REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 8 września 2020

Farmakopea Polska w wersji on-line i z imienną licencją? To jest możliwe…

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Obecność aktualnego wydania Farmakopei Polskiej jest często jednym z pierwszych punktów kontroli inspekcji farmaceutycznej w aptece. Jej brak traktowany jest jako naruszenie. A to dlatego, że obowiązek zapewnienia dostępu do niej zapisano w rozporządzeniu Ministra Zdrowia w sprawie szczegółowych wymogów, jakim powinien odpowiadać lokal apteki (czytaj również: Brak aktualnej Farmakopei w aptece to naruszenie. GIF ostrzega…).

Treść Farmakopei Polskiej jest co kilka lat aktualizowana. W rezultacie cyklicznie pojawiają się jej nowe wersje – aktualnie obowiązująca jest już jedenastą. Wydano ją w 2017 roku, a w kolejnych latach pojawiły się też do niej dwa suplementy. Zgodnie z rozporządzeniem, każda apteka ogólnodostępna i szpitalna musi posiadać wszystkie te publikacje. A to oznacza wydatek rzędu co najmniej 400 zł.

Wysoka cena i brak dotkliwych konsekwencji braku Farmakopei Polskiej w aptece sprawiają, że apteki niekoniecznie realizują obowiązek posiadania jej aktualnego wydania. Na to też wrócił uwagę Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, odpowiedzialny za jej tworzenie. URPL poinformował Głównego Inspektora Farmaceutycznego, że liczba nabywanych przez apteki egzemplarzy Farmakopei systematycznie spada. I to pomimo dostępności promocyjnych kompletów w wersji książkowej i na nośniki elektronicznym.

REKLAMA

Malejące zapotrzebowanie na FP ma też odzwierciedlenie w liczbie egzemplarzy zamawianych przez URPL. W 2016 roku – gdy ogłaszano przetarg na skład i druk wydania XI – zamówienie dotyczyło 3000 egzemplarzy drukowanych oraz 3300 w postaci elektronicznej na nośnikach pendrive. Z kolei styczniu 2020 r. URPL ogłosił kolejny przetarg na skład i druk wydania XII, tym razem zamawiając 2500 egzemplarzy drukowanych i 1400 elektronicznych. Przypomnijmy, że w Polsce funkcjonuje nieco ponad 12 000 aptek ogólnodostępnych i około 250 szpitalnych.

REKLAMA

A może wersja on-line?

Na Twitterze wywiązała się niedawno dyskusja wśród farmaceutów na temat sensu kupowania drukowanego wydania Farmakopei Polskiej. Aptekarze dzielili się też swoimi doświadczeniami, dotyczącymi podejścia inspektorów farmaceutycznych do obowiązku posiadania wydania drukowanego tej publikacji. Głos w tej sprawie zabrał również Rzecznik Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Przypomniał on, że FP zawiera polską wersję wymagań nadrzędnej Farmakopei Europejskiej oraz wymogi narodowe. Publikowana jest jako trzyletnie wydanie (złożone z części podstawowej i dwóch suplementów), w wersji książkowej i elektronicznej na nośniku.

– Urząd jest obecnie na etapie rozważań w zakresie prowadzenia sprzedaży wersji on-line, która wymagać będzie od użytkowników zakupu imiennej licencji. Ze względu na dysponowanie bardzo niskim budżetem, uruchomienie tej funkcjonalności uzależnione będzie jednak od możliwości finansowych Urzędu – wskazuje rzecznik URPL.

Dalej podkreśla, że Farmakopea to bardzo obszerne (prawie 5000 stron) wydawnictwo merytoryczne, zawierające wysoce specjalistyczne zapisy. W jej opracowaniu bierze też udział szerokie grono ekspertów reprezentujących środowiska akademickie i placówki naukowe (czytaj również: Od 1 stycznia obowiązuje dziesiąte wydanie Farmakopei Europejskiej).



– Jak inne Farmakopee w Europie i na świecie, Farmakopea Polska jest udostępniana odpłatnie. Odpłatność kompensuje poważne nakłady finansowe związane z jej opracowaniem i wydaniem. Środki ze sprzedaży Farmakopei Polskiej odprowadzane są przez Urząd do budżetu państwa. Urząd nie czerpie zysków ze sprzedaży Farmakopei Polskiej – czytamy w komunikacie Rzecznika.

Niedawno Główny Inspektor Farmaceutyczny przypomniał aptekarzom “o konieczności stosowania się do zapisów Rozporządzenia”. To nakłada na aptekę obowiązek posiadania aktualnej wersji Farmakopei, którą obecnie jest wydanie XI. Co ciekawe w już wkrótce można spodziewać się wydania XII – UPRL w styczniu ogłosił przetarg na jej skład i wydruk. Czy będzie to też pierwsza Farmakopea Polska, do której dostęp będzie możliwy on-line? Czas pokaże…

©MGR.FARM

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych