REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 10 czerwca 2019

Farmaceuci rozczarowani e-receptą. Nadal będą poprawiać błędy lekarzy…

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

W minionym tygodniu Ministerstwo Zdrowia oddało do konsultacji publicznych projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie recept. Wprowadzana zmiana jest niewielka, ale dla farmaceutów oznacza ogromne rozczarowanie. Wraz z nią pryskają bowiem wszelkie nadzieje pokładane przez to środowisko w e-recepcie.

Projekt zmiany w rozporządzeniu w sprawie recepty – opublikowany przez Ministerstwo Zdrowia – dotyczy realizacji e-recepty w przypadku pojawienia się na nich błędów. Pod tym względem zrównuje on recepty elektroniczny z papierowymi. Farmaceuci już od dłuższego czasu wskazywali, że na e-receptach pojawiają się błędy, których zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem nie mogli poprawiać (czytaj więcej: Co farmaceuta może zrobić z błędnie wystawioną e-receptą?). To sprawiało, że pacjent musiał wracać do lekarza, aby ten wystawił nowy elektroniczny dokument. Ministerstwo w końcu dostrzegło ten problem i postanowiło znowelizować rozporządzenie (czytaj więcej: Błędna e-recepta? Będziesz mógł ją zrealizować).

– W obecnym stanie prawnym rozporządzenie umożliwia realizację recepty w postaci papierowej jeżeli określone dane zostały wpisane nieczytelnie bądź nieprawidłowo. Wobec rosnącej popularności recept w postaci elektronicznej pojawiły się wątpliwości dotyczące możliwości realizacji takiej recepty w przypadku, gdy zawiera ona nieprawidłowości – czytamy w uzasadnieniu projektu.

REKLAMA

Ministerstwo zdrowia podkreśla w nim, że celem zrównania statusu recept w postaci papierowej oraz elektronicznej i wychodząc naprzeciw postulatom społecznym, proponuje się umożliwienie realizacji obu postaci recepty, pomimo nieprawidłowości, pod warunkiem dokonania określonych czynności przez osobę wydającą.

REKLAMA

– W świetle ostatnio zmienianych przepisów likwidacja bubla to nie powód do radości. To cud – skomentował ten fakt Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

– Wątpliwości w tym zakresie były zgłaszane także ze strony farmaceutów, którzy podnosili kwestie możliwości realizacji recepty wystawionej w postaci elektronicznej, w której brak np. postaci leku czy sposobu jego dawkowania. Zatem zaproponowane w projekcie rozwiązania stanowić będą także niezwykle istotną wskazówkę i pomoc dla osoby wydającej leki w zakresie prawidłowej realizacji recepty w postaci elektronicznej – pisze z kolei Ministerstwo Zdrowia w projekcie rozporządzenia.

Przyzwolenie na popełnianie błędów przez lekarzy

Duża część farmaceutów komentująca zmiany proponowane przez Ministerstwo Zdrowia, jest jednak krytyczna wobec nich. Są wręcz nimi roczarowani.

– Z czego się cieszycie? Z kolejnego „przywileju” poprawiania za lekarzy? W tym roku Kowal, e-recepta ZSMOPL… W zamian co? Brak UoZ i wczorajszy bubel zrównujący apteki do sklepów ogólnodostępnych jeśli chodzi o zaopatrywanie podmiotów. Zamiast zrobić taki system, w którym nie dałoby się wystawić błędnej recepty to się robi furtkę w rozporządzeniu, żeby aptekarz miał „przywilej poprawić lekarza” – pisze farmaceuta na Facebooku.

Ten głos nie jest odosobniony. Farmaceuci przypominają, że wraz z e-receptą pojawiała się nadzieja, na koniec problemów z błędami formalnymi, jakie lekarze popełniają przy wypisywaniu recept. Błędami, których „przywilej” naprawiania mają osoby realizujące je w aptekach. Podczas wywiadów i wystąpień, wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński przekonywał, że dzięki e-recepcie zarówno lekarza jak i farmaceuci będą mogli poświęcić więcej czasu pacjentom. Recepty miały być czytelne, a przez to ich realizacja znacznie szybsza. Okazuje się, że wcale tak nie musi być.

Ministerstwo zdrowia nowym projektem nowelizacji rozporządzenia w sprawie recept pozbawia farmaceutów złudzeń. Te same błędy, które pojawiały się na papierowych receptach, będą mogły pojawiać się też na e-receptach. I podobnie jak w przypadku recept papierowych, ich konsekwencje będą naprawiać pracownicy aptek, a nie lekarze (czytaj więcej: E-recepta: miało być świetnie, a wyszło jak zwykle?).

– Do byle sklepu internetowego się nie zarejestrujesz jak nie masz pełnych i wymaganych konkretnych danych a lekarz po 6 latach studiów nie potrafi prawidłowo wystawić recepty! a informatyk napisać programu! …Farmaceuta jest od sprzątania i w aptece i po lekarzach. Dziki kraj… – pisze Maria Trafidło na Twitterze.

Źródło: ŁW/TT/FB

©MGR.FARM

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych