REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 19 września 2018

Czy ten przepis będzie orężem aptekarzy w sądowych sporach z powiatami?

Artykuł pochodzi z serwisu

Aktualnie w całej Polsce toczą się spory między aptekarzami i powiatami, dotyczące dyżurów aptek. W przygotowywanej nowelizacji prawa farmaceutycznego pojawia się propozycja, która może przechylić szalę na stronę właścicieli aptek, choć prawdopodobnie samego problemu dyżurów nie rozwiąże.

W ostatnich latach farmaceuci coraz częściej bowiem pozywają lokalne władze, wskazując, że harmonogram dyżurów jest dla nich krzywdzący (fot. Shutterstock)

REKLAMA

REKLAMA

Zdaniem farmaceutów jeden z przepisów projektu nowelizacji prawa farmaceutycznego otwiera furtkę do zaopatrywania przez apteki szpitalne pacjentów, korzystających z całodobowych świadczeń zdrowotnych (czytaj więcej: Problem dyżurów rozwiążą apteki szpitalne? Jest projekt…). Eksperci studzą jednak ten zapał i wskazują, że chodzi tutaj o coś innego.

Artykuł 106 prawa farmaceutycznego (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2211 ze zm.) określa zasady działania aptek szpitalnych. Wymienione są trzy przypadki, w których zaopatrują one pacjentów w leki. Zostanie dodany czwarty.

– Wprowadza się zmianę, która umożliwia aptekom szpitalnym zaopatrywanie w leki pacjentów, jeśli jest to niezbędne do kontynuowania leczenia poza zakładem leczniczym, w którym udzielono np. całodobowego świadczenia zdrowotnego innego niż szpitalne – wskazuje w dzisiejszym wydaniu Gazety Prawnej Łukasz Waligórski, członek Naczelnej Rady Aptekarskiej i redaktor naczelny portalu Mgr.farm.

Marek Tomków, wiceprezes NRA, wyjaśnia, że ustawodawcy chodzi o zlikwidowanie absurdu powodującego sztuczne hospitalizacje. Obecnie jest bowiem tak, że np. dziecko chore na chorobę rzadką, uczestniczące w programie lekowym, musi znajdować się w szpitalu, by dostać bezpłatnie lek. Jeśli jest poza szpitalem, rodzice za produkt muszą zapłacić. Po wejściu w życie nowelizacji już nic nie będzie stało na przeszkodzie, by w razie braku potrzeby hospitalizacji ludzie dostawali leki do domu.

Łukasz Waligórski zwraca jednak uwagę, że ta zmiana jest ciekawa również w kontekście dyżurów aptek. Przepis bowiem nie zabrania, by wydawać również inne leki, powszechniej stosowane. Może być więc tak, że gdy ktoś zgłosi się w nocy do szpitala, będzie mógł zdobyć lek w aptece szpitalnej. O ile oczywiście będzie ona całodobowo otwarta. Takiego wymogu bowiem ustawodawca nie planuje wprowadzać. Zarazem jednak zmiana zwiąże ręce wielu samorządowców.

– Finansowanie szpitali należy do samorządu terytorialnego – tego samego, który wyznacza harmonogram dyżurów aptekom na danym terenie – spostrzega Waligórski.

Farmaceuci zakładają, że lokalni samorządowcy nie będą chcieli sami z siebie finansować dłuższego funkcjonowania aptek szpitalnych, skoro mają bezpłatną siłę roboczą w postaci przedsiębiorców prowadzących apteki ogólnodostępne. Ale już samo to, że samorząd będzie mógł samodzielnie zaspokajać potrzeby ludności, o których mowa w art. 94 ust. 1 ustawy, da silny oręż aptekarzom w sporach sądowych z powiatami.

– W ostatnich latach farmaceuci coraz częściej bowiem pozywają lokalne władze, wskazując, że harmonogram dyżurów jest dla nich krzywdzący. Sądy zaś często uznawały, że choć zastrzeżenia farmaceutów są zrozumiałe, rada powiatu nie miała innego wyjścia – pisze Patryk Słowik w dzisiejszym wydaniu Gazety Prawnej. – Teraz, po wejściu w życie nowelizacji, już takie mieć będzie. Jeśli będzie uważać, że konieczne jest otwarcie którejś z placówek z uwagi na potrzeby ludności, będzie mogła dać pieniądze na zatrudnienie dodatkowego farmaceuty w aptece szpitalnej, by ta dyżurowała także w nocy.

Źródło: Gazeta Prawna

Tagi: 
Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych