Media straszą wzrostem cen leków od stycznia

Obrazek użytkownika farmacja.pl
Autor: farmacja.pl / Opublikowano: 2016-12-29 08:50:12 /

Dziennik Zachodni informuje swoich czytelników o rewolucji na rynku farmaceutycznym, która ma być przyczyną spadku liczby aptek i wzrostu cen leków już od stycznia.

- PiS chce zmienić ustawę w sprawie aptek. Aptekę będzie mógł prowadzić tylko farmaceuta i mieć najwyżej cztery placówki. Nowe apteki nie będą mogły powstać w odległości mniejszej niż kilometr, od tych już istniejących. Z nowych uregulowań, które mają wejść już w styczniu 2017 roku, cieszy się Naczelna Izba Aptekarska - można przeczytać w Dzienniku Zachodnim

- Dotychczasowe zezwolenia zachowują ważność na stałe i nie będą odbierane. Przewidziano też respektowanie prawa dziedziczenia. Uchwalenie ustawy nie spowoduje zamykania aptek już działających, jest jednak ważnym krokiem w kierunku uporządkowania w przyszłości detalicznego rynku leków w interesie pacjentów, a nie właścicieli aptek (bez znaczenia farmaceutów, czy nie) jak jest aktualnie - wyjaśnia na jego łamach dr Piotr Brukiewicz prezes Śląskiej Izby Aptekarskiej.

Przeciwny zmianom ma być klub Kukiz 15, w którego imieniu wypowiedział się poseł Grzegorz Długi:

- Aptek będzie mniej i wzrosną ceny leków. Pacjenci będą mieli do pokonania dłuższą drogę do apteki. Wszelka regulacja w tym zakresie jest więc całkowicie zbędna, a wręcz szkodliwa - twierdzi parlamentarzysta.


Jego zdaniem obecnie liczba aptek w przeliczeniu na liczbę mieszkańców oscyluje już wokół postulowanej przez projekt, gdyż wynosi: od 2600-2700, a ponadto większość aptek jest w polskich rękach.

Krytycy nowych uregulowań twierdzą, że nie zawierają one żadnych przepisów stanowiących zachętę do powstawania nowych aptek w miejscach, gdzie ich obecnie brakuje. Nie zawierają też żadnych przepisów służących poprawie skuteczności nadzoru nad działalnością aptek.

- Po wprowadzeniu zmian ceny leków mogą wzrosną i to o 20- 30 proc - czytamy w Dzienniku Zachodnim.

- Nastąpi to w wyniku rozdrobnienia aptek działających na rynku, tj. ograniczenia do maksymalnie 4 aptek w rękach jednego właściciela, co spowoduje znaczne osłabienie pozycji negocjacyjnej aptek względem hurtowni farmaceutycznych i producentów - argumentuje klub Kukiz15 i dodaje, że dla farmaceutów zmiana będzie się wiązać ze zmniejszeniem liczby miejsc pracy, spadkiem wynagrodzeń oraz obniżeniem standardów pracy, a na zmianie tej skorzystają zaś hurtownicy i producenci leków, którzy wzmocnią swoją pozycję negocjacyjną i uzyskają możliwość dyktowania wyższych cen.

Źródło: Dziennik Zachodni

Udostępnij
PILNE
ZAMKNIJ
Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.


Akceptuj