Farmaceuta musi nosić identyfikator | farmacja.pl

Farmaceuta musi nosić identyfikator

Obrazek użytkownika Łukasz Waligórski
Autor: Łukasz Waligórski / Opublikowano: 2017-11-02 13:56:31 /

Ilekroć wchodzę do apteki i widzę jej pracownika bez jakiegokolwiek identyfikatora to wiem, że nie jest on farmaceutą. Bo wszyscy farmaceuci w Polsce muszą nosić przypięty na piersi identyfikator. W rezultacie to co się dzieje w polskich aptekach napawa niepokojem, bo albo farmaceuci nie znają obowiązujących ich przepisów, albo z pacjentami pracują wyłącznie technicy farmaceutyczni, pomoce apteczne i stażyści...

W 2012 roku podczas VI Krajowego Zjazdu Aptekarzy podjęto uchwałę w sprawie obowiązku noszenia przez farmaceutów identyfikatorów w miejscu pracy (Nr VI/28/2012). Wygląd takich identyfikatorów został ustalony w 2013 roku przez Naczelną Radę Aptekarską, która podjęła uchwałę (nr VI/40/2013) w sprawie określenia wzoru identyfikatora farmaceuty noszonego w miejscu pracy. Innymi słowy – każdy polski farmaceuta ma obowiązek w miejscu pracy mieć przypięty identyfikator, na którym będzie podane jego imię i nazwisko, tytuł zawodowy oraz logo izby aptekarskiej, do której należy. Pojawia się więc pytanie – dlaczego wchodząc do większości polskich aptek, nie widzimy u ich pracowników identyfikatorów? Na to pytanie można odpowiedzieć na kilka sposobów. Żaden z nich nie napawa optymizmem:

W aptekach pracują głównie technicy farmaceutyczni

Przyjmuje się, że na statystyczną polską aptekę przypada obecnie mniej niż dwóch farmaceutów – z czego jeden z nich jest kierownikiem. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że liczba ta wynosi niemal dokładnie 2, natomiast samorząd aptekarski twierdzi, że jest zdecydowanie mniejsza (czytaj więcej: Czy GUS zawyża liczbę farmaceutów pracujących w aptekach?). Niezaprzeczalnym faktem jest jednak, że obecnie w Polskich aptekach jest zatrudnionych więcej techników farmaceutycznych niż farmaceutów. I to właśnie oni są na ogół oddelegowani do pracy z pacjentem przy „pierwszym stole”, podczas gdy magister farmacji oddaje się wykonywaniu obowiązków kierowniczych (ogarnianiem dokumentów, zamówień, faktur…). Jednocześnie uchwały Krajowego Zjazdu Aptekarzy i Naczelnej Rady Aptekarskiej nie dotyczą techników farmaceutycznych. To grupa pracowników aptek, którzy nie podlegają „jurysdykcji” samorządu aptekarskiego, dlatego nie muszą przestrzegać jego wewnętrznych ustaleń. Nie mają też obowiązku noszenia identyfikatorów… i tego nie robią.

Farmaceuci nie wiedzą o obowiązku noszenia identyfikatorów


Uchwały samorządu aptekarskiego zdecydowanie nie należą do dokumentów, które dla właścicieli aptek miałyby kluczowe znaczenie w ich funkcjonowaniu – a przynajmniej tych właścicieli, którzy nie są farmaceutami. Nie są one istotne dla sposobu realizacji recept i nie wpływają na przebieg kontroli NFZ czy WIF. Zasadniczo nie są nawet źródłem prawa. W rezultacie farmaceuci w większości przypadków nie zawracają sobie nimi głowy. Po prostu ich nie znają – no może z wyjątkiem tych, które określają aktualną wysokość składki na rzecz samorządu. O istnieniu innych praktycznie nie wiedzą (co po części jest też winą samorządu, którzy rzadko udostępnia je na swoich stronach internetowych) a w rezultacie się do nich nie stosują. Bo co grozi za nieprzestrzeganie uchwał ORA? W przypadku niepłacenia składek - komornik. Nieprzestrzeganie innych uchwał mógłby penalizować rzecznik odpowiedzialności zawodowej lub sąd aptekarski, w oparciu o zapisy Kodeksu Etyki Aptekarza RP.

Pracodawca nie wymaga identyfikatorów

Niektórzy pracodawcy nie tylko nie wymagają noszenia przez pracowników apteki identyfikatorów, co ich zabraniają. Powodów jest wiele. Jedni uważają, że mogliby naruszyć w ten sposób przepisy ustawy o ochronie danych osobowych (co nie jest prawdą, bo GIODO dopuszcza noszenie identyfikatorów na polecenie pracodawcy). Inni obawiają się spadku obrotów, gdy okaże się, że większość pracowników w ich aptece to technicy farmaceutyczni. Po co więc kusić los i podważać autorytet białego fartucha, skoro można udawać, że ma się w aptece samych farmaceutów, podczas gdy za pierwszym stołem stają nawet osoby bez wykształcenia farmaceutycznego (właściciel, pomoc apteczna) czy stażyści? (czytaj więcej: Apteki przyjmują stażystów, bo brakuje im pracowników).

Dla przeciętnego pacjenta każdy pracownik apteki ubrany w biały fartuch i udzielający porad dotyczących zdrowia czy leków, to farmaceuta. W rezultacie każdy błąd, niewłaściwa rekomendacja czy nieprawidłowe zachowanie, przypisywane jest też farmaceutom – i to całej grupie zawodowej. Nierzadko okazuje się więc, że dostajemy „cięgi” za nie swoje grzechy. Doskonałym przykładem takiej sytuacji, jest ta opisana niedawno w materiale „Lekarze o farmaceutkach: idiotki, pańcie ekspedientki, ubezpłodnić”. Dostaje nam się również za poważne przestępstwa, takie jak udział w odwróconym łańcuchu dystrybucji czy podrabianie recept (czytaj więcej: Policja pomyliła technika farmaceutycznego z farmaceutą).

Dlaczego każdy farmaceuta ma obowiązek nosić identyfikator? Ktoś mógłby powiedzieć, że to kolejny objaw represji wobec techników farmaceutycznych, ale odpowiedź jest dużo prostsza. Każdy farmaceuta wykonuje zawód zaufania publicznego i ponosi pełną odpowiedzialność za wszystko co robi. W przypadku jakiegokolwiek błędu czy uwag do jego pracy, pacjent powinien mieć możliwość wskazania z imienia i nazwiska osoby, wobec której ma zastrzeżenia. Powinien wiedzieć też, do której izby aptekarskiej złożyć skargę do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Niedopuszczalna jest bowiem sytuacja, gdy za „wyskoki” jednej osoby, konsekwencje ponosi cała grupa zawodowa. Dlatego też pacjent musi wiedzieć, że jeśli stojąca naprzeciwko niego osoba nie ma identyfikatora, to na pewno nie jest farmaceutą.

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj