REKLAMA
Autor: Redakcja AptekaSzpitalna pl Opublikowano: 7 czerwca 2019

Jakie niebezpieczeństwo związane jest z podaniem morfiny?

Artykuł pochodzi z serwisu
Terapia morfiną, choć znana i prowadzona od lat wciąż jest niechętnie przepisywana przez lekarzy. Skąd niechęć środowiska medycznego jak i pacjentów do tego opioidu?

Morfina jest głównym alkaloidem opium i uzyskano ją po raz pierwszy już w 1805 roku z maku lekarskiego (łac. Papaver somniferum). Należy do grupy silnych opioidowych leków przeciwbólowych; stosowana jest w bólu ostrym, jak i przewlekłym o nasileniu od umiarkowanego do silnego, który nie ustępuje po zastosowaniu nieopioidowych leków przeciwbólowych. Dodatkowo morfina jest szeroko stosowana we wszystkich rodzajach bólu, także w przypadku bólu pooperacyjnego oraz nowotworowego. Wyjątek stanowi ból spowodowany przez skurcz mięśni gładkich, np. dróg żółciowych. [1]

Terapia morfiną, choć znana i prowadzona od lat wciąż jest niechętnie przepisywana przez lekarzy. Skąd niechęć środowiska medycznego, jak i pacjentów do tego opioidu?

Przede wszystkim największą obawą przed włączeniem morfiny w terapii przeciwbólowej, szczególnie przewlekłej są działania niepożądane leku. W przypadku ok. 30% pacjentów są bardzo uciążliwe i nie pozwalają na uzyskanie odpowiedniego efektu analgetycznego. [2] Zwiększona świadomość zagrożeń związanych ze stosowaniem morfiny nastąpiła na skutek ogromnej liczby przepisywanych recept na opioidy, szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Jednymi z najpowszechniejszych i najbardziej utrudniających kontynuację terapii działań niepożądanych są: zaburzenia czynności jelit, szereg objawów żołądkowo-jelitowych (zaparcia, suchość w jamie ustnej, nudności czy wymioty). [3]

Morfina może wywołać również depresję oddechową, sedację, objawy skórne w postaci świądu, nadmierną potliwość, zaburzenia snu, problemy z oddawaniem moczu, zaburzenia nastroju, dysfunkcje poznawcze, hiperalgezję, mioklonię, napady padaczkowe oraz halucynacje czy delirium. Ostatnie cztery objawy określa się mianem „neurotoksyczności indukowanej przez opioidy”, które najczęściej stanowią największą barierę przed stosowaniem opioidów. Działania niepożądane ze strony układu nerwowego mogą być spowodowane wzrostem stężenia metabolitów morfiny — morfino 3-glukuronianu (M3G), przyczyniającego się do objawów delirium, hiperalgezji, mioklonii czy drgawek. Natomiast morfino-6-glukuronian (M6G) powoduje senność, sedację czy splątanie. Główną drogą wydalania metabolitów morfiny są nerki. Przy ich niewydolności stężenie M3G i M6G wzrasta, zwiększając tym samym ryzyko wystąpienia wymienionych objawów. [2, 4]

REKLAMA

Częstymi obawami pacjentów i lekarzy jest również ryzyko wystąpienia zaburzeń poznawczych i wpływ morfiny na funkcje psychomotoryczne. Trzeba podkreślić, że nie potwierdzono negatywnego wpływu morfiny na te funkcje. Jednak w wielu europejskich krajach, również w Polsce, prowadzenie pojazdów przez osoby stosujące opioidy jest nie tyle co niewskazane, ale i zabronione. To, co powszechnie wiadomo to fakt, że to właśnie ból upośledza funkcje poznawcze i psychomotoryczne. Można pokusić się o podsumowanie, że funkcje poznawcze są bardziej upośledzane przez ból niżeli stricte przez działanie morfiny. [2, 4]

REKLAMA

Morfina a uzależnienie

Na skutek długotrwałego stosowania morfiny istnieje ryzyko rozwoju tolerancji bądź uzależnienia fizycznego. Stopniowa eskalacja dawki leku może przyczynić się do zmniejszonej podatności organizmu na jego działanie, tj. pojawienie się tolerancji. [4] Przy regularnym stosowaniu opioidu istnieje także większe ryzyko uzależnienia, które przy nagłym odstawieniu może skutkować pojawieniem się objawów zespołu abstynencyjnego. Mogą być to: nudności, kaszel, biegunki, zaburzenia nastroju, rozszerzenie źrenic, bezsenność, podwyższenie ciśnienia tętniczego, czy silny głód narkotykowy. [1, 4, 5] U chorych otrzymujących morfinę ze wskazań medycznych, gdy terapia oraz dawkowanie jest kontrolowane przez osobę wyspecjalizowaną, może ewentualnie przyczyniać się do powstania objawów uzależnienia fizycznego: konieczność zwiększania dawek i pojawienie się łagodniejszych objawów zespołu abstynencyjnego. W takich przypadkach często mówi się o tzw. pseudouzależnieniu, które rzadko występuje wśród pacjentów poddanych kontrolowanej terapii morfiną. [1, 7]

Powszechnym błędem jest uznanie morfiny za bardziej ryzykowną pod względem uzależnienia tylko wtedy, gdy stosuje się ją rekreacyjnie — jako syntetyczny substytut endogennych endorfin, w celu wywołania przede wszystkim uczucia euforii. Nie należy jednak zapominać o potencjale uzależniającym morfiny zażywanej zgodnie ze wskazaniami medycznymi, szczególnie wśród pacjentów cierpiących na nowotworowe czy nienowotworowe bóle przewlekłe. Jednak odpowiednio kontrolowana terapia z dopasowanym schematem dawkowania i ciągłą obserwacją zachowania pacjenta będzie pozwalała na skuteczną analgezję przy jednoczesnej prewencji rozwoju silnego uzależnienia.

Bibliografia:

  1. Charakterystyka produktu leczniczego – Morphini Sulfas WZF.
  2. Orońska A. Działania niepożądane opioidów. Medycyna Paliatywna w Praktyce. 2008. 2(4), 155-163.
  3. Coluzzi F., Rocco A., Madatori I., Mattia C. Non-Analgesic Effects of Opioids: Opioid-induced Nausea and Vomiting: Mechanisms and Strategies for their Limitation. Current Pharmaceutical Design. 2012. 18(37), 6043-6052.
  4. SjØrgen P., Żylicz Z. Następstwa kliniczne metabolizmu morfiny. Polska Medycyna Paliatywna. 2004. 3(2), 101-117.
  5. https://www.drugbank.ca/drugs/DB00295
  6. https://www.mp.pl/pacjent/psychiatria/uzaleznienia/91662,uzaleznienie-opioidowe
  7. Ueda H., Ueda M. Mechanism underlying morphine analgesic tolerance and dependence. Frontiers in Bioscience. 2009. 14, 5260-5272.

Autorka: Karina Kordalewska

Przeczytaj także: Na czym polega efekt nocebo?

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych