REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 12 czerwca 2019

Historia wywłaszczenia polskich aptekarzy

Artykuł pochodzi z serwisu

Rok 1951 po dziś dzień jest wspominany i wypominany przez aptekarzy z bogatymi tradycjami rodzinnymi. To właśnie wtedy komunistyczne władze PRL całkowicie zmieniły obraz polskiej farmacji, wywłaszczając ówczesnych właścicieli aptek. Jak do tego doszło?

Od czasów, kiedy to w XIII wieku edyktem króla Sycylii – Fryderyka II ustanowiono pierwsze apteki oddzielone od gabinetów lekarskich, minęło ładnych kilkaset lat. Z kolei od owego edyktu do czasów współczesnych aptekarstwo przeszło diametralną przemianę. Ewoluował zarówno sposób pracy, jak i zmieniał się prawny charakter własności mienia aptecznego. Cofnijmy się jednak nieco w przeszłość…

Historia prawa własności w aptekarskim świecie

W czasach starożytnego Egiptu, Grecji i Rzymu można mówić praktycznie o zerowym prawie do samodzielnego prowadzenia praktyki leczniczej. Każdy z medyków bowiem posiadał własny zestaw sprawdzonych metod oraz środków leczniczych. W czasach rzymskich medykami byli bardzo często greccy niewolnicy. Mało było szkół oraz miejsc nauki. Ówczesnych lekarzy-farmaceutów można bardziej nazwać szarlatanami, aniżeli osobami wykształconymi. Uczono się wtedy przez praktykę, nie zaś teorię.

REKLAMA

Szarlataneria i niski poziom lecznictwa utrzymywał się również przez sporą część Średniowiecza w Europie. Co innego za to działo się na Bliskim Wschodzie, w krajach Arabskich. Tam nauka kwitła i to tam powstał rozdział praktyki leczniczej od wytwórstwa leków, który to podział zaczął się przenosić do Europy wraz z podróżnikami. Jednak również wtedy nie istniały wyraźne przejawy prawa własności praktyki aptecznej. Wówczas regulacje prawne pojawiały się lokalnie i dotyczyły raczej handlu, jako ogólnej dziedziny życia. Około XII wieku we Florencji istniało rozporządzenie zarządu miejskiego, wprowadzające prawne istnienie cechu lekarskiego oraz farmaceutycznego, które wewnętrznie regulowały swoją działalność. Nie można jeszcze mówić o budynku lub lokalu aptecznym. Wówczas apteki były raczej kramicami miejskimi – budkami handlowymi (polecam film „Medicus” produkcji niemieckiej, obrazujący częściowo charakter działalności medyczno-farmaceutycznej tamtych czasów).

REKLAMA

Aż do czasów edyktu króla Sycylii z XIII wieku, nie było jednoznacznych wytycznych odnośnie pracy i wykształcenia osoby wyrabiającej leki. To właśnie ów edykt był pierwowzorem regulacji prawnych prowadzenia aptek. Wprowadzał bowiem wymóg posiadania wykształcenia, zakazywał konkurowania między lekarzem i aptekarzem w kwestii wykonywania leków oraz regulował sposób nadawania tytułu aptekarza, jako tytułu cechu rzemieślniczego, gdyż w tamtych czasach ta profesja uznawana była za rzemiosło. Edykt wprowadzał także przepisy, które zakazywały nadużywania zaufania publicznego przez aptekarzy, zaś złamanie przysięgi aptekarskiej było karane konfiskatą mienia. Apteki nie mogły też powstawać wszędzie, a jedynie w wyznaczonych miejscowościach.

Rosnące wymagania i standardy

Stopniowo wymagania rosły, a zmiany w prawie zaczęły jasno wytyczać normy, jakie trzeba było spełnić, aby prowadzić aptekę. Do momentu jednak, gdy wzrost centralizacji władzy państwowej oraz wzrastający podział społeczeństwa na grupy mniej lub bardziej wykształcone spowodowały ostateczny rozdział zawodów medyka i wytwórcy leków, pracę aptek regulowały głównie przepisy lokalne i były one bardzo zróżnicowane. W Polsce XV-wiecznej władze państwowe nie ingerowały jeszcze w zawód aptekarstwa. Dopiero od XVI wieku, kiedy to Władysław IV na sejmie koronacyjnym wprowadził w życie całego ówczesnego kraju ustawę o rewizji aptek, pojawiły się centralne wytyczne dla aptekarzy. Wedle tych przepisów, do otwarcia apteki oprócz zezwolenia lokalnego cechu, konieczne stało się również zdanie egzaminu na Wydziale Lekarskim Akademii Krakowskiej.

Wraz z dalszym rozwojem nauki, z pojawieniem się uniwersytetów oraz wraz z wyłonieniem się chemii, jako odrębnej nauki, powstały też nowe grupy zawodowe. W tak zwanym „złotym wieku aptekarstwa”, czyli w okresie między XVIII oraz XIX wiekiem, w wielu krajach istniały już przepisy regulujące wymagania co do prowadzenia apteki. Całkiem blisko granicy polsko-czeskiej znajduje się miejscowość Kuks z XVIII-wiecznym klasztorem Bonifratów, na terenie którego znajduje się Muzeum Farmacji, obrazujące wyposażenie apteczne oraz pracę w tamtych czasach. Już wtedy, to jest w XVIII wieku, istniały pierwsze wydziały farmaceutyczne, zaś prawnie obowiązywały wymagania posiadania wykształcenia, a także sposobu przekazywania majątku następcom, którzy również musieli być farmaceutami. W wielu krajach ówczesnej Europy aptekarze dzielili się na dwie grupy, aptekarzy dworskich – obecnych w codziennym życiu króla (także w czasie wojen), którzy dali początek farmacji wojskowej oraz królewskich – będących dostawcami leków, win i rozmaitych surowców.

Aptekarze dworscy byli specjalnie uprzywilejowani, nie dotyczył ich bowiem szereg wymagań, tyczących się aptekarzy miejskich. Nie musieli posiadać obywatelstwa miejskiego, mogli swobodnie wybierać lokal na swoją działalność, a także mogli z pełną aprobatą króla korzystać z królewskiego herbu w logo apteki. Byli oni ludźmi cenionymi, wysoko postawionymi, a także mającymi znaczny wpływ na rozwój kultury, sztuki i innych nauk.

Rozbiory

W Polsce sytuacja zmieniła się diametralnie pod wpływem rozbiorów, mających miejsce pod koniec XVIII wieku. Dopiero dekretem Napoleona z 1807 roku powstała Komisja Rządząca, czyli rząd tymczasowy Księstwa Warszawskiego. Wyznaczyła ona Dyrekcję Lekarską Departamentową, wśród zadań której znajdowało się:

  • prowadzenie ewidencji lekarzy i aptekarzy, a także kontrola ich uprawnień zawodowych,
  • kontrola pracy lekarzy powiatowych, którzy nadzorowali badanie wód mineralnych oraz jakości ziół, dbali o propagowanie wiedzy i zwalczanie przesądów medycznych, przeprowadzali kontrolę aptek, cen leków, kontrolowali praktyki lekarskie na terenie powiatu, a także zapewniali bezpłatne leczenie biedoty,
  • nadzór nad zdrowotnością,
  • walka z chorobami zakaźnymi i profilaktyka.

Nieco później, bowiem w 1809 roku powstała Policja Medycynalna Księstwa Warszawskiego oraz Rada Ogólna Lekarska, które to przejęły obowiązki Dyrekcji i podlegały władzy Ministra Spraw Wewnętrznych. Na wniosek Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Policji, Rada Lekarska stworzyła projekt Ustawy dla aptek i materialistów, która weszła w życie w 1820 roku. Była to obszerna jak na tamte czasy ustawa, normująca liczne aspekty pracy ówczesnych aptek, między innymi:

  • koncesja na prowadzenie apteki tylko dla posiadaczy dyplomu aptekarza lub magistra farmacji,
  • zezwolono na sprowadzanie oraz ograniczony handel towarami różnymi,
  • zalecano posiadanie biblioteczki aptecznej do użytku personelu,
  • zabraniano aptekarzom i magistrom zajmowania się czynnościami lekarskimi,
  • wprowadzono ścisłą taksę na leki,
  • obowiązywać zaczęła kontrola trucizn – należało posiadać w aptece osobne pomieszczenie oraz zeszyt kontroli.

Kilka lat później pojawia się bardzo ważna dla aptek ustawa. Dokument ustanowiono w roku 1844 i nazywał się on Ustawa Dla Farmaceutów i Aptek. Akt ten bardzo szczegółowo regulował kwestie aptek:

  • określał prawa własności, przenoszenia, likwidacji aptek – dopuszczał także w wyjątkowych przypadkach (kwestie rodzinne lub ciężka choroba) dzierżawę placówki,
  • szczegółowo precyzował rodzaj pomieszczeń znajdujących się w aptece
  • precyzował prawa i obowiązki aptekarzy – nakazywał stałe dokształcanie się, posiadanie biblioteki z bogatym i wciąż uzupełnianym księgozbiorem, a także wymagał prowadzenia ewidencji recept, sprzedaży trucizn, sprzedaży bezreceptowej, zakupów, receptury,
  • nakazywał prowadzenie nadzoru nad aptekami przez Inspektora Głównego Służby Zdrowia,
  • kategoryzował pracowników aptek według czterech grup:
    • aptekarz,
    • prowizor,
    • pomocnik,
    • uczeń.

Ustawa z 1844 roku jest o tyle istotna, iż wykorzystywano ją do 1905 roku, kiedy to ówcześnie podległe zaborowi rosyjskiemu Królestwo Polskie, ostatecznie przeszło pod ustawodawstwo Rosji. Podstawowe prawa zawarte w tej ustawie zostały zaakceptowane również po II Wojnie Światowej i obowiązywały na obszarze starego zaboru rosyjskiego do 1951 roku, kiedy to wywłaszczono farmaceutów z ich mienia, ale o tym za chwilę.

Pozostali zaborcy, od razu z chwilą przejęcia terytorium polskiego, wprowadzali tam swoje ustawodawstwo. W zaborze austriackim ustawa o aptekach mówiła o kilku typach aptek – koncesjonowanych, realnych, sezonowych, szpitalnych, filialnych. Właścicielem apteki realnej nie musiał być farmaceuta. Ustawodawstwo pruskie regulowało głównie wymagania co do tytułu i kwalifikacji zawodowych, wprowadzając pojęcie aptekarza aprobowanego.

Odzyskanie niepodległości

Okres po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku obfitował w mnogość przepisów, choć początkowo wykorzystywano stare ustawy „odziedziczone” po zaborcach. W wolnej Polsce istniał duży opór ze strony środowisk farmaceutycznych, znajdujących się na terenach starych zaborów, bowiem każdemu rejonowi odpowiadały obowiązujące tam przepisy. Dopiero centralna reforma studiów farmaceutycznych i zniesienie dawnego systemu czeladniczego oraz ścieżki awansu z ucznia na aptekarza, wymogły na wszystkich krainach Polski uległość nowym przepisom. Ustawa o Wykonywaniu Zawodu Aptekarza weszła w życie 25 marca 1938 roku i wprowadzała kilka rozwiązań, umożliwiających zdobycie uprawnień aptekarskich osobom pracującym dotychczas w aptekach , ale nie posiadającym dyplomu magistra.  Ustawa zobowiązywała do odbycia rocznej praktyki dopiero po ukończeniu studiów farmaceutycznych, zaś prawo wykonywania zawodu aptekarza otrzymywały jedynie osoby legitymujące się obywatelstwem polskim. Pamiętać należy, że w tamtych czasach społeczeństwo polskie było zróżnicowane – Polacy stanowili 69,2%, Ukraińcy 14,3%, Żydzi 7,8%, Białorusini 3,9%, inne narodowości 0,9% ogółu ludności II Rzeczpospolitej.

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych