Autor: Sebastian Bort Opublikowano: 27 marca 2018

Farmaceuci (bez granic) na granicy

Granica leży na pustyni, miejscu właściwie z definicji niezaludnionym. Dziś […]

Granica leży na pustyni, miejscu właściwie z definicji niezaludnionym. Dziś jednak, podobnie jak przez kilka ostatnich dni strefa pomiędzy libijskimi a egipskimi posterunkami pęka w szwach. Tysiące osób, które przybyły tutaj uciekając przed libijską wojną domową (głównie obywateli najbiedniejszych państw świata pracujących przy wydobyciu ropy) znalazło się w pułapce w której mogą przetrwać tylko dzięki pomocy niesionej z zewnątrz. Nie mogą ani wrócić do Libii ani wjechać do Egiptu. Na małym skrawku ziemi niczyjej kłębi się około 8 tys. osób. Jest 40 stopni Celsjusza.

Trafiam w to miejsce jako koordynator pomocy humanitarnej z zadaniem zbadania sytuacji, ale również – jeżeli istnieje taka potrzeba i możliwości – udzielenie natychmiastowej pomocy. Na miejscu panuje ogromny chaos, ale obecnych jest kilku pracowników egipskiego Czerwonego Półksiężyca (odpowiednik naszego Czerwonego Krzyża), którzy prowadzą prowizoryczną dystrybucję wody, pieczywa oraz koców. Odszukuję ich przełożonego i już w trakcie pierwszej rozmowy okazuje się, że on także jest z wykształcenia farmaceutą, choć obecnie pracuje dla organizacji humanitarnej. Brzmi znajomo, więc od razu łapiemy dobry kontakt. Nie będzie to natomiast jedyny poznany tutaj farmaceuta.

Razem obchodzimy koczowisko. Większość, spośród tysięcy osób uwięzionych pomiędzy posterunkami granicznymi to mężczyźni, jest jednak także wiele kobiet i dzieci, skrywających się w jedynych zadaszonym pomieszczeniu – hali odpraw celnych.

Bardzo szybko można się zorientować, że dotychczasowe, prowizoryczne działania pomocowe nie zaspokajały w żaden sposób ich szczególnych potrzeb; brakuje odpowiednich środków higienicznych, podpasek, odżywek, mleka dla dzieci.

Zapada szybka decyzja, robimy listy, obliczamy zapotrzebowanie i jeszcze tego samego dnia ruszamy wraz z kierowcą 200 kilometrów na wschód, do najbliższego miasta w Egipcie, gdzie z aptek i hurtowni skupujemy zapasy odżywek dla noworodków, pieluch i środków higienicznych dla kobiet. Następnego dnia rano dwa wynajęte samochody wiozą to wszystko na granicę, gdzie pomoc zostaje rozdystrybuowana przez pracowników Czerwonego Półksiężyca wśród potrzebujących.

Jeszcze tego samego dnia poznam na granicy kolejnych dwóch farmaceutów. Są Libijczykami, przybyli właśnie rozlatującą się ciężarówką libijskiego Czerwonego Półksiężyca z odległego o 300 kilometrów miasta Darna szukać leków. W części Libii z której pochodzą trwają ciężkie walki a miejscowe magazyny świecą dosłownie pustkami. Farmaceuci prowadzą w Darnie punkt dystrybucji leków pod egidą Czerwonego Półksiężyca. Do miasta docierają sporadycznie transporty z pomocą medyczną, ale są wśród nich najczęściej materiały opatrunkowe, tymczasem środkami najbardziej deficytowymi są insuliny i inne leki służące do leczenia chorób przewlekłych.

Farmaceuci biorą zatem sprawy w swoje ręce i starą ciężarówką wybierają się na egipską granicę, której podobnie jak tysiące koczujących dookoła osób teraz nie mogą przekroczyć. Tam trafiają na pracowników egipskiego Czerwonego Półksiężyca i tak też się poznajemy. Jeszcze tego samego dnia dostarczają mi listę najpotrzebniejszych leków i znowu ruszam wraz z kierowcą 200 km w głąb Egiptu, do miasta Matruh. Tam w jednej z aptek poznaję kolejnego farmaceutę – Ahmeda, który obiecuje pomóc. Spędzamy prawie cały kolejny dzień na kompletowaniu leków z listy. Okazuje się to nie być takie proste, jednak mój nowy znajomy jest się nad wyraz pomocnym i godnym zaufania człowiekiem. Obdzwaniając kilku miejscowych farmaceutów angażuje ich w pomoc. Aptekarze organizują brakujące leki, dorzucają każdy coś od siebie, udaje się nawet zorganizować nieodpłatnie lodówki samochodowe do transportu insulin.

Następnego dnia leki docierają na granicę, skąd Libijczycy zabierają je natychmiast do miasta Derna. Zostawiają mi numer telefonu w nadziei, że być może uda się zorganizować więcej leków. Jeśli tak się stanie, obiecuję oddzwonić a oni przyjadą odebrać lekarstwa. Żegnamy się i rozjeżdżamy. Po trzech dniach dzięki wsparciu mojej organizacji udaje się zdobyć środki finansowe i (znów dzięki wsparciu lokalnych farmaceutów) leki. Okazuje się jednak, że w Libii zostaje odcięta łączność komórkowa i kontakt z Libijczykami się urywa.

Pozostaje zatem jedno, jedyne wyjście – trzeba im te leki po prostu zawieźć na miejsce. Dostaję od organizacji pozwolenie na wjazd do Libii, formalności na granicy zajmują trochę czasu (dotyczą głównie wyjazdu z Egiptu), ale po kilku godzinach możemy wyruszyć w drogę.

Po ponad 300 kilometrach podroży wraz z moim egipskim kierowcą i zarazem tłumaczem docieramy do Darny, rozpytując po mieście o punkt dystrybucji leków. Początkowo zostajemy skierowani do opuszczonego, przyszpitalnego magazynu. To nie jest miejsce którego szukamy, robi jednak na nas ogromne wrażenie – w kilku ogromnych pomieszczeniach, na wielkich, pustych regałach leżą pojedyncze fiolki starych leków. Jeszcze niedawno magazyn był podobno pełny, ale od początku wojny domowej brakuje dosłownie wszystkiego.

Dopiero stamtąd zostajemy skierowani do znajdującego się kilka ulic dalej punktu dystrybucji leków prowadzonych przez pracowników Czerwonego Półksiężyca. Punkt znajduje się w ostrzelanym budynku, jednak jest oddzielony od ulicy grubymi, pancernymi drzwiami z naklejonym logo Czerwonego Krzyża i Półksiężyca. Za drzwiami znajduje się coś na kształt garażu z biurkiem pośrodku oraz dwa obskurne pokoje, wypełnione dymem z papierosów oraz regałami z lekami. Za dym i za leki odpowiedzialnych jest kilku pracowników w tym dwóch farmaceutów, których poznałem już wcześniej na egipskiej granicy. Gdy widzą mnie i mojego egipskiego kierowcę z ust jednego z nich wydobywa się pełen radości okrzyk: „Farmaceuci z Polski przyjechali”!

Widząc wtedy poświęcenie tych farmaceutów i warunki w jakich pracowali poczułem się przy nich po prostu bardzo mały. Dzisiaj ich wspomnienie budzi we mnie dumę z bycia farmaceutą i przekonanie o misji jaka temu zawodowi towarzyszy. Pamiętam z tamtych dni jeszcze jedno – komfort zaufania. Zazwyczaj w tego typu operacjach z oczywistych względów bardzo trudno jest szybko zaufać osobom z którymi współpracę rozważamy. Taki deficyt zaufania jest sytuacją bardzo niekomfortową. Dla mnie i moich współpracowników fakt, że mieliśmy jako partnerów farmaceutów był wystarczającym powodem do całkowitego zaufania tym ludziom. Myślę, że prawdziwym kapitałem naszej grupy zawodowej jest właśnie zaufanie społeczne. Zaufanie, które zyskujemy stawiając naszą zawodową misję i drugiego człowieka na pierwszym miejscu.

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz