REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 19 lipca 2018

GIF sprawdzi czy firma wykorzystała wycofanie walsartanów do niezgodnej z prawem reklamy własnych leków

Artykuł pochodzi z serwisu

Kiedy na początku lipca Główny Inspektor Farmaceutyczny wycofał z obrotu kilkadziesiąt leków z walsartanem, jeden z producentów komunikował w mediach społecznościowych, za pomocą sponsorowanych postów, że jego preparat zawierający tę substancję czynną jest bezpieczny. Jeden z farmaceutów dopatrzył się w tej sytuacji naruszenia art 57 ust. 1 prawa farmaceutycznego i zgłosił sprawę do GIF.

Artykuł 57 ustęp 1 ustawy Prawo farmaceutyczne mówi, że „zabrania się kierowania do publicznej wiadomości reklamy dotyczącej produktów leczniczych wydawanych wyłącznie na podstawie recepty” (fot. Shutterstock)

REKLAMA

REKLAMA

Opolski aptekarz Jerzy Przystajko zgłosił na początku lipca skargę do Głównego Inspektora Farmaceutycznego na jedną z firm farmaceutycznych, która przy okazji wycofania z obrotu kilkudziesięciu leków z walsartanem, informowała o tym, że produkowany przez nią lek z tą substancją czynną jest bezpieczny.

– Słyszeliście o serii wycofań leków z walsartanem? GIF właśnie wydał około 40 decyzji wstrzymujących w obrocie leki z tą substancją. Ale nie o tym będzie ten post – pisał 4 lipca na Facebooku Jerzy Przystajko. – Przy tej okazji jedna z największych firm farmaceutycznych w kraju – Grupa Neuca, postanowiła zrobić sobie bardzo sprytną reklamę. Na fanpage’u „Leki tylko z apteki” pojawił się „informacyjny” post o tym, że nie wszystkie walsartany są wstrzymane w obrocie, a szczególnie takie pewnej konkretnej firmy – tu następuje link to czasopisma fachowego, w którym szerzej o walsartanach tej firmy. Tak się składa, że fundacja o tej samej nazwie prowadząca ten fanpage jest hojnie finansowana przez Grupę Neuca. Gazeta, do której prowadzi link jest częścią Grupy Neuca, a spółka produkująca zachwalane leki – zgadliście, jest też związana z Grupą Neuca.

Farmaceuta zwrócił wtedy uwagę, że reklama leków na receptę skierowana do publicznej wiadomości jest nielegalna. Artykuł 57 ustęp 1 ustawy Prawo farmaceutyczne mówi bowiem, że „zabrania się kierowania do publicznej wiadomości reklamy dotyczącej produktów leczniczych wydawanych wyłącznie na podstawie recepty”. Opisane przez Przystajko posty w mediach społecznościowych były sponsorowane, co oznacza, że zapłacono aby zwiększyć ich zasięg dotarcia.

– Tworzenie konstrukcji marketingowych w oparciu o lęk pacjentów wywołany decyzjami GIF, z użyciem fundacji, która ma „Przywracać rolę zawodu farmaceuty w systemie ochrony zdrowia” jest dodatkowo zwykłym knajackim świństwem – napisał Przystajko.

W rezultacie następnego dnia farmaceuta wysłał do GIF wniosek o wszczęcie postępowania w zakresie podejrzenia naruszenia artykułu 57 ustęp 1 prawa farmaceutycznego.

Wczoraj Jerzy Przystajko poinformował w mediach społecznościowych, że Główny Inspektor Farmaceutyczny wszczął postępowanie wyjaśniające w zgłoszonej przez farmaceutę sprawie.

– Mam odpowiedź Głównego Inspektora Farmaceutycznego na moje zawiadomienie w sprawie niedozwolonej reklamy leków na receptę w internecie – napisał Przystajko. – Pamiętacie jak w początkach lipca GIF wycofywał z obrotu leki z Walsartanem? W tym samym czasie (co za zbieg okoliczności) wspierane przez Grupa NEUCA stowarzyszenie „Leki Tylko z Apteki” postanowiło skierować na fb do publicznej wiadomości “informację” o tym, że leki z Walsartanem pewnego konkretnego producenta związanego z grupą Neuca są wciąż dostępne, a do tego wysokiej jakości i bezpieczne. Na mój aptekarski rozum – to była niezgodna z prawem reklama leków wydawanych wyłącznie z przepisu lekarki. Najwyraźniej GIF też to tak odebrał (cóż za niespodzianka!), bo w piśmie, które otrzymałem pisze o „ocenie przedmiotowej reklamy”. Postanowił też z urzędu rozpocząć w tej sprawie postępowanie. I jak tam Grupo Neuca, nadal zero refleksji?

Źródło: Facebook

Tagi: 
Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych