REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 16 października 2020

Kto jeszcze pamięta o farmaceutach

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Na łamach portalu Wyborcza.pl, farmaceuci żalą się, że ich rola, choć tak trudna, staje się obecnie coraz bardziej pomijana. Tymczasem, to przecież od ich codziennej pracy, szczególnie w obecnej sytuacji, zależy zdrowie i życie tak wielu z nas.

Jak opowiada w swoim liście Daria farmaceutka, to właśnie do farmaceutów w pierwszej kolejności trafiają chorzy – i to oni muszą szybko postawić diagnozę, czy chodzi o zwykłe przeziębienie, grypę, czy też o koronawirusa. Od ich fachowej wiedzy zależy więc, czy pacjenci udadzą się do odpowiedniego lekarza, i czy przyjmą oni właściwe leki (czytaj też: Z social mediów wynika, że farmaceuta to zawód niezbędny…).

To my codziennie mamy kontakt z setkami potencjalnie zakażonych. Nie mamy teleporad, dalej prezentowany jest nam kaszel “na żywo” – czytamy w liście. Jedynym zaś, co ma chronić farmaceutę, są zwykłe maseczki i cienka ściana z pleksi.

REKLAMA

Farmaceutka wskazuje też na inne aspekty pracy farmaceuty – to oni mają więc wystawiać setki recept farmaceutycznych, dzięki którym chorzy uzyskują dostęp do niezbędnych leków. To także oni są w stałym kontakcie z hurtowniami, starając się coś poradzić na ciągłe braki w zaopatrzeniu w ratujące życie produkty lecznicze:

REKLAMA

To my tłumaczymy się za rząd, czemu nie ma szczepionek, dziennie trafiają do nas dziesiątki osób błagających o szczepionkę na grypę czy na pneumokoki, a my skąd mamy je wziąć, kiedy potrzebujących tylu, a dostaliśmy na przykład kilkanaście od początku jesieni!

Praca farmaceuty to także ciągły kontakt z pacjentem, który – zmęczony długim procesem poszukiwania leków, bądź zdenerwowany ich ceną – właśnie na nim wylewa swój żal. 

Co więcej, walczyć musi farmaceuta również z systemami informatycznymi, w których „przecinek czy kilka liter na recepcie może decydować o tej refundacji” – i to farmaceuta zapłaci karę za niepoprawną receptę (zobacz również: FIP: COVID-19 zmienił sposób patrzenia na zawód farmaceuty).

Daria Farmaceutka podkreśla jednocześnie, że nie chodzi farmaceutom o wielkie uznanie, ale o coś zupełnie innego:

My nie chcemy oklasków, czasami wystarczy nam, że pacjent życzy nam miłego dnia, a czasami, że przestanie rozmawiać przez telefon, kiedy go obsługujemy.

AM/wyborcza.pl

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych