REKLAMA
Autor: Wojtek Chudziński Opublikowano: 8 lutego 2019

Matka Ziemia z odsieczą

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA

Wyniki badaczy z Swansea University Medical School pokazują, że warto badać folklor i tradycyjne leki w poszukiwaniu nowych antybiotyków. Naukowcy, historycy i archeolodzy mogą wnieść coś do tego zadania. Wydaje się, że część odpowiedzi na ten bardzo nowoczesny problem może leżeć w mądrości przeszłości.

Światowa Organizacja Zdrowia opisuje problem superbakterii jako jedno z największych zagrożeń dla globalnego zdrowia, bezpieczeństwa żywnościowego i rozwoju. Wspomniany ostatnio raport WHO (czytaj więcej: Niby XXI wiek) jednoznacznie podkreśla aktualność tych obaw. I wydawać by się mogło, że teraz ośrodki R&D powinny rzucić wszystko i skupić się na opracowywaniu nowych antybiotyków. Tylko jak się okazuje, efektywniej jest iść trochę pogrzebać w ziemi…

Ostatnie zdanie było wypowiedziane z przymrużeniem oka, bowiem ani myślę minimalizować rolę i zasługi etnofarmakologii. Nikomu nie trzeba chyba przedstawiać przypadku sirolimusu, zwanego również rapamycyną, organicznego związku chemicznego, leku immunosupresyjnego mającego zastosowanie w transplantologii. Jest to antybiotyk makrolidowy, po raz pierwszy wyizolowany w 1975 roku z bakterii Streptomyces hygroscopicus, pochodzących z próbki ziemi pobranej na Wyspie Wielkanocnej, która w językach polinezyjskich znana jest jako Rapa Nui  – stąd nazwa leku. Takich historii farmacja zna więcej. Poszukiwanie nowych źródeł m.in. antybiotyków w medycynie ludowej, czerpiącej bezpośrednio z natury przyniosło już niejedno wielkie odkrycie.

REKLAMA

Ostatnio głośno zrobiło się za sprawą szczepu bakterii, który naukowcy wyizolowali z próbki gleby z terenów Irlandii Północnej. Nieznany dotąd szczep bakterii odkrył międzynarodowy zespół naukowców kierowany przez badaczy ze Swansea University Medical School. Analizowana gleba pochodzi z obszaru Fermanagh w Irlandii Północnej, znanego jako Highlands Boho. Jest to obszar alkalicznych użytków zielonych, a gleba  znana jest tu ze swoich właściwości leczniczych od wieków. Jeden z naukowców, dr Gerry Quinn, były mieszkaniec Boho w hrabstwie Fermanagh, od wielu lat był świadomy uzdrawiającej tradycji tego obszaru. Przyjmowało się bowiem, że niewielka ilość ziemi była owijana w bawełniany materiał i służyła do leczenia wielu dolegliwości, w tym infekcji zębów, gardła i szyi.

REKLAMA

Na podstawie badań nowego szczepu nazwanego Streptomyces sp. Myrophorea stwierdzono mi.n., że zahamował wzrost czterech z sześciu najważniejszych patogenów wielolekoopornych zidentyfikowanych przez WHO, w tym oporne na wankomycynę Enterococcus faecium (VRE), oporny na metycylinę Staphylococcus aureus (MRSA), Klebsiella pneumoniae i odporne na karbenepenemy Acinetobacter Baumanie. Ponadto, w badanich zahamował zarówno bakterie Gram dodatnie, jak i Gram ujemne, które różnią się budową ściany komórkowej –  zazwyczaj bakterie G(-) są bardziej odporne na antybiotyki. Nie jest jeszcze jasne, który składnik nowego szczepu zapobiega rozwojowi patogenów, ale zespół już to bada. Obecnie badacze skoncentrują się na oczyszczeniu i identyfikacji tych antybiotyków.

Wyniki badaczy z Swansea University Medical School pokazują, że warto badać folklor i tradycyjne leki w poszukiwaniu nowych antybiotyków. Naukowcy, historycy i archeolodzy mogą wnieść coś do tego zadania. Wydaje się, że część odpowiedzi na ten bardzo nowoczesny problem może leżeć w mądrości przeszłości.

W brytyjskiej prasie fachowej nierzadko można przeczytać o całych zespołach badawczych, którzy porzucają swoje nowoczesne laboratoria i udają się w karkołomne misje w otchłań amazońskiej puszczy, by wraz z lokalnymi przewodnikami i tłumaczami miejscowych dialektów odkryć tajemnice tamtejszych plemion i w naukowy sposób podejść do cud tamtejszej medycyny, przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Wszak historia rapamycyny czy właśnie opisanego nowego cudownego przypadku z Zielonej Wyspy pokazuje, że warto czerpać ze źródeł. Matka Ziemia daje nam broń, chciejmy z niej skorzystać.

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych