REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 29 stycznia 2019

Czy RPP zajmie się niedoborem farmaceutów w aptekach?

Artykuł pochodzi z serwisu

Rzecznik Praw Pacjentów pochyli się nad problemem zbyt małej liczby farmaceutów w aptekach. To efekt wstrząsającego reportażu TOK FM o śmierci kobiety dzień po tym, jak techniczka farmaceutyczna wydała jej rodzinie dziesięciokrotnie silniejszą dawkę morfiny.

Nie milkną komentarze po reportażu Michała Janczury pt. „Morfina”. Dziennikarz TOK FM przedstawił w nim historię pomyłki w jednej z jarocińskich aptek należących do sieci Dr.Max. Techniczka farmaceutyczna wydała tam dziesięciokrotnie wyższą dawkę morfiny, niż przepisano na recepcie. W aptece nie było też farmaceuty. Po kilku dniach pacjentka zmarła. Właściciele apteki zwolnili techniczkę i farmaceutkę, a sprawa trafiła na prokuraturę (czytaj więcej: Techniczka pomyliła dawkę morfiny. Pacjentka nie żyje…).

Wczoraj Paweł Grzesiewski dziennikarze TOK FM zapytali o sprawę dyrektora Wydziału Prawnego Biura Rzecznika Praw Pacjenta, instytucji podległej Ministrowi Zdrowia. Przyznał on, że niedobór farmaceutów w aptekach systemowy problem, znany jest od lat. W reakcji na reportaż TOK FM Rzecznik Praw Pacjenta zwrócił się do Inspekcji Farmaceutycznej z wnioskiem o zbadanie sprawy. Dlaczego RPP nie zajmował się tym wcześniej?

REKLAMA

– Problem z obszarem farmacji to nie jest jedyny problem, jaki dotyka polską służbę zdrowia – argumentował Grzesiewski i podał przykład niedoborów kadrowych wśród pielęgniarek i lekarzy. – Tutaj jest jeszcze gorzej – zauważył i tłumaczył, że działania RPP koncentrowały się ostatnio na tych obszarach.

REKLAMA

Głosy środowiska

W środowisku farmaceutycznym od kilku dni toczą się gorące dyskusje na temat wydarzeń w Jarocinie oraz ich przyczyn. Zdaniem przedstawicieli Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek, sytuacja z Jarocina, jest konsekwencją modelu biznesowego prowadzenia sieci aptek. Według ZAPPA odpowiedzialność za nią powinien ponosić właściciel sieci (czytaj więcej: Tragedia w Jarocinie skutkiem modelu biznesowego sieci aptek?).

Innego zdania jest jednak Izba Gospodarcza Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek, która twierdzi z kolei, że w przypadku pomyłki w Jarocinie „ewidentnie zawinił Kierownik, który nie wypełnił obowiązków jakie nakłada na niego Prawo Farmaceutyczne” (czytaj więcej: Farmaceuta zawinił, a technika powiesili? Spór o błąd apteki w Jarocinie…). Naczelna Izba Aptekarska wskazuje natomiast, że kierownicy aptek, którzy nie są jednocześnie podmiotami prowadzącymi apteki ogólnodostępne, nie mogą ponosić odpowiedzialności za niezapewnienie wymaganej prawem obsady fachowej przez przedsiębiorcę prowadzącego aptekę (czytaj więcej: NIA: Kierownicy aptek nie odpowiadają za zapewnienie fachowej obsady).

W wywiadzie udzielonym serwisowi MGR.FARM, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, Michał Byliniak, wyraził nadzieję, że na przykładzie Jarocina najlepiej widać jak niewydolny jest system.

– W tym przypadku dotykamy sedna, roli jaką powinna pełnić apteka i farmaceuci. Czyli zagwarantowania bezpieczeństwa pacjentów oraz tego czy obecny system prawny daje farmaceutom narzędzia pozwalające na zabezpieczenie interesu pacjenta. Na pierwszy rzut oka widać, że system w tym zakresie jest absolutnie niewydolny. Osobiście liczę na to, że ten przypadek spowoduje głęboką refleksję polityków i decydentów i wyindukuje wolę zmian, które w przyszłości realnie zminimalizują prawdopodobieństwo wystąpienia sytuacji opisanych w reportażu Michała Janczury – mówił Byliniak (czytaj więcej: Liczę, że ten przypadek spowoduje głęboką refleksję polityków i decydentów).

Źródło: ŁW/TOK FM

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych