REKLAMA
Autor: Redakcja Aptekarz pl Opublikowano: 4 września 2019

Evidence Based Medicine (EBM) – czym jest medycyna oparta na faktach?

Artykuł pochodzi z serwisu

Termin Evidence Based Medicine (EBM) odnosi się do wykorzystania w diagnostyce medycznej i terapii wiarygodnych dowodów naukowych. Podejście to posiada ogromną rzeszę zwolenników. Jednak w środowisku naukowym nie brak sceptyków, którzy zwracają uwagę na wiele metodologicznych problemów tej teorii. 

(fot. shutterstock)

Geneza EBM

Samo określenie Evidence Based Medicine (EBM) uważa się, że zostało wprowadzone przez profesora Gordona Guatta w 1991 roku. Natomiast jako protoplastę nurtu uznaje się Ignaza Semmelweisa. Semmelweis w 1840 roku skorelował umieralność pacjentek oddziałów położniczych ze wcześniejszą pracą lekarzy, którzy je leczyli w prosektorium. Uzyskane wyniki, pozwoliły wysnuć wniosek, że zakażenia poporodowe są związane z czynnikami zakaźnymi, które rozprzestrzeniają lekarze. Wprowadził on również prostą procedurę dezynfekcji, dzięki której umieralność kobiet w połogu obniżyła się z 12% do 2%.

REKLAMA

Jak rozumieć EBM?

REKLAMA

Pomimo tego, że w świecie nauki termin ten zdążył już się zakorzenić, ciężko znaleźć jego polskie tłumaczenie, trafnie oddające sens teorii [1].

Udokumentowany ratunek dla pacjentów

Evidence Based Medicine odnosi się do wykorzystywania w praktyce medycznej terapii, których skuteczność została potwierdzona badaniami. W sytuacji, gdy rozważa się pomoc pacjentowi o profilu takim samym jak poddawana badaniu grupa, stanowi bardzo przydatne narzędzie [2].

Określenie zasad EBM doprowadziło do ujednolicenia metodologii klinicznej. Dzięki temu łatwiej można przyrównywać i oceniać ogromną liczbę dostępnych publikacji naukowych. Zgodnie z tym, za najbardziej wiarygodne i poprawne metodologicznie badania uznaje się randomizowane próby kliniczne z podwójną lub potrójną ślepą próbą. Takie działanie jest dodatkowo uzasadnione przez fakt, że niweluje prawdopodobieństwo zafałszowania wyników badania przez pracowników firm farmaceutycznych, które sponsorują wiele z aktualnie prowadzonych badań [2].

Czy EBM ratunkiem dla wszystkich pacjentów?

Logika podpowiada, że to, co jest dowodem na skuteczność leczenia w grupie 20-latków, nie koniecznie musi dowodzić zasadności zastosowania takich samych działań u 66- latków. Każde badanie naukowe odnosi się do grupy pacjentów o konkretnej charakterystyce, co sprawia, że mogą być wykorzystane jako dowód skuteczności terapii pacjentów wpisujących się w dany profil [3]. Co więcej, eksponowane w badaniach naukowych dane w większości przypadków dostarczają nam jedynie informacji na temat tego, czy grupa pacjentów poddanych testom odpowiedziała lepiej na „terapię A” czy „terapię B”. Ze względu na wysoką zmienność osobniczą ciężko jest jednoznacznie przenieść tę informację na rozpatrywany przypadek. Wszystkie z przytoczonych wyżej argumentów, potwierdzają tylko hipotezę, że EBM nie można stosować w terapii wszystkich pacjentów, ze względu na to, że w niektórych (zwłaszcza tych mocno skomplikowanych) przypadkach ciężko jest znaleźć odpowiednie badania donoszące skuteczności terapii.

 

Co w sytuacji, gdy dowodów brak?

Gdy analizujemy terapie przebadane i wprowadzone przed „rozkwitem” EMB, zdarzają się przypadki, gdzie brak nam dostatecznych dokumentów naukowych, potwierdzających skuteczność metody leczenia. Świetnym przykładem jest podawanie i.v. adrenaliny u hospitalowanych z powodu zawału serca pacjentów. Dostępna jest niewielka ilość publikacji, które zajmowałyby się tym aspektem terapeutycznym. Ponadto, z analizy dostępnych materiałów można wysnuć wniosek, że terapia ta nie wpływa na wzrost przeżywalności pacjentów [4]. Stanowi to ważny czynnik limitujący wykorzystanie medycyny opartej na faktach [3].

Spowalnianie rozwoju

Odkrycie nowych teorii zaczyna się od kwestionowania, modyfikowania ogólnie przyjętych za prawdę informacji. Sceptycy twierdzą, że w związku z tym, podejście propagowane przez zwolenników Evidence Based Medicine wydaje się, zabijać ludzką ciekawość i zachęcać do postępowania według utartych schematów. Procedury medyczne przygotowywane są zazwyczaj z uwzględnieniem wielu czynników, w tym ekonomicznych co nasuwa myśl, że kierowanie się tylko tymi wykalkulowanymi wytycznymi nie zawsze może przynieść poprawę zdrowia pacjenta. Jednocześnie sprotokolizowanie świata medycyny staje się bardzo dobrą wymówką, dla jego przedstawicieli, którą posłużyć się mogą np. by wytłumaczyć błąd w sztuce [4].

Dydaktyka i kontrola

Z drugiej strony, opieranie się o dane dostępne w literaturze, może stanowić ważny element kontroli procesu leczenia. Skonfrontowanie swoich działań, z danymi fachowymi, pozwala na upewnienie się, czy żaden z istotnych elementów leczenia nie został pominięty.

Ponadto, stosowanie się do wytycznych i protokołów pozwala na utrzymanie takiego samego poziomu świadczenia usług w wielu niezależnych placówkach medycznych. W innych przypadkach posiłkowanie się dodatkowymi publikacjami, może dostarczyć przydatnych informacji, dzięki czemu możliwe będzie spojrzenie na rozpatrywany przypadek z innej perspektywy [4].

Konsekwencje

W pewnej kwestii badacze są jednak zgodni, jednym z największych minusów tego typu postępowania, jest fakt, że w niektórych kwestiach ciężko jednoznacznie zadecydować jaką drogę postępowania wybrać. Niezastosowanie się do obowiązujących protokołów, może przysporzyć kłopoty osobie, która się tego dopuściła. Ponadto, jeśli w wyniku takiego działania ucierpi pacjent – zostaną wszczęte odpowiednie kroki prawne. Z drugiej strony, w sytuacji, gdy pozaprotokolarne działania przyniosły poprawę stanu zdrowia chorego, ciągle pozostaje aspekt wytłumaczenia dodatkowych „wydatków”, jakie ponosi szpital czy placówka badawcza w związku z nieprzestrzeganiem procedur.

Terapie nieuzasadnione lub nieskuteczne z punktu widzenia EBM

W 2013 roku grupa lekarzy zdecydowała się sprawdzić wszystkie opublikowane w latach 2001-2010 artykuły z czasopisma The New England Journal of Medicine. Z udostępnionych rezultatów tego przeglądu wynikało, że znaleziono 146 badań, które potwierdziły nieskuteczność bądź mocno sugerowały brak zasadności terapeutycznej stosowania opisywanych w analizowanych artykułach metod. Warto podkreślić, że te metody leczenia były na dobre zakorzenione w ówczesnych praktykach medycznych.

Innym szokującym odkryciem było to, nie ma różnić w efektywności resuscytacji pomiędzy wykonywaniem jej z oddechami ratunkowymi czy poprzez wykorzystanie samego masażu serca.

W tym samym roku jako efekt współpracy lekarzy i kampanii Choosing Wisely (rozpropagowanej przez amerykańską ABIM) została opublikowana lista terapii, które są szeroko rozpowszechnione w medycynie pomimo braku dowodów na ich skuteczność terapeutyczną. Lista ta, ciągle dostępna jest na stronie wyżej wspomnianej organizacji.

Zasady Evidence Based Medicine z czasem rozprzestrzeniły się na inne aspekty związane z opieką zdrowotną. Aktualnie obejmują funkcjonowanie całego systemu opieki zdrowotnej – co ciekawe, dostępne są również wytyczne odnoszące się do projektowania szpitali, przychodni czy mebli medycznych.

piśmiennictwo:

[1]        V. M. Montori and G. H. Guyatt, ‘Progress in Evidence-Based Medicine’, JAMA, vol. 300, no. 15, pp. 1814–1816, Oct. 2008.

[2]        ‘Nauka po ludzku: Evidence-Based Medicine w farmacji’. [Online]. Available: https://poradnik-naukowy.gumed.edu.pl/42014.html. [Accessed: 20-Aug-2019].

[3]        E. H. Loewy, ‘Ethics and Evidence-Based Medicine: Is There a Conflict?’, Medscape Gen. Med., vol. 9, no. 3, p. 30, Aug. 2007.

[4]        J. J. Goldman and T. L. Shih, ‘The Limitations of Evidence-Based Medicine: Applying Population-Based Recommendations to Individual Patients’, AMA J. Ethics, vol. 13, no. 1, pp. 26–30, Jan. 2011.

[5]        D. E. and ProPublica, ‘When Evidence Says No, but Doctors Say Yes’, The Atlantic, 22-Feb-2017.

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych