REKLAMA
Autor: Andrzej Patyra Opublikowano: 25 maja 2018

Farmacja Kliniczna na WUM

Artykuł pochodzi z serwisu

Wydział Farmaceutyczny w Warszawie postanowił podejść do sprawy trochę inaczej, przekształcając dawne specjalności w nowe fakultatywne bloki programowe, z których każdy student pod koniec 3 roku wybierał jeden, który najbardziej mu odpowiadał.

Farmacja Kliniczna blokiem programowym na WUM

Bloki programowe najważniejszym wyborem na studiach

Początkowo bloków do wyboru było 10, później zredukowano tę liczbę do 6. Mamy więc do wybory Farmację Analityczną, Farmację Kliniczną, Farmację Przemysłową i Biotechnologię Farmaceutyczną, Kosmetologię Farmaceutyczną z Elementami Medycyny Estetycznej, Toksykologię Farmaceutyczną i Środowiskową oraz Indywidualny Tok Studiów – Projektowanie Leków. Każdy blok to 400 godzin dydaktycznych podzielonych na pomniejsze podprzedmioty prowadzone międzyzakładowo, rozłożone na 3 semestry (cały 4-ty rok i połowa 5-tego). Będąc zatem największym oraz najdłuższym przedmiotem wpisywanym do indeksu, wybór odpowiedniego bloku jest dla studenta pierwszym ważnym wyborem na studiach.

REKLAMA

Będąc zatem największym oraz najdłuższym przedmiotem wpisywanym do indeksu, wybór odpowiedniego bloku jest dla studenta pierwszym ważnym wyborem na studiach.

Wszystko ma swoje wady

Oczywiście oprócz zalet w postaci, przynajmniej teoretycznego, zgrupowania fakultetów w tematyczne bloki, by student mógł na tym jak najwięcej skorzystać, pojawiają się też wady. Pierwszy i chyba najczęściej podnoszony przez studentów, to ten, że podczas gdy nasi rówieśnicy na innych kierunkach na 4 i 5 roku studiów mogą swobodnie pracować, my z racji natłoku zajęć w ramach podstawy programowej plus dodatkowych 400 godzin siedzimy na wydziale nieraz od 8 do 20. Ponadto liczba godzin na bloku jest zdecydowanie większa niż na specjalizacjach, a jednak nie przysługuje nam za to nawet drobny wpis na dyplomie, jedynie wzmianka, że był taki przedmiot w suplemencie.

REKLAMA

Program bloku Farmacji Klinicznej

Dwa lata temu mój wybór padł na Farmację Kliniczną, co z resztą uważam za bardzo dobrą decyzję. Na początku chciałbym zaznaczyć, że pomimo nazwy, blok nie skupia się wyłącznie na farmacji klinicznej. Mamy więc tutaj bardzo dużo na temat opieki farmaceutycznej, farmacji szpitalnej czy badań klinicznych. Wśród ciekawszych zagadnień mamy tutaj propedeutykę interny, podstawy badania przedmiotowego i podmiotowego, interpretację ważniejszych wyników badań laboratoryjnych, dodatkowe zajęcia z farmakologii, farmakogenomiki i farmakoterapii oraz sporo zajęć praktycznych z wykonywania cytostatyków i żywienia pozajelitowego. Najciekawszą jednak częścią całego bloku są tzw. kliniki, czyli zajęcia w klinikach na wzór kierunku lekarskiego. Mamy, chciałoby się powiedzieć zaledwie, 40 godzin klinik, ale może wypadałoby powiedzieć, że jest to aż 40 godzin, których nie ma nikt poza nami.

“(…) pomimo nazwy, blok nie skupia się wyłącznie na farmacji klinicznej. Mamy więc tutaj bardzo dużo na temat opieki farmaceutycznej, farmacji szpitalnej czy badań klinicznych

Nasze zajęcia kliniczne odbywały się w dwóch klinikach – gastroenterologii dziecięcej i kardiologii. Każde zajęcia składały się z seminarium i przyglądaniu się pracy personelu medycznego, zapoznaniem się z dokumentacją medyczną, wydawaniem leków czy z wykonywanymi zabiegami. Dodatkowo od zeszłego roku studenci naszego bloku mieli również możliwość odbycia połowy praktyk wakacyjnych po IV roku w klinikach Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Pesymistyczna wizja przyszłości

Sam blok jest bardzo popularny wśród studentów, będąc zazwyczaj tym najbardziej obleganym. Cóż jednak z tego, jeśli studenci po studiach wychodzą bez żadnych perspektyw kontynuowania swoich zainteresowań, a wręcz z przeświadczeniem, że farmacji klinicznej w Polsce uprawiać po prostu się nie da i długo nie będzie można.



Artykuł Farmacja Kliniczna na WUM pochodzi z serwisu Apteka Szpitalna.

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych