REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 22 października 2019

Błędy e-recepty – mylny kod EAN, dłuższe kolejki oraz data realizacji „od”…

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

To farmaceuci obrywają za wszelkie zmiany związane z elektronicznymi receptami, nie mówiąc o błędach czy awariach, które ciągle się pojawiają. Najczęstszym błędem jest mylny kod EAN, ale życie utrudnia także dużo dłuższa procedura wydawania leku oraz wyliczanie ilości leku.

Redakcja medexpress.pl zebrała w wywiadzie z farmaceutką z Warszawy listę najczęstszych błędów spotykanych przy realizacji e-recept.

Felerny system dla lekarzy

Najczęstszym i najbardziej dotkliwym błędem jest mylny EAN wybrany przez lekarza na recepcie. Często zdarza się, że lekarz wybiera lek, wpisuje na części wizualnej odpłatność zniżkową, ale niestety EAN zaczerpnięty z bazy ma 100 proc., czyli pacjent traci zniżkę. Okazuje się, że lekarze nie mają możliwości podglądu poziomu odpłatności wybieranego leku. Nie wiedzą także, co to jest EAN, ponieważ nigdy na tym nie pracowali (czytaj również: Problem z kodem EAN na e-recepcie? Ministerstwo wyjaśnia jak postępować…).

REKLAMA

Analogiczna sytuacja ma miejsce z numerem oddziału NFZ. Bardzo często nie jest on widoczny w części graficznej, a lekarze przekonują farmaceutów, że go wybrali. Problematyczne jest również to, że w niektórych przychodniach w części wizualnej jest inna odpłatność, niż jest to zapisane w systemie. Pacjent posiadający błędną e-receptę ma dwa wyjścia. Musi się skontaktować z lekarzem z prośbą o wystawienie nowej recepty, czyli pobranie nowego kodu oraz otrzymanie go w formie SMS. Drugą opcją jest zakup leku w 100 proc. odpłatności. Większość pacjentów decyduje się na zakup 100 proc. – donosi medexpress.pl.

REKLAMA

Jest czytelnie, ale z błędami

Z pewnością e-recepta wyeliminowała nieczytelność (czytaj również: Coraz więcej problemów z e-receptą. Farmaceuci wskazują…). Minusem jest drobna czcionka, ale przy odpowiednim powiększeniu można wszystko przeczytać. Niezgodność funduszu z adresem zamieszkania czy jego brak to tzw. standard.

Często brakuje dawkowania, lekarze nie opisują go na e-recepcie, są źle zapisane liczby opakowań (bez A, PO, X, a lekarze twierdzą, że nie mają innej możliwości zapisu w systemie). Każda przychodnia ma różne systemy i stąd te różnice. Lekarz, który pracuje w dwóch przychodniach, w jednej ma automatyczne wpisywanie, zaś w innej niekoniecznie – stąd te błędy.

Problem z datą realizacji „od”

Czas obsługi pacjenta zdecydowanie się wydłużył. Każdy pakiet recept trzeba pobrać osobno. Gdy farmaceuta cokolwiek zmienia w e-recepcie, powoduje to automatyczne wyrzucenie z poglądu pakietu i widoczny jest tylko poprawiony lek. Resztę trzeba od nowa pobrać, np. dwa opakowania po 28, a nie jedno po 56 powoduje to automatyczne wyrzucenie z systemu. Wówczas trzeba od początku wpisywać kod, pesel itd.

Jak twierdzo farmaceutka z Warszawy, problematyczna bywa również data realizacji recepty „od”. Informatycy potwierdzili, że na części graficznej e-recepty nie ma daty realizacji. Przyjęta jest data przyjścia pacjenta do apteki. W przypadku leków psychotropowych czy szczepionek są one automatycznie odrzucane w refundacji. Wówczas, po zrealizowaniu pacjentowi takiej recepty trzeba skasować ręcznie datę realizacji „od”.

Niechęć do rocznych recept

Ponadto pacjenci niepochlebnie wyrażają się na temat rocznych recept (czytaj więcej: Czas ważności e-recepty to 365 dni? Nie do końca i nie zawsze…). Świadomie korzysta z nich parę osób. Reszta woli zamknąć receptę i przyjść ponownie za 2 miesiące. W świadomości pacjenta recepta na rok to już za dużo. Jeszcze inaczej wygląda sytuacja z receptą częściowo zrealizowaną, ponieważ na ten sam kod pacjent może kupić część leków teraz i np. następnego dnia, a jeśli trzeba któreś domówić to za tydzień. Ten system sprawdza się przy drogich lekach.

Problemem są również kiepskie drukarki w gabinetach lekarskich. W momencie, gdy pacjent nie dostanie kodu na SMS i pokazuje nadruk, często nie można go przeczytać. Wówczas farmaceuta musi poprosić pacjenta o PESEL.

Co z kalkulatorem e-recepty?

Pacjenci nie są zainteresowani wyliczaniem części leku z wykorzystaniem kalkulatora e-recepty. Nie przemawiają do nich argumenty, że można z łatwością wybrać liczbę opakowań czy tabletki na konkretną liczbę dni. Farmaceuci zastrzegają, że jeśli pacjenci przyjdą za późno, to opakowania wg. dawkowania im przepadną. Skutek jest taki, że biorą na raz, tyle ile mogą.

Obecnie gdy pacjent słyszy, że recepta jest ważna rok, to myśli – recepta ze stycznia na 12 opakowań, to jak przyjdę w grudniu, kupię 12 opakować, a tu niespodzianka przysługuje tylko 1 opakowanie. Dla pacjenta to niestety jest nielogiczne. Grupa Farmacja.net przygotowała kalkulator e-recepty, który dostępny jest całkowicie bezpłatnie w aplikacji Pharm:assistant. Umożliwia on wyliczenie ilości leku, jaką apteka będzie mogła wydać pacjentowi co najmniej 30 dni od daty jej wystawienia. Obecnie dostępna jest wersja 3.0 kalkulatora (czytaj więcej: Kalkulator e-recepty zaktualizowany i gotowy! Sprawdź jak działa!).

Recepta na e-receptę

Zdaniem farmaceutki przede wszystkim należy ulepszyć system u lekarzy. Ponadto istotne jest, aby nie wypuszczać błędnych recept, bez podanego dawkowania, bez funduszu, nie mówiąc już o receptach dla zagranicznych pacjentów. Często przy receptach realizowanych dla seniorów w części graficznej widać S, ale przy zaciąganiu e-recepty już nie albo recepta jest na 100 proc., a system wymusza zniżkową.

„Mimo wszystko to dobre rozwiązanie, ale niedopracowane z informatycznego oraz praktycznego punktu widzenia. Lekarze przed nakazem wystawiania e-recept powinni mieć odpowiednie szkolenia, które tłumaczyłyby, czym jest EAN. Przede wszystkim powinni mieć porządne programy do ich wystawiania. Nie można również całej odpowiedzialności o informowaniu pacjentów o zmianach przerzucać na apteki. Lekarze są za e-recepty premiowani, a my? Zbieramy tylko skargi za wszelkie zmiany, błędy czy awarie” – dodała na koniec magister farmacji.

Źródło: IK/medexpress.pl

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych