, a będąc prekursorem glutationu wspomaga obronę przed stresem oksydacyjnym i pozytywnie wpływa na gojenie ran.

Rozliczając żywienie pozajelitowe jako immunostymulujące, szpital otrzyma 324,48zł za każdy dzień żywienia danego pacjenta. Jest to procedura dość korzystnie rozliczana, zwłaszcza zważając na fakt, że w większości przypadków koszty worków żywieniowych są niższe od tej kwoty, a „inwestycja” dodatkowo może się zwrócić poprzez krótszy czas hospitalizacji lub też np. mniejszą ilość koniecznych do wykonania procedur medycznych związanych z powikłaniami.

Dużym wyzwaniem dla współczesnego żywienia klinicznego jest nie tylko zmniejszenie deficytu azotowego i dostarczenie energii niedożywionemu choremu, ale także podaż substancji, które miałyby wspomagać gojenie, regenerację i modulować odpowiedź immunologiczną organizmu. Cele, które chce się w ten sposób osiągnąć, to zmniejszenie liczby zakażeń oraz powikłań okołooperacyjnych, skrócenie czasu sztucznej wentylacji czy nawet hospitalizacji.

Żywienie pozajelitowe przygotowywane dla pacjentów oddziału intensywnej terapii jest bez wątpienia trudnym zadaniem. Ciężki, często niestabilny stan pacjenta wymaga szczególnej uwagi podczas doboru składników mieszaniny żywieniowej. Odpowiednia ilość białka, rodzaj emulsji tłuszczowej czy zawartość mikrolelementów, stanowią podstawę skutecznego leczenia żywieniowego i szybszej rekonwalescencji.

Interwencja żywieniowa u pacjentów na oddziałach intensywnej terapii jest dla tych chorych niezbędna, ale jednocześnie wymaga dobrej znajomości metabolizmu organizmu w sytuacji stresu oraz szerokiego spojrzenia na cały proces leczenia. Nie ulega wątpliwości, że mieszaniny do żywienia pozajelitowego zlecane z tych oddziałów niejednokrotnie odbiegają składem czy proporcjami od pozostałych, dlatego też warto się temu zagadnieniu dokładniej przyjrzeć.

Pacjent, u którego występują zaburzenia pracy wątroby, wymaga szczególnej uwagi w kontekście żywienia pozajelitowego, ponieważ żywienie tą drogą samo w sobie stanowi ryzyko uszkodzenia wątroby i może skutkować nasileniem choroby podstawowej

Wiedząc jak „inwazyjne” może być żywienie pozajelitowe i jak wiele powikłań się z nim wiąże, zaczynając od najgroźniejszych – jak zespół ponownego odżywienia czy powikłania septyczne, a na różnych zespołach niedoborowych lub zatruciach kończąc – niezwykle istotne jest, by planować i rozpoczynać je z rozwagą.

Chcąc rozpocząć stosowanie doustnych suplementów pokarmowych (ONS-ów) w szpitalu warto wybrać parę takich produktów, które odzwierciedlałyby główne potrzeby pacjentów w danej placówce, a nie jedynie stałyby na półce, by móc uwzględnić właśnie je w procedurach przetargowych.

Żywienie kliniczne w szpitalu kojarzy się nieodłącznie z żywieniem dojelitowym oraz pozajelitowym, i najczęściej do tego się sprowadza. Procedury te są bowiem dość dobrze wycenione przez Narodowy Fundusz Zdrowia, niezależnie od przyczyny hospitalizacji – zarówno jeśli chodzi o zakładanie dostępu naczyniowego lub dostępu do przewodu pokarmowego, jak i każdy dzień żywienia tymi metodami. Żywienie takie i jego prawidłowe raportowanie po prostu się opłaca.