REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 21 sierpnia 2018

Dlaczego śląski WIF był tak pobłażliwy w sprawie sieci aptek?

Artykuł pochodzi z serwisu

Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny miał najpierw umorzyć sprawę, a dopiero po protestach Śląskiej Izby Aptekarskiej, nałożyć karę w wysokości 400 zł, na sieć aptek, która reklamowała nową placówkę jeszcze przed jej otwarciem. Ostatecznie GIF uznał, że taki wymiar kary jest zbyt niski.

Izabela Majewska, która do marca pełniła funkcję śląskiego WIF, przeszła na emeryturę (fot. Shutterstock)

REKLAMA

REKLAMA

– Sprawa zaczęła się w 2014 roku i pewnie skończyłaby się niczym, gdyby nie nasz upór – mówi Piotr Brukiewicz, szef Śląskiej Izby Aptekarskiej w Gazecie Wyborczej.

Jedna z sieci aptek w swoich placówkach, a także w miejscach, w których je dopiero tworzyła, reklamowała się hasłami „Centrum Tanich Leków”, „Zbieraj punkty – odbieraj nagrody”, „Sprawdź nasze ceny”, „Bezpłatny pomiar ciśnienia” albo „Przyjdź na otwarcie”. Śląska Izba Aptekarska złożyła doniesienie w tej sprawie do Śląskiego WIF, załączając ulotkę reklamową sieci. Na ulotce był jednak adres firmy, który nie stanowił adresu żadnej z jej aptek. Pod tym pretekstem ŚWIF zdecydował, że w ogóle nie będzie zajmował się sprawą.

– Izba odwołała się od tej decyzji, argumentując, że chodzi o ważny interes społeczny, bo apteka to nie to samo co sklep. Tym razem ŚWIF stwierdził, że nie widzi w sprawie żadnego interesu społecznego. Sprawę umorzył, a sieci dał pozwolenie na otwarcie kolejnej apteki, która miała reklamę w nazwie – pisze Gazeta Wyborcza

Tę decyzję SIA zaskarżyła do sądu administracyjnego i wygrała. Po tym wyroku ŚWIF postanowił rozpatrzyć jeszcze raz sprawę reklam. Rok później zakończył postępowanie stwierdzając, że do naruszenia zakazu reklamy jednak doszło. W rezultacie nałożył też karę finansową w wysokości… 400 zł.

Śląska Izba Aptekarska postanowiła odwołać się do głównego inspektora farmaceutycznego, bo uznała, że taka kara jest rażąco niska. Główny Inspektor Farmaceutyczny przyznał jej rację i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy (czytaj więcej: 400 zł kary za naruszenie zakazu reklamy aptek to za mało…).

– Dlaczego więc w sprawie sieci aptek śląski inspektor farmaceutyczny był tak pobłażliwy? Nie sposób się tego dowiedzieć – czytamy w Gazecie Wyborczej. – Izabela Majewska, która do marca pełniła tę funkcję, przeszła na emeryturę. Nowym inspektorem została Zofia Gardecka, wcześniej zastępczyni Majewskiej. Jak poinformowano nas w ŚWIF, inspektor Gardecka jest właśnie na urlopie, a nim się nań udała, nie wyznaczyła ani zastępców, ani nikogo do kontaktów z prasą.

Źródło: wyborcza.pl

Tagi: 
Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych