Hurtownie farmaceutyczne jadą na karuzeli podatkowej? | farmacja.pl

Hurtownie farmaceutyczne jadą na karuzeli podatkowej?

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-08-01 12:48:07 /

Urzędnicy skarbowi twierdzą, że hurtownie leków jadą na karuzeli podatkowej. Handlują między sobą medykamentami, oszukując na podatkach, i nielegalnie eksportują farmaceutyki - podaje Puls Biznesu.

Ministerstwo Finansów chce wydłużyć listę towarów monitorowanych i wpisać na nią także produkty farmaceutyczne. Fiskus kręci bat na oszustów nielegalnie handlujących lekami w kraju oraz za granicą. Proceder wycenia na 2 mld zł.

Urzędnicy skarbowi twierdzą, że duży, często nielegalny eksport, jest źródłem kłopotów branży farmaceutycznej. Oceniają, że od 2012 r. w Polsce narastał problem niskiej dostępności medykamentów.

- Proceder spowodowany był masową sprzedażą produktów leczniczych przez hurtownie do zagranicznych kontrahentów, co skutkowało brakiem specjalistycznych lub nowoczesnych leków, zwłaszcza tych ratujących życie, w polskich aptekach” — twierdzi resort finansów.

Od 2015 roku hurtownie farmaceutyczne chcąc sprzedawać deficytowe leki za granicę, muszą złożyć wniosek na taki wywóz. Po wprowadzeniu tych przepisów, takich wniosków były tysiące. W tym roku nie wpłynął żaden. Ministerstwo Finansów zapewnia jednak, że wywóz medykamentów nie został zatrzymany.


- Obecnie lista leków zagrożonych brakiem dostępności liczy ponad 180 pozycji. Brak zgody na legalny wywóz tych leków za granicę spowodował podjęcie szeregu działań przez hurtownie farmaceutyczne, mających na celu nielegalny wywóz/ sprzedaż za granicę. Niejednokrotnie są to leki refundowane i bardzo kosztowne — napisano w dokumencie resortu finansów.

Fiskus twierdzi też, że zanim sprzedawcy leków nielegalnie je wyeksportują, najpierw handlują w kraju, oszukując na podatkach.

- Obserwuje się niczym nieuzasadnioną sprzedaż tego samego produktu leczniczego pomiędzy kilkoma hurtowniami w Polsce (karuzela podatkowa), po czym leki zostają sprzedane za granicę lub do podmiotu zagranicznego. Faktu tego oczywiście nikt nie zgłasza do Głównego Inspektora Farmaceutycznego ani nie odnotowuje w rejestrach (…). Pojedyncze faktury z takich transakcji opiewają często na miliony złotych. Zaobserwowano, że leki lub wyroby medyczne są sprzedawane z kilkuset lub nawet kilkutysięczną procentowomarżą — twierdzą autorzy notatki wklejonej do projektu ustawy o monitoringu paliw.

Więcej na ten temat na stronach Pulsu Biznesu.

Źródło: pb.pl

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj