REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 23 lipca 2018

Dlaczego tylko niepełnosprawni będą mogli kupować leki na receptę przez internet?

Artykuł pochodzi z serwisu

Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński zapewnia, że w Polsce już teraz można bezpiecznie prowadzić wysyłkową sprzedaż leków – również tych na receptę. Dlaczego zatem resort chce umożliwić ich nabywanie w ten sposób tylko osobom niepełnosprawnym? Zdaniem wiceministra ma to związek z opieką farmaceutyczną…

Wiceminister zdrowia za nieuzasadnione uważa zarzuty, że internetowa sprzedaż ułatwi nielegalny wywóz leków za granicę (fot. MZ)

REKLAMA

REKLAMA

– Uważamy, że w interesie pacjenta jest wizyta w aptece, gdzie może uzyskać fachową poradę specjalisty – zapewnia Janusz Cieszyński w wywiadzie dla Gazety Prawnej. – Istotnym elementem polityki Ministerstwa Zdrowia jest rozwój dostępu do opieki farmaceutycznej, pracujemy zresztą wspólnie z samorządem farmaceutów nad specjalnym rozwiązaniem informatycznym, które umożliwi jej wprowadzenie. Jednak w przypadku osób z niepełnosprawnościami, które mogą mieć potencjalny problem z dostępem do aptek, ważniejsza jest ich wygoda. Ale chciałbym podkreślić, że nie zniechęcamy osób niepełnosprawnych do korzystania z aptek. Oferujemy im jedynie dodatkową możliwość.

Dlatego też resort przewiduje możliwość wysyłkowej sprzedaży leków na receptę tylko dla osób niepełnosprawnych. Jednocześnie wiceminister zapewnia, że już teraz taki sposób nabywania leków jest bezpieczny.

– W Polsce można już teraz prowadzić wysyłkową sprzedaż leków. Minister zdrowia wydaje rozporządzenie, które dokładnie opisuje warunki takiej sprzedaży, łącznie z wyposażeniem pomieszczenia, w którym przygotowuje się leki do wysyłki. Trzeba też odpowiednio zabezpieczyć transport. Taką sprzedaż mogą prowadzić tylko apteki i punkty apteczne. I to jest wystarczająca gwarancja bezpieczeństwa pacjenta. Obawy związane z tym, że pojawią się tu nowe podmioty, nieposiadające zezwolenia na prowadzenia apteki, nie mają uzasadnienia – mówi Cieszyński.

Wspomniane rozporządzenie ma powstać w toku konsultacji m.in. ze środowiskiem aptekarzy. Już teraz resort zapowiada, że ze sprzedaży wysyłkowej będą wyłączone leki psychotropowe, narkotyczne, trujące, silnie działające. Janusz Cieszyński zapewnia też, że nie będzie możliwości zamawiania leków przez internet bezpośrednio z hurtowni lub sklepu internetowego.

– Dla nas to, że ten proces ma być prowadzony przez farmaceutów, jest rękojmią, że będzie to dobrze zabezpieczone. To wynika wprost z przepisów, a szczegóły zabezpieczenia przesyłek określa rozporządzenie. Odpowiedzialność, tak jak w przypadku wydawania leków podczas wizyty w aptece, spoczywa na farmaceucie. Jestem przekonany, że żaden farmaceuta nie pozwoli na to, aby przewóz leków był nieodpowiednio zabezpieczony – mówi Cieszyński.

Wiceminister za nieuzasadnione uważa też zarzuty, że internetowa sprzedaż ułatwi nielegalny wywóz leków za granicę.

– To nieuzasadnione obawy. Wprowadziliśmy zastrzeżenie, że wysyłka będzie możliwa tylko na podstawie recepty elektronicznej. A ona daje nam zupełnie niespotykane do tej pory możliwości, jeśli chodzi o nadzór nad tym rynkiem. W przypadku e-recepty na bieżąco, w czasie rzeczywistym widzimy, co, kto, komu przepisuje i kto, kiedy i gdzie to realizuje. Możemy wnikliwie kontrolować i reagować – szybciej i skuteczniej niż do tej pory.

Zamawianie leków przez internet ma być możliwe od stycznia, czyli momentu, kiedy zgodnie z planami wszystkie apteki będą przyjmowały e-recepty. Resort zakłąda, że będzie to dodatkowym bodźcem dla świadczeniodawców, żeby podłączyć się do systemu i wystawiać e-recepty.

Cały wywiad w dzisiejszym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej

Tagi: 
Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych