REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 28 lutego 2019

Leki pseudoefedryną, dekstrometorfanem i kodeiną tylko na receptę?

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że wprowadzone w 2017 roku przepisy, ograniczające ilość wydawanych w aptece jednorazowo leków z pseudoefedryną, dekstrometorfanem i kodeiną, nie rozwiązały problemu ich stosowania w celach pozamedycznych. Zdaniem wiceministra Miłkowskiego, jest tylko jedno skuteczne rozwiązanie tego problemu…

W połowie stycznia do Ministerstwa Zdrowia trafiła interpelacja posłanki Anny Sobeckiej. Wskazywała ona w niej, że młodzież nadużywa leków bez recepty, które traktuje jak dopalacze (czytaj więcej: Młodzież znajduje „dopalacze” w aptekach). Posłanka przytaczała też opinie ekspertów, którzy wyróżniają trzy grupy leków stosowanych obecnie w celach pozamedycznych.

– Pierwsza grupa to leki nasenne i uspokajające. Sięgają po nie głównie ludzie z głębokimi, wewnętrznymi problemami, często o charakterze depresyjnym. Drugą grupę stanowią leki, które mogą mieć działanie psychodeliczne, zwykle w formie syropu. Wreszcie trzecia grupa to leki zawierające pseudoefedrynę. Są one zażywane m.in. w celu uzyskania silnego pobudzenia, czyli działają tak samo jak amfetamina – pisała Sobecka.

REKLAMA

Jednocześnie wskazała, że substancje uzależniające to również dekstrometorfan i kodeina. Poza tym leki zawierające te substancje można kupić bez recepty. W rezultacie kupuje je młodzież – niekoniecznie w celach medycznych.

REKLAMA

– Jest ograniczona ilość tych substancji, która może być sprzedana w trakcie jednej transakcji. Ale przecież można pójść do kilku aptek w celu dokonania zakupu – argumentowała posłanka.

Sobecka skierowała się do Ministra Zdrowia z pytaniem, czy możliwe jest wprowadzenie regulacji, które ograniczą to zjawisko?

Ministerstwo przyznaje, że ograniczenia nie działają

Odpowiedzi na tę interpelację udzielił niedawno wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski – od niedawna odpowiedzialny za Departament Polityki Lekowej i Farmacji. Przyznał on, że obowiązujące od 1 stycznia 2017 r. rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie wykazu substancji o działaniu psychoaktywnym oraz maksymalnego poziomu ich zawartości w produkcie leczniczym, stanowiącego ograniczenie w wydawaniu produktów leczniczych w ramach jednorazowej sprzedaży, nie rozwiązało problemu nadużywania leków zawierających substancje psychoaktywne (czytaj więcej: Ograniczenia ilości pseudoefedryny, dektrometorfanu i kodeiny dotyczą tylko leków bez recepty).

– Wskazany akt prawny dał podstawę do ukarania aptek ogólnodostępnych oraz punktów aptecznych w związku ze sprzedażą produktów leczniczych z przekroczeniem maksymalnej ilości pseudoefedryny, dekstrometorfanu i kodeiny – twierdzi Miłkowski.

Jednocześnie wiceminister zdrowia przyznaje, że wprowadzone przepisy nie ograniczyły zjawiska nadużywania tych leków w celach pozamedycznych. A wynika to z braku ograniczeń ich zakupu w innych placówkach.

– Wydaje się, ze jedynym skutecznym rozwiązaniem opisanego problemu byłaby zmiana kategorii dostępności produktów leczniczych zawierających pseudoefedrynę, dekstrometorfan i kodeinę z „OTC” na „Rp” i sprzedaż ich na podstawie recepty lekarskiej – podsumowuje Maciej Miłkowski.

Źródło: ŁW/sejm.gov.pl

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych