REKLAMA
Autor: Redakcja mgr farm Opublikowano: 29 stycznia 2019

Medyczna marihuana droga, bo jest za wysoko opodatkowana

Artykuł pochodzi z serwisu

Susz z konopi można obecnie dostać w ponad 60 aptekach w 12 województwach. Trafia ona tam z hurtowni w Łodzi. Cena jednego grama marihuany medycznej waha się w granicach 60-65 zł. Byłoby taniej, gdyby obniżyć stawkę VAT. Tego zdania są farmaceuci oraz przedstawiciele Spectrum Cannabis.

Medyczną marihuanę można już zamawiać do aptek z łódzkiego magazynu. Dystrybucja surowca kanadyjskiej firmy Spectrum Cannabis rozpoczęła się 17 stycznia. Susz z żeńskich kwiatostanów konopi przyjechał w dwóch rodzajach opakowań: 5-gramowym i 10-gramowym. Surowiec zawiera 19% psychoaktywnego kannabinoidu THC oraz mniej niż 1% CBD. Ten ostatni obniża właściwości psychoaktywne THC (czytaj więcej: Q&A na temat medycznej marihuany).

Farmaceuta przygotuje susz

Jak mówi Błażej Ajzert z łódzkiej hurtowni farmaceutycznej, apteka musi najpierw złożyć do magazynu pisemne zapotrzebowanie. Najczęściej już na następny dzień dostaje towar. Nie trzeba okazywać recept. Każda apteka, która ma pozwolenie na sprzedaż produktów narkotycznych, może ten produkt zamówić.

REKLAMA

To farmaceuta ma przygotowywać lek, zgodnie ze wskazaniami lekarza na recepcie. – Z jednej strony obowiązujące prawo pozwala na modyfikację tego surowca, jednak potrzebna jest przykładowa receptura, na podstawie której apteki będą ten surowiec przygotowywać. I taka receptura aktualnie powstaje, dlatego my nie wydajemy swoich zaleceń. Natomiast możliwości rynkowe przetworzenia surowca są duże – mówi Samia Al-Hameri, farmaceutka ze Spectrum Cannabis (czytaj więcej: Skutek uboczny medycznej marihuany to odstawienie innych leków).

REKLAMA

Dodaje ona, że susz można m.in. ekstrahować za pomocą różnych substancji, dzięki czemu otrzymamy np. pastę, którą można stosować podjęzykowo. Wskazaniem jest również waporyzacja, czyli przenoszenie aktywnych składników w stan pary, ale bez ich spalania. Palenie nie jest rekomendowane, ponieważ wraz z nim ulatniają się toksyczne składniki. Dzięki waporyzacji możemy wydobyć to, czego pacjent najbardziej potrzebuje. Każdy kannabinoid ma inną temperaturę parowania, więc jeśli chcemy położyć nacisk np. na THC, podgrzewamy surowiec do temperatury 157°C, ponieważ to jest punkt parowania THC.

Kierujemy się jednak systemem samomiareczkowania. Oznacza to, że pacjent, oczywiście w konsultacji z lekarzem, sam wydziela potrzebną porcję, dokładnie tak jak np. z syropem. To terapia spersonalizowana pod danego pacjenta (czytaj więcej: Jak będzie wyglądać recepta na medyczne konopie? Pokazujemy wzór!).

Walka o niższy VAT

Cena medycznej marihuany w Polsce za jeden gram waha się od 60 do 65 zł w zależności od ostatecznego produktu, który pacjent kupuje w aptece. Na miesięczną kurację przy obecnej cenie pacjent może wydać nawet 2 000 zł. Koszty byłyby niższe, gdyby konopie pochodziły z krajowych upraw, jednak nie zgodził się na nie Sejm i produkt trzeba importować z Kanady, a od połowy roku prawdopodobnie z Danii.

Na stronie producenta czytamy, że w Kanadzie za gram tego samego produktu trzeba zapłacić 8,5 dolara, czyli ok. 32 zł. – Cena w Polsce jest za wysoka – przyznaje Samia Al-Hameri. – Zakładaliśmy, że surowiec nie będzie kosztował więcej niż 50 zł za gram, jednak nasz produkt został opodatkowany 23-procentowanym VAT-em, mimo że naszym zdaniem należy się niższa stawka. Al-Hameri dodaje, że lekarze i farmaceuci z całej Polski również nie zgadzają się z tymi założeniami podatkowymi.

Jak mówi przedstawicielka kanadyjskiej firmy, prawnicy producenta zajmują się sprawą obniżenia ceny preparatu w Polsce. Konopie w ustawie określono jako surowiec farmaceutyczny, a nie gotowy produkt leczniczy. Dlatego nałożono na nie wyższą stawkę VAT. To właśnie ona jest kwestią sporną między państwem a kanadyjskim producentem, który zabiega o obniżenie VAT do 8%. Wtedy cena za gram nie przekroczyłaby 50 zł (czytaj więcej: Medyczna marihuana musi dać się lubić).

Źródło: IK/nowosci.com.pl

Artykuł pochodzi z serwisu
REKLAMA
REKLAMA

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych