REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 29 sierpnia 2018

Media straszą paraliżem aptek. Kto za tym stoi?

Artykuł pochodzi z serwisu

W ostatnich dniach w mediach pojawiły się sensacyjne nagłówki zapowiadające chaos, paraliż i kolejki w aptekach. „Farmaceuci szykują się do strajku Seniorze! Nie czekaj z wykupem leków” – napisał Super Express. Niestety przy okazji do publicznej informacji przekazywane są nieprawdziwe informacje dotyczące organizatorów zamieszania i rzeczywistej skali problemu. Komu na tym zależy?

Protest techników farmaceutycznych wspierają zagraniczne sieci apteczne, które zachęcają swoich pracowników do podpisywania „gotowców” IGWPAiA oraz pokrywają koszty ich wysyłki (fot. nadesłane przez czytelników)

– Akt procedowany obecnie przez GIF zawiera ograniczenie, z którego wynika, że technicy nie będą mogli realizować recept w aptece. Nie będą mogli także informować pacjentów o sposobie dawkowania leku ani proponować im zamienniku – mówiła money.pl Marzena Napieracz, członek zarządu Izby Gospodarczej Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek, która skontaktowała się z redakcją przez platformę dziejesie.wp.pl.

REKLAMA

Mowa tutaj o projekcie rozporządzenia w sprawie zapotrzebowań oraz wydawania z apteki produktów leczniczych, który został opublikowany w Rządowym Centrum Legislacyjnym blisko dwa miesiące temu (czytaj więcej: Niższą dawkę leku wyda tylko farmaceuta. A co z technikami farmaceutycznymi?). Na początku sierpnia dwie organizacje – Izba Gospodarcza Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek oraz Związek Zawodowy Techników Farmaceutycznych – podniosły alarm, twierdząc, że proponowane zapisy ograniczą uprawnienia zawodowe techników farmaceutycznych. Wynika z nich bowiem, że prawo do wydania pacjentowi leku w niższej dawce niż zapisana na recepcie oraz udzielenia mu informacji o leku, będzie miał tylko farmaceuta (magister farmacji, po 5-letnich studiach).

REKLAMA

Wbrew temu, co w wywiadzie dla Money.pl przekazała Marzena Napieracz z IGWPAiA, proponowane przepisy nie uniemożliwiają technikom farmaceutycznym realizacji recept.

– Jeśli rozporządzenie wejdzie w życie, nasze kompetencje zostaną mocno ograniczone. Nie będziemy mogli już w niczym doradzić pacjentowi ani udzielić mu żadnej informacji. Będziemy mogli niemalże w niemy sposób tylko realizować recepty i wydawać leki, które wymieni pacjent – mówiła Gazecie Wyborczej Aneta Klimczak, wiceprezes Związku Zawodowego Techników Farmaceutycznych (czytaj więcej: Technik farmaceutyczny nie będzie mógł w aptece udzielić pacjentowi informacji?).

W rezultacie IGWPAiA oraz ZZTF (obie organizacje są powiązane personalnie) ogłosiły w mediach społecznościowych protest. Miał on polegać na wysyłaniu listu do ministra zdrowia przygotowanego przez organizacje. Aby nagłośnić akcję, przedstawiciele wspomnianych organizacji rozsyłali do wszystkich mediów sensacyjne informacje o możliwym paraliżu aptek i groźbie problemów z dostępem do leków. Niektóre z tytułów prasowych podchwyciły temat, jednak sposób przygotowania przez nich publikacji wskazuje, że jednak nie do końca go zrozumiały. W nagłówkach pojawiły się bowiem informacje, że protestują farmaceuci, podczas gdy nie mają oni z całą akcją nic wspólnego.

– W związku z nieprecyzyjnymi informacjami pojawiającymi się w niektórych mediach (m.in. Super Express, Radio Zet) informuję, że organizatorem zapowiadanej na wrzesień br. akcji protestacyjnej są organizacje zrzeszające techników farmaceutycznych, a nie farmaceutów. Farmaceuci nie mają nic wspólnego z tymi działaniami – czytamy w oświadczeniu Tomasza Leleno, rzecznika prasowego Naczelnej Izby Aptekarskiej.

Organizatorzy akcji zapowiadają, że jeśli ministerstwo zdrowia nie spotka się z nimi by wyjaśnić sporne kwestie, przygotują protest w Warszawie między 11 i 13 września. Ostrzegają, że może to spowodować paraliż funkcjonowania aptek w Polsce, bo większość ich personelu stanowią właśnie technicy.

– Z informacji, które do nas docierają wynika, że nie wszyscy technicy farmaceutyczni popierają akcję protestacyjną, organizowaną przez część tego środowiska – twierdzi z kolei Tomasz Leleno. – Jednocześnie pragniemy zapewnić, iż w czasie trwania protestu praca aptek będzie przebiegała bez zakłóceń. Placówki te będą przygotowane do zapewnienia pacjentom stałej i płynnej obsługi – zarówno farmaceutów, jak i techników.

Protest techników farmaceutycznych wspierają zagraniczne sieci apteczne, które zachęcają swoich pracowników do podpisywania „gotowców” IGWPAiA oraz pokrywają koszty ich wysyłki.

Na naszą skrzynkę redakcyjną w ostatnich dniach docierały sygnały od farmaceutów z aptek sieciowych, którzy otrzymywali odgórną dyspozycję aby wesprzeć protest techników farmaceutycznych. Mail w tej sprawie trafił m.in. do wszystkich aptek sieci, której właścicielem jest amerykańska grupa kapitałowa Warburg Pinus. Także na zamkniętej grupie Związku Zawodowego Techników Farmaceutycznych RP na Facebooku, wprost mówiono o wsparciu przez konkretne sieci apteczne, które nie tylko zachęcały swoich pracowników do podpisywania listów IGWPAiA, ale też pokrywały koszty ich wysyłki.

Źródła: NIA / Facebook / Twitter
Opracował: ŁW

Tagi:
Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych