Kwasy omega-3 z ryb zawierają rtęć? | farmacja.pl

Kwasy omega-3 z ryb zawierają rtęć?

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2017-11-07 10:51:46 /

Producent Oeparolu w jednej ze swoich reklam radiowych ostrzegał przed zażywaniem preparatów zawierających kwasy omega, pochodzących z ryb. Jego zdaniem zanieczyszczenie wód sprawia, że w takich produktach można znaleźć nawet rtęć. Sprawa trafiła do Komisji Etyki Reklamy...

Do Komisji Etyki Reklamy wpłynęła skarga na reklamę suplementu diety Oeparol firmy Adamed. Chodziło o spoty radiowe, w których preparat reklamowała aktorka Katarzyna Żak. Zdaniem autora skargi w reklamie pojawiły się stwierdzenia bezzasadnie wywołujące lęk i poczucie strachu u konsumentów.

- Przywołana przeze mnie reklama, wbrew rekomendacjom lekarzy, a także WHO oraz Instytutu Żywności i Żywienia, wywołuje u odbiorcy poczucie strachu przed spożyciem ryb, proponując zastąpienie dostarczania kwasów Omega 3 poprzez zastosowanie suplementów diety - czytamy w treści skargi.

Z tymi zarzutami nie zgodza się firma Adamed, która przekonuje, że kwasy omega-3 pozyskiwane z ryb są gorszej jakości od tych, które pochodzą z oleju z wiesiołka - głównego składnika Oeparolu.

- Na rynku dostępnych jest wiele suplementów diety zawierających w swym składzie kwasy Omega, przy czym ich źródłem mogą być zarówno ryby jak i rośliny. Liczne badania naukowe wskazują natomiast, że występujące w suplementach diety kwasy tłuszczowe pochodzące z ryb, ze względu na coraz większe stężenia zanieczyszczeń występujące w morzach i oceanach, mogą nie mieć takich samych prozdrowotnych właściwości jak te występujące w roślinach - czytamy w wyjaśnieniach firmy Adamed.

Zdaniem producenta zanieczyszczenie akwenów morskich przekłada się na konieczność dokonywania oczyszczenia oleju zawartego w rybach, to natomiast może prowadzić do utracenia przez niego cennych właściwości, jak również nie zawsze jest możliwe w 100%. To zaś może doprowadzić do przyjęcia przez konsumenta stosującego kwasy omega-3 z ryb również nieokreślonej dawki zanieczyszczeń i metali ciężkich między innymi takich jak rtęć.


Firma Adamed uważa, że takie zjawisko nie ma natomiast miejsca w przypadku, gdy kwasy tłuszczowe są pozyskiwane z źródeł roślinnych np. z wiesiołka. Zdaniem firmy problem zanieczyszczonych mórz i oceanów, a co za tym idzie zanieczyszczonych ryb jest znany od kilku lat i nagłaśniany zarówno w Polsce jak i za granicami kraju, o czym świadczą badania naukowe oraz liczne publikacje dostępne również w środkach masowego przekaz.

- Omawiana reklama stanowi zatem wyłącznie przedstawienie faktów, które zostały wykazane w przeprowadzonych badaniach naukowych. Jej celem w żadnym wypadku nie jest zatem wywoływanie w oglądającym poczucia strachu, co zarzuca skarżący. Specyfika przekazu reklamowego, krótki czas jego trwania sprawia natomiast, że przekazy muszą mieć formę uproszczoną i przystępną dla odbiorcy. Należy również wskazać, że zgodnie z art. 6 kodeksu Etyki Reklamy w przypadku koniecznej profilaktyki lub ze względów społecznych może być konieczne zasianie. Nie ulega natomiast wątpliwości, że zanieczyszczenia wód oraz ryb, a co za tym idzie również tłuszczy stosowanych w suplementach diety jest problemem niezwykle doniosłym społecznie, na który trzeba wskazać konsumentom uwagę - czytamy w wyjaśnieniach Adamedu.

Ostatecznie firma wniosła o umorzenie postępowania - przede wszystkim dlatego, że reklama była nadawana tylko przez 14 dni (1 marca do 14 marca) i od tego czasu nie pojawiła się już w mediach.

Zespół Orzekający dopatrzył się jednak w reklamie normy art. 2 ust. 1 Kodeksu Etyki Reklamy zarzucanej przez Skarżącą i uznał, że reklama nie była prowadzona z należytą starannością i zgodnie z dobrymi obyczajami. Zespół uznał też, że reklama może nadużywać zaufania odbiorców i wykorzystywać ich brak doświadczenia lub wiedzy sugerując odbiorcom, że dostarczanie kwasów Omega-6 poprzez spożywanie ryb może być niebezpieczne dla zdrowia.

Jednocześnie Komisja Etyki Reklamy doceniła, że reklamodawca zwraca uwagę, aby konsumenci świadomie wybierali ryby i zwracali szczególną uwagę na ich pochodzenie, jednakże wskazała, iż zawarte w reklamie formułowanie „czy na pewno chcesz ryzykować" było nieuprawnione i zbyt daleko idące i w tym zakresie reklama wymaga modyfikacji.

Źródło: radareklamy.pl

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj