REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 10 lipca 2018

Farmaceutka i dwaj lekarze podejrzani o rozbój… siekierą i maczetą

Artykuł pochodzi z serwisu

Dwaj bracia lekarze i farmaceutka – żona jednego z nich – mieli napaść na mężczyznę, który stawiał na ich posesji altankę. Przyczyną rozboju miała być źle wykonana przez niego praca. Napastnicy zabrali mu 2,5 tys. zł gotówki, karty płatnicze i kazali podpisać in blanco „protokół zajęcia ruchomości”…

Obaj lekarze pozostają w areszcie. Farmaceutka przebywa na wolności, choć i ją prokuratura chciała aresztować (fot. Shutterstock)

REKLAMA

REKLAMA

Rozbój miał miejsce w Wilczynie koło Obornik Śląskich na początku czerwca. Napadnięty mężczyzna to przedsiębiorca stawiającym altankę na posesji sprawców, a rozbój miał być konsekwencją źle wykonanej pracy. Napad miał zorganizować jeden z lekarzy wraz ze swoją żoną farmaceutką, a towarzyszył im jego brat – również lekarz.

– Zamaskowani kominiarkami sprawcy rozboju posługiwali się siekierą, ogrodową maczetą i gazem pieprzowym. Przedsiębiorca został obezwładniony. Napastnicy psiknęli mu w twarz gazem, skopali i pobili. Obrażenia nie były poważne. Jednak zabrali swojej ofierze 2,5 tys. zł gotówki i karty bankomatowe. Następnie kazano mu podpisać „protokół zajęcia ruchomości” i dokument „in blanco”. Na dole pustej kartki miał podpisać się i napisać, że akceptuje treść – opisuje sprawę Gazeta Wrocławska.

Obaj lekarze pozostają w areszcie. Farmaceutka przebywa na wolności, choć i ją prokuratura chciała aresztować. Sąd uznał jednak, że wystarczy w jej przypadku zabezpieczenie w postaci 30 tys. zł kaucji. Cała trójka do postawionych zarzutów się nie przyznaje.

Więcej na ten temat pisze Gazeta Wrocławska

Tagi: 
Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych