REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 11 grudnia 2019

Chorzy na TNP czekają na refundację leku w tabletkach

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Tętnicze nadciśnienie płucne (TNP) to rzadka choroba, która atakuje głównie ludzi młodych. Nieleczone TNP prowadzi do szybkiej śmierci w ciągu 2–3 lat. W Polsce obecnie stosuje się refundowane leki, które są podawane dożylnie lub pozajelitowo, ale są niekomfortowe dla pacjentów. Chorzy czekają na refundację leku w tabletkach, który jest już stosowany w Europie.

Tętnicze nadciśnienie płucne trudno rozpoznać (czytaj więcej: Pacjenci z TNP czekają na refundację leków doustnych). Jego objawy – brak tchu, zadyszka, znużenie i zmęczenie – często wiążą się z przepracowaniem czy brakiem snu albo są mylone z astmą.

Najlepiej działa połączenie leków

W Polsce leczenie TNP jest refundowane przez NFZ. Stosuje się w nim leki z trzech grup, które są do siebie podobne, ale mają inny mechanizm działania. Dwie z nich to leki doustne, a trzecia grupa to leki podawane pozajelitowo, czyli wziewnie, podskórnie bądź dożylnie. Najlepsze efekty daje połączenie tych leków i synergia różnych mechanizmów ich działania.

REKLAMA

 Wszystkie trzy leki możemy podać jedynie pacjentowi w klasie IV, z najcięższą postacią choroby. Natomiast nie możemy tego zrobić w klasie czynnościowej II lub III, a chcielibyśmy i powinniśmy, bo choroba – mimo że nie daje dużych objawów, szczególnie na początku u młodych osób – powoduje bardzo wysokie ciśnienie w tętnicy płucnej. Pacjent w momencie rozpoznania TNP ma już ok. 70 proc. tętnic płucnych pozamykanych przez chorobę, dlatego nie ma czasu na zwlekanie z terapią – podkreśla dr hab. n. med. Grzegorz Kopeć, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego.

REKLAMA

Niekomfortowe leki pozajelitowe

Jak tłumaczy prof. Hiromi Matsubara, kardiolog, specjalista w leczeniu TNP, od samego początku należy zastosować agresywne leczenie. – Większość pacjentów cierpiących na TNP musi być leczona przez co najmniej rok, przy czym ok. połowa wymaga zastosowania wlewów epoprostenolu, zazwyczaj w ciągu tygodnia od rozpoczęcia stosowania leków doustnych – dodaje.

Stosowanie refundowanych leków, które są podawane dożylnie lub pozajelitowo, we wlewkach nie jest dla pacjentów komfortowe. Wkłucia są bolesne, a założone do wlewów porty naczyniowe mogą doprowadzić do infekcji. Takie leki działają jednak silniej, więc chorzy z ciężką postacią TNP wymagają ich stosowania (czytaj również: Leki na raka piersi refundowane, ale… niedostępne).

Tabletki potrzebne w mniej zaawansowanym stadium

Pacjenci w mniej zaawansowanym stadium choroby mogą być leczeni doustnie, tabletkami. Wolą taką formę terapii ze względu na większy komfort, lepszą jakość życia i mniej skutków ubocznych. W Unii Europejskiej taki lek – o nazwie substancji czynnej seleksypag – został już zarejestrowany. Może on być stosowany u pacjentów w III i IV klasie czynnościowej. W Polsce wciąż jednak czeka on na refundację.

Lekarze podkreślają, że w przypadku TNP komfort leczenia jest bardzo istotny, ponieważ pacjent musi przyjmować leki do końca życia i nie może przerwać terapii, bo mogłoby to znacznie pogorszyć jego rokowania. Seleksypag pozwala poprawić komfort leczenia. Dla pacjentów z TNP to szansa na poprawę jakości życia, wydłużenie go oraz odsunięcie w czasie przeszczepu płuc.

Źródło: IK/Newseria

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych