Bo apteka jest jak ten autobus…

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2016-12-30 12:00:11 /

Wyobraźmy sobie, że apteka to autobus dowożący dzieci do szkoły. Czy chcielibyśmy, żeby prowadził go kierowca bez prawa jazdy? Albo żeby właściciel autobusu mówił kierowcy, by jechał szybciej niż zezwalają przepisy? Dlaczego zatem godzimy się na takie rzeczy w aptekach?

Komentarze pod moim ostatnim wpisem „Kto dyżurował w aptekach w Święta” zmobilizowały mnie do kontynuowania i rozwinięcia podjętego tam tematu. Przypomnę, że poruszyłem w nim kwestię technika farmaceutycznego pracującego samodzielnie w aptece podczas świątecznego dyżuru – bez farmaceuty. Przyznam, że zaskoczyły mnie niektóre komentarze pod wpisem, niejako tłumaczące i usprawiedliwiające tę patologiczną sytuację. Czy do tego stopnia środowisko aptekarskie przyzwyczaiło się do takich praktyk, że naprawdę nie dostrzega w nich nic złego? Czy naprawdę jesteśmy gotowi przymykać oko na łamanie prawa?

Zastanawiałem się na tym jaka analogia mogłaby przywrócić sposób myślenia części naszego środowiska na właściwe tory i tak oto przyszło mi do głowy porównanie, które z pewnością większości da wiele do myślenia:

Wyobraźmy sobie, że apteka to taki szkolny autobus. Codziennie odprowadzany na niego nasze małe dzieci. Patrzymy jak wsiadają do niego i odjeżdżają w siną dal. Jakimś sposobem wiemy, że bezpiecznie dojadą na miejsce i po szkole wrócą do domu. Ufamy kierowcy autobusu, że potrafi go prowadzić. Jesteśmy przekonani, że właściciel autobusu zadbał o jego stan techniczny i pełny bak paliwa.

A co gdyby się nagle okazało, że kierowca tego autobusu nie ma prawa jazdy? I tak naprawdę nigdy go nie miał, bo nie było mu potrzebne. Ma tylko kartę rowerową i do pracy dojeżdża właśnie bicyklem. Bo tak naprawdę to wcale nie jest on zawodowym kierowcą, tylko mechanikiem zatrudnionym przez właściciela autobusu. Jego zadaniem jest dbanie by autobus był na chodzie, bak pełen paliwa a spryskiwacze sprawne. Mimo, że nie ma prawa jazdy to oczywiście umie jeździć autobusem, zna zasady jego działania i w ogóle… I to właśnie z tego powodu pewnego dnia właściciel autobusu zdecydował, że ten mechanik wyjedzie na trasę wozić dzieci do szkoły. Z różnych przyczyn zbrakło dotychczasowego kierowcy (pewnie był za drogi), a przecież autobus musi jeździć.

W końcu mechanik niczym się nie różni od kierowcy. Kiedy się go ubierze w ten sam uniform, białą koszulę i krawat to żadne dziecko ani rodzic na przystanku autobusowym nie zauważy różnicy. Plakietki przecież nie trzeba mu żadnej przyczepiać. Grunt by siedział za kierownicą autobusu i ładnie się uśmiechał – wszyscy od razu pomyślą, że to musi być kierowca. Oczywiście sprawa może się rypnąć jeśli autobus zatrzyma Policja – ale czy ktoś widział kiedyś taką sytuację? Nigdy nie słyszałem, żeby służby kontrolowały szkolne autobusy kursujące na stałych trasach (nie mylić z tymi wycieczkowymi). Innymi słowy – wykrycie przekrętu raczej znikome.

Łapiecie analogię? Tym mechanikiem bez prawa jazdy, który prowadzi autobus jest technik farmaceutyczny pracujący samodzielnie w aptece. Wygląda dokładnie tak samo jak farmaceuta. Pewnie umie to samo co farmaceuta (a może i nawet więcej), ale… farmaceutą jednak nie jest. Pytanie brzmi – czy pozwolilibyście swoim dzieciom wsiąść do autobusu, prowadzonego przez takiego mechanika bez prawa jazdy? Czy ta sytuacja bulwersowała by Was? Bo skoro nie przeszkadza Wam technik sam na zmianie w aptece, to nie powinniście się czepiać tego mechanika, który udaje, że jest kierowcą autobusu. Bo co złego może się stać?

I na koniec jeszcze kilka słów do techników farmaceutycznych, którzy pozwalają by kazano im pracować bez magistra na zmianie. Jak myślicie – kto zapłaci mandat gdy Policja zatrzyma tego mechanika w autobusie bez prawa jazdy? Uważacie, że większe konsekwencje poniesie właściciel autobusu czy jego kierowca? No cóż – prawa jazdy mechanikowi nie zabiorą, bo go nie ma, ale kara go raczej nie opinie. Pomyślcie o tym.

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj