Domowe laboratorium farmaceuty

Autor: Marzena J. Kokot / Opublikowano: 2017-02-01 12:45:22 /

Ostatnio w związku z projektem nowelizacji Prawa Farmaceutycznego często dyskutowano o asortymencie aptek. Niezależnie od poglądów wszyscy są zgodni, że historycznie apteka pełniła nieco inne funkcje niż dzisiaj. Farmaceuci zajmowali się sprzedażą przeróżnych medykamentów, ich produkcją i w pewnym stopniu leczeniem. Wytwarzali również świece, przeróżne mazidła kosmetyczne, farby, pigmenty, nalewki i słodycze.

Dziś praca w aptece wygląda zupełnie inaczej, jednakże wykształcenie farmaceutyczne nadal jest dość wszechstronne. W trakcie studiów otrzymujemy wiedzę, którą możemy wykorzystać również w życiu prywatnym. Aktualnie w aptece nie produkujemy środków czystości, ale czemu nie mielibyśmy robić tego w domu?

Podstawą higieny od wieków było mydło. Jest najprostsze do wykonania, bardzo tanie i uniwersalne. Dla przypomnienia – reakcja zmydlania to zasadowa hydroliza estrów. Najczęściej określa się tak hydrolizę tłuszczy roślinnych (estrów glicerolu i wyższych kwasów tłuszczowych) z wodorotlenkiem sodu. W efekcie powstaje mieszanina gliceryny i mydła sodowego. Tyle teorii. W praktyce zależnie od rodzaju wykorzystanych tłuszczy mydło będzie miało różne właściwości np. z oleju kokosowego i palmowego powstają mydła dobrze się pieniące i twarde, a mydło z oliwy z oliwek jest miękkie ale słabo się pieni. Do rodzaju oleju należy również dobrać niezbędną ilość wodorotlenku sodu, świetny kalkulator stosowany w tym celu znajduje się tu: http://soapcalc.net/calc/soapcalcwp.asp .


Gdy już mamy przepis i składniki kolejnym krokiem jest przygotowanie ługu. W tym celu do silnie schłodzonej (ok 0-4 ºC) wody destylowanej ostrożnie wsypujemy odważoną ilość NaOH i mieszamy (reakcja egzotermiczna). Po rozpuszczeniu całość doprowadzamy do temperatury ok 40 ºC i ostrożnie wlewamy do podgrzanego do podobnej temperatury tłuszczu. Następnie intensywnie mieszamy, najlepiej blenderem lub mikserem do zgęstnienia. W tym czasie dodajemy ewentualne olejki eteryczne. Lekko wystudzoną gęstą masę przelewamy do plastikowej lub drewnianej formy – aluminium zakłóca przebieg reakcji. Tak przygotowane mydło pozostawiamy do dojrzewania w ciepłym i przewiewnym miejscu na okres do 6 tygodni – w tym czasie stopniowo zmniejszy się jego zasadowość, aż do 7-10 pH. Przy przygotowywaniu mydła należy zachować stosowną ostrożność, praca z ługiem wymaga rękawic i ubrania ochronnego, pomieszczenie musi być dobrze wentylowane.

Mydło zaraz po przygotowaniu jest silnie zasadową półprzeźroczystą masą i idealnie nadaje się do czyszczenia mocno zabrudzonych powierzchni np. drzwiczek od piekarnika, narzędzi zabrudzonych smarem, rusztu grilla. Uwaga – może odbarwiać czyszczone powierzchnie i podrażnić skórę i błony śluzowe. Dojrzałe mydło, starte na płatki można wykorzystać jako delikatny proszek do prania ręcznego. Do prania w pralce lepiej nadaje się proszek złożony z równych części boraksu (dziesięciowodnego czteroboranu sodu), nadwęglanu sodu i sody kalcynowanej (bezwodny węglan sodu). Nadwęglan odpowiada za wybielanie, soda kalcynowana za zmiękczanie wody, a boraks za dezynfekcję i usuwanie plam. Składniki należy wymieszać i przechowywać w suchym, chłodnym miejscu. Tak przygotowany proszek można również dla większej skuteczności mieszać z płatkami mydlanymi, ale nie wszystkie pralki znoszą to równie dobrze. W celu wyczyszczenia szyb i luster warto użyć preparatu przygotowanego na bazie wody destylowanej, etanolu i amoniaku w proporcji 1:1:0,05. Preparat taki pachnie nieszczególnie, można dodać kilka kropel olejku eterycznego, nie zmieni to świetnych właściwości czyszczących i nabłyszczających mieszaniny. Naturalny olejek eteryczny przyda się również do przygotowania własnego stacjonarnego odświeżacza powietrza. W tym celu w roztworze 20 ml wody i 10 ml etanolu 96º rozpuszczamy 5 g wodorowęglanu sodu , a następnie wkraplamy olejek. Przelewamy całość do małej buteleczki lub wazonika, a do szyjki wkładamy patyczki do szaszłyków w celu zwiększenia dyfuzji zapachu.

Czy warto własnoręcznie przygotowywać domową chemię? Finansowo, jeśli doliczymy czas potrzebny na jej przygotowanie, pewnie nie jest to opłacalne. Jednakże świadomość składu stosowanych preparatów i bezpieczeństwa nie jest przeliczalna na żadną walutę. Satysfakcja z samodzielnie wykonanych receptur – gwarantowana.

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj