REKLAMA
Autor: Wojtek Chudziński Opublikowano: 12 czerwca 2018

Leki w razie potrzeby

Artykuł pochodzi z serwisu

Litera prawa

Ustawa z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz.U. 2011 nr 174 poz. 1039) jasno określa zasady realizacji zleceń lekarskich:

Art.15.

  1. Pielęgniarka i położna  wykonują  zlecenia  lekarskie  zapisane  w dokumentacji medycznej.

  2. Zapis w dokumentacji medycznej,  o którym  mowa  w ust. 1,  nie  dotyczy  zleceń wykonywanych w stanach nagłego zagrożenia zdrowotnego.

  3. W przypadku uzasadnionych wątpliwości pielęgniarka i położna mają prawo domagać się od lekarza, który wydał zlecenie, by uzasadnił potrzebę jego wykonania.

Warto w tym miejscu zadać sobie pytanie czym jest wspomniany stań nagłego zagrożenia zdrowotnego. Idąc za definicją wg Ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz.U. 2006 nr 191 poz. 1410) art. 3 pkt 8. :

REKLAMA

„stan nagłego zagrożenia zdrowotnego to stan polegający na nagłym lub przewidywanym w krótkim czasie pojawieniu się objawów pogarszania zdrowia, którego bezpośrednim następstwem może być poważne uszkodzenie funkcji organizmu lub uszkodzenie ciała lub utrata życia, wymagający podjęcia natychmiastowych medycznych czynności ratunkowych i leczenia.”

Jednak nawet i ten stan nie predysponuje pielęgniarki do ordynowania każdego leku.

REKLAMA

Może czy nie może?

Rozporządzenie Ministra Zdrowia  z dnia 28 lutego 2017 r.w sprawie rodzaju i zakresu świadczeń zapobiegawczych, diagnostycznych, leczniczych i rehabilitacyjnych udzielanych przez pielęgniarkę albo położną samodzielnie bez zlecenia lekarskiego jasno definiuje sytuacje oraz zakres ordynacji leków przez pielęgniarkę. Artykuł 4 traktuje, iż:

„Pielęgniarka systemu w rozumieniu art. 3 pkt    6 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o   Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz. U. z   2016    r. poz.     1868 i 2020 oraz z 2017 r. poz. 60) jest uprawniona do wykonywania samodzielnie bez zlecenia lekarskiego medycznych czynności ratunkowych obejmujących(…)

29)    podawanie pacjentowi produktów leczniczych zamieszczonych w wykazie stanowiącym załącznik nr 1 do rozporządzenia”

Wspomniany wykaz produktów leczniczych podawanych pacjentowi przez pielęgniarkę systemu w ramach wykonywania czynności ratunkowych zawiera jedynie 47 substancji. Co więc z pozostałymi lekami?

Lekarz się zgodził

Często słyszę, że w sytuacji kryzysowej pielęgniarka podaje lek na podstawie decyzji lekarza dyżurnego, który telefonicznie wyraża konieczność podania leku. Niestety, jest to łamanie obowiązującego prawa. Zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz. U. Nr 174, poz. 1039, dalej: u.z.p.p.), wykonywanie zawodu pielęgniarki polega m.in. na „realizacji zleceń lekarskich w procesie diagnostyki, leczenia i rehabilitacji”. Niemniej, w myśl art. 15 ust. 1 u.z.p.p., pielęgniarki muszą wykonywać jedynie zlecenia lekarskie „zapisane w dokumentacji medycznej”, przy czym obowiązek zapisywania zleceń „nie dotyczy zleceń wykonywanych w stanach nagłego zagrożenia zdrowotnego” (art. 15 ust. 2 u.z.p.p.).

Jak wynika z powyższych przepisów, podstawową zasadą obowiązującą przy zleceniach lekarskich jest pisemność, która nie obowiązuje tylko w stanach nagłego zagrożenia zdrowotnego (należy zaznaczyć, że nagłe będzie tylko zdarzenie nieprzewidziane związane z zagrożeniem życia). Celem cytowanego przepisu jest zapewnienie pewności treści zlecenia, która ma znaczenie dla odpowiedzialności prawnej lekarza i pielęgniarki. Jeżeli bowiem okaże się, że pacjent poniósł szkody związane udzielaniem świadczeń zdrowotnych przez pielęgniarkę, to może ona dowieść swojej niewinności wskazując, że wykonywała jedynie zlecenie lekarskie. Z drugiej strony lekarz może uwolnić się od odpowiedzialności, jeżeli wykaże – na podstawie zlecenia – że to pielęgniarka popełniła błąd (np. pomyliła leki lub dawki). Co do zasady zatem, podstawą obowiązku wykonania zlecenia lekarskiego przez pielęgniarkę jest jego zapisanie w dokumentacji medycznej.

Jeżeli zaś chodzi o przekazywanie zleceń za pomocą telefonu, to należy zauważyć, że telefon jest w tym przypadku jedynie środkiem przekazu zlecenia ustnego. Należy zatem stwierdzić, że zasadniczo lekarz nie ma możliwości dokonania zlecenia przez telefon.

Jak znaleźć kompromis?

Trudno jest nie zgodzić się z lekarzami, że braki kadrowe uniemożliwiają wystawianie i realizację zleceń lekarskich zgodnie z zachowaniem wszystkich aspektów prawnych. Jednak nie może być to wystarczającym usprawiedliwieniem dla takiego stanu rzeczy. Nie każde podanie leku doraźnie, „w razie potrzeby” jest stanem zagrożenia życia, a zatem nie można naginać przepisów pod wspomniane sytuacje. Póki takie zlecenie nie wywoła szkody pacjentowi, sprawa utknie w martwym punkcie, co jednak, jeśli niewłaściwie lub w ogóle nieudokumentowane zlecenie lekarskie przyczyni się do pogorszenia stanu pacjenta?

 

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych