Im więcej, tym lepiej | farmacja.pl

Im więcej, tym lepiej

Autor: MGRfarm / Opublikowano: 2017-09-25 14:07:42 /

Głośno się ostatnio zrobiło o powstaniu dwóch nowych organizacji reprezentujących farmaceutów. Niektórych oburzył fakt, że farmaceuci mają czelność tworzyć różne związki i stowarzyszenia do walki o swoje prawa, w sytuacji gdy mamy ustawowy samorząd aptekarski. Ja Wam mówię, że to dobrze, że takie organizacje powstają. Im więcej, tym lepiej…

Absolutnie nie przeszkadza mi w niczym to, że powstają organizacje chcące bronić interesów farmaceutów-właścicieli aptek i farmaceutów-pracowników (nie tylko aptek). Wolę, żeby moich spraw broniły trzy albo cztery organizacje, zamiast jednej. Szkoda, że w naszym środowisku są osoby, które zalet tego nie dostrzegają. Jeszcze większa szkoda, że są to niektórzy działacze samorządu, którzy tym sposobem zachowują się jak ten piec ogrodnika: kości sam nie zje, ale innym nie odda. I już śpieszę z wyjaśnieniami, dlaczego dla mnie – zwykłego farmaceuty, nie należącego do żadnej z tych organizacji ani władz samorządu - taka sytuacja odpowiada i będę ją popierał.

Jak nas widzą, to nas liczą

Im więcej organizacji mówiących o problemach farmaceutów, tym większa szansa, że zostaną one dostrzeżone. Im więcej różnych organizacji broniących interesów farmaceutów pojawia się na różnych konferencjach, komisjach i zespołach, tym większa siła przebicia. Jak procedowano „aptekę dla aptekarza” oglądałem czasami posiedzenia różnych komisji sejmowych. Jak na dłoni było tam widać, że po jednej stronie sali siedzą zwolennicy, a po drugiej stronie przeciwnicy. Tych drugich było więcej i należeli do kilku organizacji. Zwolenników było mniej i byli to głównie członkowie samorządu. Ten widok nasuwał jednoznacznie kto jest w większości, a kto w mniejszości. A to ma znaczenie dla opinii publicznej, dziennikarzy czy posłów, którzy też na tej sali siedzą i obserwują. Popierać garstkę farmaceutów z izby aptekarskiej czy kilkudziesięciu przedstawicieli, kilku różnych organizacji? Myślę, że i samorząd to w pewnym momencie zrozumiał i zaczął zabierać na takie komisji inne organizacje – nawet studenckie.


Dlatego właśnie nowe organizacje nam się przydadzą. Jak następnym razem będzie się toczyła dyskusja o aptekach w Sejmie, to te organizacje zrównoważą drugą stronę – która dobrze dba o to, żeby było jej dużo. I zamiast dostawać głos tylko raz, farmaceuci będą mogli go zabierać tyle razy, ile organizacji ich reprezentuje.

Nie wybrany, ale chętny

Dostać się do izby aptekarskiej nie jest łatwo, a jeśli ktoś nie jest w radzie, albo nie udziela się w izbie, to nie ma szans na to, żeby jego głos został usłyszany. Nie ma szans, żeby pojechać do Sejmu i powiedzieć co myśli. Nie można skazywać farmaceutów, którzy z różnych powodów nie dostali się do samorządu (często po prostu nie chcą), na konieczność milczenia. Sam znam wielu młodych, którzy śledzą to co się dzieje w polityce i farmacji. Chcą w niej działać, zabierać głos, pomagać. Ale nie są w samorządzie, bo odrzuca ich tamtejsze kumoterstwo i wyższość władz. Nie można im zabraniać tworzenia własnych organizacji i walki o swoje racje. Nie może tego im zabraniać członek samorządu, który swoją organizację traktuje jako absolut. Takie organizacje niczego nie zabierają izbom aptekarskim i niczego od nich nie chcą.

Apteczny lobbing nie kończy się izbach aptekarskich. Myślę, że farmaceuci przez ostatnie 25 lat wystarczająco dobrze się przekonali, że sami muszą zawalczyć o swoją przyszłość i na samorządzie aptekarskim nie można całkowicie polegać. Dlatego nie dziwi mnie, że tworzą nowe, własne organizacje. Szczególnie, że robią to też przedsiębiorcy, właściciele, technicy, producenci… nawet lekarze mają kilka organizacji, które murem bronią swoich – często wspólnych – interesów. I na to liczę też w wykonaniu związków farmaceutów.

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj