Bunt młodego farmaceuty | farmacja.pl

Bunt młodego farmaceuty

Autor: Karolina Morze / Opublikowano: 2017-11-14 11:45:40 /

Dlaczego nie możemy wydawać antybiotyków i leków silnie działających bez recepty? Dlaczego nie możemy kontynuować leczenia dla naszych pacjentów? Dlaczego nie możemy diagnozować, zlecać badań, sprawdzać poziomu cukru, ważyć dzieci w aptece? Szczepić? Przecież gdybyśmy mogli, byłoby wszystkim o wiele łatwiej i wygodniej – myśli młody magister farmacji. Nasz system zdrowia jest chory. Foch.

Studia są ciężkie, wiedza ogromna, odpowiedzialność duża ale potencjał niewykorzystany. Młody farmaceuta na co dzień stoi za ladą, sprzedaje kolorowe pudełka. Przekłada towar, wciska przeterminy, sprawdza recepty. Przyjmuje towar, wprowadza faktury, znowu sprzedaje kolorowe pudełka. Ale mimo monotonii codzienności – walczy!

Robi szkolenia, uczy się, skupia się na pacjencie, szuka interakcji, pomaga. Pracuje po godzinach, bo chce zdobyć doświadczenie, udziela porad w sklepach, na spotkaniach rodzinnych, środkach transportu, wdaje się w dyskusje na forach. Odpisuje zdesperowanym ludziom szukającym diagnozy na Facebooku, czyta dowody anegdotyczne, zbiera doświadczenia. I w pewnym momencie czuje, że jest już specjalistą. Że wie tak dużo, że mógłby z zamkniętymi oczami rozróżnić czerniaka od łagodnej zmiany skórnej, ospę wietrzną od bostonki, AZS od fotouczulenia. Czuje się ważny i... zaczyna gwiazdorzyć.


Wielu z nas na pewnym etapie kariery doznaje efektu Krugera-Dunninga.

Jest to dość powszechne zjawisko psychologiczne, objawiające się tym, że osoby słabo wykwalifikowane, ale nieco bardziej niż inne w tej samej dziedzinie, mają tendencję do przeceniania swoich możliwości i czuć się bardzo pewnymi siebie. Nie dostrzegają swojej niekompetencji, nie potrafią prawidłowo ocenić poziomu zdolności u siebie i innych, a swój niski poziom umiejętności uznają dopiero po odpowiednim szkoleniu danej umiejętności. Osoby o wysokim stopniu specjalizacji, dużej wiedzy i doświadczeniu zwykle zdają sobie sprawę z poziomu własnych kompetencji i wiedzą w jakim zakresie są niekompetentni. Brzmi znajomo?

Nadmierna pewność siebie w aptece może mieć poważne konsekwencje. Wydawanie leków na prawo i lewo, zmiana dawkowania na własną rękę, zamiana leków przepisanych przez lekarza na inne, komentowanie pracy i uznawanie współpracowników jako gorszych, mniej wykwalifikowanych, podważanie autorytetu lekarzy, krytykowanie ich przy pacjentach – to przykłady zachowania farmaceuty doznającego efektu Krugera-Dunninga. Nie lubią go koledzy, ale pacjenci uwielbiają, bo w końcu wszystko da się z tym wspaniałym specjalistą „załatwić”. Do czasu krytycznej pomyłki. Niektórym farmaceutom wystarczy reprymenda kierownika, wydanie złej dawki leku zapisanego na recepcie, innych otrzeźwia dopiero desperacka akcja pogoni za pacjentem, który dostał przez niedopatrzenie psychotrop zamiast antybiotyku. Albo kontrola.

Na szczęście w większości przypadków czas i doświadczenie uleczą młodych zbuntowanych farmaceutów z efektu Krugera-Dunninga, a w aptece zamiast nastroszonych kogutów prezentujących swoje nieziemskie umiejętności pracować będą kompetentni ludzie znający swój zakres obowiązków i odpowiedzialność, która za nimi stoi. Pozostałe przypadki prawdopodobnie pójdą pracować w innej aptece. I kolejnej. I kolejnej. Niektórzy nigdy się nie wyleczą.

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj