Farmaceuta w szpitalu to nie magazynier

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-08-18 07:55:00 /

Ewa Steckiewicz-Bartnicka nie potrafi mówić o farmacji szpitalnej bez emocji - to jej praca i pasja. Obecnie pełni funkcję konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie farmacji szpitalnej na terenie województwa mazowieckiego oraz koordynatora komisji ds. farmacji szpitalnej przy Naczelnej Radzi Aptekarskiej. Porozmawialiśmy z nią o zmianach, jakie czekają farmaceutów szpitalnych...

Ustawę o wynagrodzeniach pracowników szpitali. Jak ocenia Pani jej zapisy, szczególnie w odniesieniu do farmaceutów szpitalnych?

Ta ustawa praktycznie nie zadowala żadnego ze środowisk. Oczywiście każdy ma inne oczekiwania, ale wszyscy są zgodni co do tego, że zaproponowane wynagrodzenia są za niskie. Ja jako farmaceuta szpitalny odczuwam rozczarowanie tym, że ustawa nie plasuje nas w miejscu dla nas najodpowiedniejszym. Zaszeregowanie naszego zawodu jest po prostu niesprawiedliwe. Przecież farmaceuci, tak jak i lekarze, kształcą się w trybie studiów jednolitych i powinni być traktowani na równi. Lekarze uczą się o leczeniu pacjentów, a farmaceuci o lekach. Kończąc studia jesteśmy na równi specjalistami w swoich dziedzinach. Problemem jest to, że prestiż zawodu farmaceuty spada. Odczuwają to farmaceuci pracujący w aptekach ogólnodostępnych, ale także ci z aptek szpitalnych. Ciągle przekonuję się, że niektórzy nawet nie wiedzą o istnieniu aptek szpitalnych i roli farmaceuty szpitalnego. Z taką niewiedzą można się nawet spotkać wśród polityków i samorządowców.

Czy efektem wejścia w życie tych zapisów może być obniżanie wynagrodzeń farmaceutów szpitalnych, do najniższych dopuszczalnych ustawą?

Myślę, że wynagrodzenia nie będą maleć. Każdy szpital posiada siatkę płac, która pozwala na pewną dowolność w przyznawaniu wynagrodzeń w obrębie tej samej grupy, tzw. ,,widełki wynagrodzeń”. W końcu nie jest tak, że np. ordynator w szpitalu wojewódzkim, klinicznym zarabia tyle samo, co ordynator w szpitalu powiatowym. Podobnie jest z farmaceutami. Jak duże są to wahania, trudno powiedzieć. Myślę, że najgorzej sytuacja przedstawia się w szpitalach powiatowych, gdzie stawki są najniższe. Zresztą te szpitale mają też największy problem z pozyskaniem farmaceutów do aptek. Oferowane wynagrodzenia są tam zdecydowanie niższe niż na rynku aptek ogólnodostępnych. W rezultacie praktycznie niemożliwe jest w szpitalach powiatowych zatrzymanie młodych farmaceutów.


Wysokość minimalnych wynagrodzeń, ustalonych przez wspomnianą ustawę, z pewnością tej sytuacji nie poprawi. Brak tutaj jakiejkolwiek zachęty dla młodych farmaceutów, którzy mogliby pracować w aptekach szpitalnych, bo jest niemal pewne, że będą im na start proponowane właśnie te najniższe wynagrodzenia. Kiedy świeży absolwent farmacji przyjdzie do apteki w szpitalu powiatowym i zostanie mu zaproponowane minimalne wynagrodzenie, czyli do ręki ok.2200 zł, to jestem pewna, że nie będzie tym usatysfakcjonowany. Po pierwsze dlatego, że więcej zarobi w aptece ogólnodostępnej, a po drugie dlatego, że prawdopodobnie będzie chciał wyjechać z małego miasta gdzieś do większego. Zrobienie specjalizacji nie przekłada się na satysfakcję finansową. Często jedyną satysfakcją jest pogłębienie własnej wiedzy. Przy czym należy podkreślić, że uzyskanie specjalizacji to koszt, który w całości obciąża farmaceutę – podczas gdy lekarze mogą robić ją za darmo.

Skoro nie wynagrodzenia, to co może przyciągać farmaceutów do aptek szpitalnych?

Wydaje się, że w aptekach szpitalnych pracują przede wszystkim ludzie, którzy chcą się zajmować farmacją w czystej postaci. Są to pasjonaci, którzy już w trakcie studiów wiedzieli, że chcą w takim miejscu pracować i do tego się przygotowywali. Wydaje mi się, że taką motywację ma przynajmniej 90% farmaceutów szpitalnych. Oczywiście zdarzają się też przypadki osób, które przez kilka lat pracowały w aptece ogólnodostępnej i z jakichś względów, ta praca przestała im odpowiadać, np. mają małe dzieci – a do tej pory w aptekach szpitalnych soboty i niedziele były wolne, co pozwalało na stabilizację sytuacji rodzinnej.

Przeczytałeś tylko 20% całego artykułu. Reszta dostępna po zakupie najnowszego numeru MGR.FARM lub prenumeraty w sklepie farmacja.pl/zakupy

W dalszej części wywiadu między innymi o stereotypach krążących na temat pracy farmaceutów szpitalnych, kontroli NIK w wielkopolskich aptekach szpitalnych i nowoczesnych technologiach wspierających pracę farmaceutów w szpitalach.

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj