REKLAMA
Autor: Andrzej Patyra Opublikowano: 11 czerwca 2018

Droga farmaceuty na oddział

Artykuł pochodzi z serwisu

Farmaceuta na oddziale

Zmiana perspektyw

Nasza opinia zaczęła się z czasem zmieniać. Może to było spowodowane poczuciem braku perspektyw, może wiadomościami o tym, że poza Polską farmaceuci na oddziałach nie są jakimś odstępstwem, a może jakaś wewnętrzna potrzeba by jednak być bliżej pacjenta, starać mu się pomóc. Pomóc bardziej niż to można dzieląc się swoją wiedzą z chemii fizycznej w aptece.

Początki z farmacją kliniczną

Tak się złożyło, że cała nasza ekipa poszła na fakultatywny blok programowy z farmacji klinicznej. U progu rozpoczęcia 4. roku studiów pojawiło się w naszych głowach pytanie o praktyki wakacyjne po tymże roku. Od dłuższego czasu praktyki te można dzielić, 2 tygodnie obowiązkowo odbywając w aptece szpitalnej, natomiast pozostałe 2 tygodnie mogą odbyć się w przemyśle. Oczywiście ten „przemysł” jest tam tylko z nazwy, bo praktyki można odbyć również instytutach badawczych, państwowych inspekcjach, urzędach czy po prostu za biurkiem w korporacji. Dlaczego więc nie można ich odbyć w klinice?

REKLAMA

Zrealizować marzenie

Od pytania przeszedłem do działania. Wykorzystując trwające wówczas wybory władz uczelnianych postanowiłem zacząć zadawać pytania. Począwszy od tego czy prawnie można byłoby zaliczyć nam takie praktyki, poprzez to jak władze zapatrują się na takie praktyki i samą farmację kliniczną. Za każdym razem otrzymałem odpowiedź twierdzącą, nie pozostało zatem nic innego jak znalezienie klinik, które chciałyby wziąć udział w pilotażowym programie praktyk. To w dużej mierze udało mi się poprzez uczestnictwo w obradach Senatu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i jednej z senackich komisji. Poza obradami w kuluarach starałem się spotykać kierowników klinik i prezentować im swój pomysł. Właściwie bez problemu udało mi się uzyskać zgodę 4 czy 5 kierowników. Zasadniczo farmacja kliniczna nie była dla nich nowym konceptem. Podczas ich wyjazdów zagranicę, czy to podczas studiów czy późniejszych, mieli styczność z farmaceutami na oddziale i widzieli w tym sporą korzyść z tej obecności zarówno dla pacjentów jak i lekarzy.

REKLAMA

Ramowy program praktyk

Los się do nas uśmiechnął, pozostało zatem stworzyć ramowy program tych praktyk. W tym w dużej mierze pomógł mi wyjazd na wrocławską konferencję pt. „Farmaceuta na oddziale szpitalnym – korzyści i wyzwania”. Wystąpienia farmaceutów klinicznych z kilku krajów Europy pozwoliło mi na zobrazowanie tego, co student mógłby na praktykach na oddziale robić. Program i tak miał być tylko zarysem, licząc na to, że doświadczenie pierwszych praktykantów pozwoli napisać go porządniej. Po przedstawieniu programu praktyk kierownikowi Zakładu Farmacji Klinicznej na naszej uczelni i po uzyskaniu jej akceptacji wszystko było gotowe. Lada chwila, to jest latem 2017 roku, pierwsi studenci farmacji mieli wkroczyć do klinik Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych