Farmaceuci za mało wiedzą o leczeniu bólu

Obrazek użytkownika Łukasz Waligórski
Autor: Łukasz Waligórski / Opublikowano: 2017-08-31 11:50:00 /

O dr n. med. Jadwidze Pyszkowskiej zrobiło się głośno w środowisku farmaceutów, po tym jak wystosowała list do innych lekarz, oskarżający aptekarzy o nadgorliwość i niewłaściwe interpretacje przepisów dotyczących realizacji recept na leki opioidowe. Postanowiliśmy porozmawiać z nią o „opornych aptekarzach” i innych problemach z leczeniem bólu w Polsce.

ŁW: Szerokim echem w środowisku aptekarskim odbił się niedawno Pani list, skierowany de facto do lekarzy (czytaj więcej: Lekarka podaje sposób na opornego aptekarza). Pada w nim stwierdzenie, że jedną z wielu barier w dostępności do skutecznej, bezpiecznej i aktualnej farmakoterapii bólu pacjentom cierpiących na przewlekłe zespoły bólowe, jest nieznajomość bieżących przepisów lub ich niewłaściwa interpretacja przez aptekarzy. Jakiego rodzaju interpretacje miała Pani na myśli?

JP: Podam kilka przykładów nadinterpretacji z praktyki lekarskiej:

- mimo, że w aktualnych rozporządzeniach Ministra Zdrowia dotyczących zapisu przeciwbólowych leków opioidowych nie ma nakazu słownego zapisu nazwy substancji aktywnej, farmaceuci w aptece nie przyjmują recepty Rpw. bez tego zapisu;

- zwraca się z aptek recepty Rpw. do lekarza w celu korekty „mg” lub „g” na „miligramy” lub „gramy”, a przecież obowiązuje od 1960 roku cały cywilizowany świat system SI (Międzynarodowy Układ Jednostek Miar). Sytuacja irytującej nadgorliwości, bo w rozporządzeniach nie jest to określone, czyli lekarz ma prawo zastosować SI;

- wymaganie od lekarza zapisu leków na recepcie Rpw. według „błędnych wzorów recept Rpw.”, redagowanych i rozprowadzanych przez firmy farmaceutyczne na określony analgetyk opioidowy danej firmy. „Wzory” te nie są zgodne z aktualnymi rozporządzeniami i obciążają lekarzy nadmiernym, niepotrzebnym zapisem i w konsekwencji stratą czasu.

W moim opracowaniu, będącym załącznikiem do wspomnianego listu, pokazałam konkretne przepisy i zaznaczyłam w kolorze te kwestie, które są niewłaściwie lub restrykcyjnie wymagane w aptece. Te niepotrzebne wymagania powodują opóźnienie leczenia przeciwbólowego pacjenta lub „wędrówkę” po aptekach. O dziwo, pacjenci lub ich opiekunowie w innej aptece realizują te same i bez korekty recepty bez zastrzeżeń. Dowodzi to dowolności interpretowania rozporządzeń Ministra Zdrowia, która obciąża lekarza, pacjenta lub jego opiekunów stratą czasu, konfliktami w relacjach lekarz pacjent itp.

ŁW: Czy próbowała Pani zgłaszać te problemy Samorządowi Aptekarskiemu?

JP: Farmaceuci tłumaczyli swoje zwroty recept najczęściej tym, że w trakcie kontroli Inspekcji Farmaceutycznej lub Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia kontrolerzy mają zastrzeżenia wobec recept Rpw. Wobec tego zgłaszałam ten problem do Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego i Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, gdzie jestem konsultantem wojewódzkim w dziedzinie medycyny paliatywnej. Od paru lat w tych instytucjach nie ma z tym problemu, ale aptekarze nadal rozszerzają zbyteczne wymagania wobec zapisu recepty przez lekarza. To jest jeden z licznych symptomów zespołu nazywanego „opioidofobią”. W mentalności wielu pracowników medycznych, którzy nie aktualizują wiedzy, leki te są „środkami narkotycznymi i odurzającymi”.

Aktualnie zwróciłam się do dwóch Izb Aptekarskich i na razie w jednej wyrażono ustnie poparcie dla mojej akcji. Do Naczelnej Izby Aptekarskiej powinny zwrócić się towarzystwa lekarskie, jak Polskie Towarzystwo Badania Bólu i Polskie Towarzystwo Medycyny Paliatywnej i nie tylko te dwa. Moje działanie obejmuje dwa województwa, ale problem jest ogólnopolski.

ŁW: Recepty na leki narkotyczne są jednymi z najczęściej fałszowanych, przez osoby chcące wyłudzić opioidy (tramadol, morfina). W przypadku zrealizowania fałszywej recepty, to aptekarz ponosi odpowiedzialność finansową za nieprawidłowo naliczoną refundację. Nie wydaje się Pani, że to dlatego farmaceuci są tak ostrożni i przezorni realizując tego typu recepty?

JP: Znany jest problem oszukiwania, nie tylko w aptekach, ale czy lekarz lub aptekarz mają wypełniać rolę śledczego? Czy można karać aptekarza za oszustwo drugiej osoby? Dlaczego, z powodu mimo wszystko marginalnego problemu w populacji krajowej, traktować osobę przed okienkiem jako potencjalnego oszusta, narkomana, dealera szukającego dostępu do narkotyków? To jest paranoiczny strach farmaceutów i błąd systemu w opiece zdrowotnej, który karze osobę niewinną. W społeczeństwie więcej jest chorych wymagających skutecznej, bezpiecznej i zgodnej ze współczesną wiedzą farmakoterapii bólu, niż oszustów i narkomanów.


Do dnia dzisiejszego stosuje się w przepisach dotyczących tych środków nazewnictwo z lat 50. ubiegłego wieku! Przede wszystkim nie należy określać leków przeciwbólowych opioidowych „narkotykami”. Takie jest zalecenie „WHO Expert Committee. Cancer pain relief. World Health Organization, Geneva 1986” (!) i w wymienionych wytycznych opioidy stosowane dla celów medycznych nie są narkotykami. Również w zaleceniach WHO wyraz „drug” z angielskiego można tłumaczyć na „narkotyk” i na „lek”. Polskie edycje popełniły w tłumaczeniu błąd merytoryczny. Narkotyki używa narkoman nie w celu medycznym. Lekarz nie ma prawa stosować analgetyków wywołując odurzenie lub uzależnienie u pacjentów, to jest błędem terapeutycznym i medycznym, za który powinien ponieść konsekwencje złamania zasad odpowiedzialności zawodowej i etyki lekarskiej.

ŁW: Czy jest Pani w stanie przyznać, że lekarze są w takich sytuacjach całkowicie bez winy? Sam przez wiele lat pracowałem w aptece i spotykałem się z ewidentnie nieprawidłowo wypisywanymi receptami na leki narkotyczne (np. na niewłaściwych drukach). Najwięcej błędów robili w takich przypadkach lekarze rodzinni i z oddziałów ratunkowych.

JP: W pełni przyznaję Panu rację. Lekarze nie starają się zgłębić aktualne przepisy, aktualną wiedzę o farmakoterapii bólu przewlekłego. Na pewno nie dotyczy ta sytuacja lekarzy poradni leczenia bólu i jednostek specjalistycznej opieki paliatywnej. Ale też w tych ostatnich najbardziej uderzają restrykcyjne realizowanie recept Rpw. Tak na marginesie naszego dialogu, czy mogę prosić, by zaprzestać pytania o leki „narkotyczne”. Ja nie jestem dealerem, a to określenie zostawmy w przestarzałej i niewłaściwej semantyce tekstów przepisów. Może prawnicy legislatorzy zawrócą ten fałszywy nurt semantyki w rozporządzeniach Ministra Zdrowia.

ŁW: Oczywiście. Przestajemy mówić o narkotykach. Przepisy dotyczące wypisywania recept na leki opioidowe zmieniły się w ostatnim czasie. Zrezygnowano z różowych druków i wykrzykników. Zdaje się, że to Pani zasługa? Mogłaby Pani opowiedzieć o walce o zmianę tych przepisów?

JP: Bardzo chętnie, gdyż to była kilkunastoletnia walka o naprawienie i uproszczenie przepisów dotyczących zapisów recept na leki opioidowe. Cel był jeden, poprawić dostępność do właściwej farmakoterapii bólu i znieść bariery opioidofobii u lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej i innych specjalistów. Będąc dwadzieścia lat sekretarzem Zarządu Polskiego Towarzystwa Badania Bólu, a następnie sekretarzem Zarządu i prezesem Polskiego Towarzystwa Medycyny Paliatywnej, miałam możliwość na wielu zebraniach w Ministerstwie Zdrowia, na konferencjach i zjazdach naukowych, konferencjach prasowych, krytykować restrykcyjne przepisy i argumentować potrzebę zmian w zapisach tych recept. Wręcz, kolor różowy i biały recept porównywałam analogią do swoistego rasizmu, wykrzykniki i obowiązek słownego podwójnego zapisu dawek z wykrzyknikiem jako uciążliwość wobec pracy lekarza i zniechęcanie do zapisywania analgetyków III stopnia Drabiny Analgetycznej.

Tak jak wspomniałam, walka o zmiany trwała kilkanaście lat. Kolejne zmiany kadrowe w Ministerstwie Zdrowia poprzedniego Rządu RP powołały na stanowisko wiceministra zdrowia mojego byłego studenta, dra Igora Radziewicza-Winnickiego. Po wykładach na studiach z przedmiotu medycyna paliatywna właściwie ocenił wagę problemu i wszczął procedury legislacyjne z oczekiwanym finałem. Nie zdążyłam skutecznie zawalczyć o rezygnację z kategorii recepta Rpw. Wystarczyłaby tylko recepta Rp. Oddzielne bloczki recept Rpw. na analgetyki opioidowe są również barierą u lekarzy i lękliwą ostrożnością u farmaceutów aptece. Rp„w” znaczyło kiedyś recepta z kopią (wtórnik), czyli zapis z kopiowaniem. Teraz nie kopiuje się tych recept, ale wystarczyłoby zastrzeżenie w znowelizowanym rozporządzeniu, że tylko jeden lek opioidowy w zapisie na tej recepcie.
ŁW: Co Pani zdaniem powinno się jeszcze zmienić w zasadach wypisywania recept na leki opioidowe, aby pacjenci i lekarze nie mieli problemów z ich ordynowaniem?

JP: Wystarczyłaby rezygnacja z kategorii recept Rpw. Aktualne przepisy zminimalizowały wymagania wobec wypisywania recept na opioidy.

ŁW: Jak ocenia Pani poziom wiedzy farmaceutów, jeśli chodzi o leczenie bólu? Czy Pani zdaniem studia farmaceutyczne wystarczająco wyczerpują ten temat?

JP: Oceniam bardzo negatywnie w skali całego kraju. Studenci Wydziałów Farmacji nie mają w programie tej wiedzy. I dlatego mają fałszywe, szkodliwe społecznie i terapeutycznie komunikaty do osób realizujących recepty Rpw., np. „kto podał receptę z narkotykami?”; „takie dawki morfiny zabiją pani męża”; „czy pan wie, że to jest narkotyk?”; „uważać na ten lek, bo się pani uzależni”; „nie zażywać długo ten narkotyk” itd. O zgrozo, proponuje się zamiennie NLPZ, które są szczególnie niebezpieczne bez oceny i monitoringu opieki lekarskiej. Student farmacji powinien otrzymać podstawową wiedzę z dziedziny medycyny paliatywnej z elementami zasad o farmakologicznej kontroli bólu przewlekłego. W opiece farmaceutycznej w aptece szczególnie istotne są relacje i komunikacja z pacjentem przewlekle cierpiącym.

Przeczytałeś tylko 40% całego artykułu. Reszta dostępna będzie w następnym numerze magazynu MGR.FARM. Już teraz zamów prenumeratę w sklepie farmacja.pl/zakupy, by być na bieżąco z najważniejszymi i najciekawszymi informacjami.

W dalszej części wywiadu między innymi o rosnącej liczbie leków przeciwbólowych OTC, roli opieki farmaceutycznej w leczeniu bólu u pacjentów paliatywnych i zastosowaniu Drabiny Analgetycznej WHO.

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj